Zebrano 1,000 podpisów
Do: Mariusz Frankowski, Wojewoda Mazowiecki
Stop uchwale o masowym zabijaniu dzików w Warszawie

Sprzeciwiamy się uchwale Sejmiku Województwa Mazowieckiego, której konsekwencją będzie masowe zabijanie dzików na terenie m.st. Warszawy.
Apelujemy o:
- zbadanie zgodności uchwały z prawem, w ramach kompetencji nadzorczych określonych w art. 78 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 ustawy o samorządzie województwa,
- rozważenie stwierdzenia nieważności uchwały, jeśli zostanie przyjęta w obecnym, niesprecyzowanym kształcie, z naruszeniem granic upoważnienia z art. 33a ustawy o ochronie zwierząt,
- zbadanie zgodności trybu stanowienia uchwały z obowiązującym prawem,
- wyjaśnienie, czy w toku prac nad projektem przeanalizowano ryzyko konfliktu interesów związane z rolą Pana Tomasza Krasowskiego - dyrektora Departamentu Polityki Ekologicznej, Geologii i łowiectwa Urzędu Marszałkowskiego, który jednocześnie pełni funkcję wiceprezesa Naczelnej Rady Łowieckiej.
Dlaczego ta sprawa jest ważna?
Na początku sierpnia 2026 do warszawskiego magistratu został dostarczony apel „Dziki w stolicy: czas na humanitarne rozwiązania!”, który podpisało ponad 10 500 osób. Podczas rozmowy z Zastępczynią Prezydenta m.st. Warszawy Magdaleną Młochowską i Dyrektorką Patrycją Stawiarz, otrzymaliśmy informację, że Zespół ds. Dzikich zwierząt działa i przedstawi rekomendacje, które mają zapobiegać dalszym konfliktom na linii dziki - ludzie. Usłyszałyśmy również, iż miasto chce poznać zwyczaje dzików, dowiedzieć się więcej o tych zwierzętach, by móc działać prewencyjnie. Ponadto przedstawicielki urzędu były otwarte na nasze propozycje i pozytywnie zareagowały na pomysł zorganizowania konkursu na blokady na kosze na śmieci, ponieważ między innymi ze względu na odpady dziki pojawiają się blisko osiedli miejskich. Tymczasem podpisana została uchwała, która wzbudza nasz niepokój i wiele zastrzeżeń.
Brak jakiegokolwiek limitu liczbowego. Dotychczasowe decyzje o redukcji populacji określały konkretny limit: 250 osobników w 2022 r., 500 osobników w 2025 r. Projektowana uchwała rezygnuje z limitu w ogóle, opierając się wyłącznie na ogólnym, uznaniowym kryterium „trwałej utraty naturalnego lęku przed człowiekiem”. To nie jest techniczna korekta dotychczasowej praktyki, lecz jej istotne rozszerzenie i w naszej ocenie wykracza poza to, co art. 33a ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt rozumie przez precyzyjne określenie „warunków, miejsca, czasu i sposobów” ograniczenia populacji. Zwracamy uwagę, że Pana urząd w podobnej sprawie - rozstrzygnięciem nadzorczym WNP-P.4131.9.2023 z 25 kwietnia 2023 r. dot. uchwały gminy Siemiątkowo - stwierdził nieważność lokalnego aktu dotyczącego zwierząt m.in. z powodu jego nadmiernej ogólnikowości.
Wadliwy tryb konsultacji. Trwały one jedynie 11 dni (4–14 września 2026 r.) a możliwość udziału w nich nie została skutecznie podana do wiadomości.
Regulamin konsultowania projektów aktów prawa miejscowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego w § 6 ust. 5 mówi, że „Termin na wyrażenie opinii przez organizacje […] nie może być krótszy niż 14 dni”. Swoje opinie przedstawiły wyłącznie Regionalna Rada Ochrony Przyrody i Polski Związek Łowiecki. Liga Ochrony Przyrody, do której zwrócono się o opinię, nie zdążyła się wypowiedzieć w toku konsultacji. Jej milczenie potraktowano jako zgodę. Zgodnie z regulaminem opinia organizacji społecznej, której statutowym celem jest ochrona zwierząt, jest niezbędna.
Kolejnym poważnym uchybieniem, które łamie zasady demokratycznego stanowienia prawa, jest dopisanie w ostatniej chwili do porządku obrad głosowania projektu uchwały w sprawie ograniczenia populacji dzików na terenie m.st. Warszawy. Takiego punktu w porządku obrad na dzień 22.09.2026 r. wcześniej nie było.
Przekroczenie granic upoważnienia z art. 33a ustawy o ochronie zwierząt. Kluczowe w tej sprawie ustępy Ustawy mówią, że dopuszcza się działania mające na celu ograniczenie populacji zwierząt, gdy stanowią one nadzwyczajne zagrożenie dla życia, zdrowia lub gospodarki człowieka, w tym gospodarki łowieckiej.
Tymczasem Uchwała Sejmiku wprowadza dodatkowe a do tego nieostre kryteria, które pozwalają na uznaniowe podejmowanie decyzji dotyczących uśmiercania dzików w sytuacjach kiedy:
1) trwale utraciły naturalny lęk przed człowiekiem (synantropizacja);
2) bytują lub regularnie nachodzą na tereny zurbanizowane, obszary o równej lub zwartej zabudowie mieszkaniowej, użyteczności publicznej oraz rekreacyjnej;
3) przebywają w pasach drogowych dróg publicznych.
Wątpliwości co do bezstronności procesu. Departamentem odpowiedzialnym za przygotowanie projektu kieruje Tomasz Krasowski, który jednocześnie pełni funkcję wiceprezesa Naczelnej Rady Łowieckiej, a więc organizacji zrzeszającej myśliwych wykonujących odstrzały i organu, który sam ma jeszcze wydać opinię o tym projekcie przed jego uchwaleniem. Uważamy, że tak bezpośrednie powiązanie osoby odpowiedzialnej za kształt projektu z organizacją bezpośrednio zainteresowaną jego treścią i zakresem uprawnień wymaga wyjaśnienia i niezależnej weryfikacji.
W naszej ocenie wymienione elementy wskazują na proces prowadzony w pośpiechu i bez należytej kontroli, którego efektem może być akt prawa miejscowego dotknięty istotnymi wadami prawnymi.
Nie kwestionujemy, że skala konfliktów między mieszkańcami a dzikami realnie rośnie, na co wskazuje wzrost liczby interwencji. Niepokoi nas jednak sposób, w jaki projekt powstaje, oraz skala uprawnień, jakie ma nadać. Nie rozumiemy, dlaczego została podjęta decyzja, której konsekwencją będzie masowe zabijanie dzików. Zwłaszcza w świetle działającego Zespołu ds. dzikich zwierząt i obietnic miasta. Członkowie zespołu nie zostali poinformowani o przygotowywanej uchwale.