Przejdź do treści głównej

Do: do Prezesa Rady Ministrów RP; Prezes POLSA - Polska Agencja Kosmiczna; Zespołu Polskiego Programu Kosmicznego;

PROMETEUSZ - pierwszy polski statek kosmiczny inspirowany "SOLARIS" - Stanisław LEM lubi to!

PROMETEUSZ | pierwszy polski statek kosmiczny inspirowany "Solaris" | Stanisłw LEM lubi to!
Szanowny Panie Premierze, Szanowna Pani Prezes, szanowni członkowie zespołu budującego pierwszy polski orbitalny statek kosmiczny.

Niniejszym apelujemy,
O nadanie pierwszemu w historii polskiemu orbitalnemu statkowi kosmicznemu nazwy PROMETEUSZ.

----------------

Mówi się, że żyjemy w przyszłości. 
Tak, to banał, wiem - ale jakże prawdziwy.

Odkąd dowiedziałem się, że w Warszawie powstaje centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), a wkrótce potem ruszą prace nad pierwszym polskim statkiem orbitalnym doszedłem do wniosku, że w tak burzliwej i emocjonalnej teraźniejszości ta inicjatywa może być impulsem pojednania, którego nasze społeczeństwo może potrzebować. To wydarzenie, które jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić. Dowód, jak daleką drogę przeszliśmy jako kraj.

Myślę, że jako społeczeństwo dajemy się czasem rozpraszać złej woli. Łapiemy od niektórych cynizm,  urazy, złośliwości, brutalność - w moim odczuciu nie są to dobre strategie w długim okresie. Nie sprzyjają budowaniu wspólnego dobra, lecz pozostają w służbie destrukcji. Codziennie w internecie widzę rosnącą niechęć, złość i zawiść (delikatnie mówiąc).

Doszedłem do wniosku, że zachodzi realna potrzeba zmiany tonu tych emocji.

Piszę to wszystko nie jako polityk. Nie jestem nim. Nie jestem nawet jakoś specjalnie popularny, ani charyzmatyczny. Jestem zwykłym, chciałoby się napisać, "Szarym Człowiekiem". Myślę o nim czasem, o tym co chciał nam powiedzieć Również w kontekście tego, co dzieje się w kraju. Wierzę, że każdy z nas, tak sądzę, może kontynuować jego misję, dorzucając coś do społeczeństwa od siebie, bezinteresownie. Niezależnie czy to gest symboliczny, czy realny aktywizm.

Mam głębokie przekonanie, że jesteśmy wspaniałym krajem wspaniałych ludzi. Wierzę w ludzi, mimo że wiem, że zdarza nam się błądzić. Tyle razy pokazywaliśmy to jako społeczeństwo, że umiemy we wspólnotę. Potrafimy też w Solidarność - jako ideę scalającą - robiliśmy to nie raz. Wartości, które wracają do nas w tych zrywach też nadzieja, przyzwoitość, wiara w demokrację i wolność. 

Mam wrażenie, że nie muszą się one budzić w nas jedynie wtedy, gdy ktoś nas napada, bije, okupuje lub gdy walczymy o niepodległość z innych przyczyn.

Myślę, że jako Polacy możemy korzystać z nich na co dzień.

Myślę, że możemy jako naród powiązać wrażliwość naszej kultury, rodzimej twórczości, ze wspólnotą w formie tej oddolnej petycji na rzecz polskiej nauki i technologii. Dlatego proszę, poprzyjmy wspólnie ten apel do:

  • Premiera RP,
  • Zespołu Polskiego Programu Kosmicznego,
  • oraz Prezes POLSA,

My, niżej podpisani, chcemy zaproponować, by ta historyczna decyzja stała się także okazją do czegoś, co nas łączy, a nie dzieli. Dlatego apelujemy o nadanie pierwszemu polskiemu statkowi kosmicznemu nazwy PROMETEUSZ.

 [...] 

Dlaczego ta sprawa jest ważna?

Dlaczego PROMETEUSZ?

PROMETEUSZ to statek, który w "SOLARIS" Stanisława LEMA przewozi bohatera z Ziemi na stację badawczą. LEM nie wybrał tej nazwy przypadkiem.

Prometeusz z mitologii to postać, która przyniosła ludziom ogień i wiedzę. To symbol ludzkiej ciekawości, która pcha nas ku poznaniu, nawet gdy droga jest niepewna. Obecnie droga wydaje mi się niepewna czasem. Mimo to potrzebujemy odwagi i ufności.

Pamiętam, gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tym niezwykłym światem wykreowanym przez LEMA i jak wybuchła mi wtedy wyobraźnia. Nie potrafiłem się od tej powieści zbytni oderwać. Nie potrafiłem pojąć, że jakiś umysł mógł coś tak potężnego stworzyć - i to tak dawno temu. Nie wiem, czy istnieje inna książka science-fiction, która wpłynęła na mnie tak mocno, gdy czytałem ją po raz pierwszy. Fakt, że napisał ją mój rodak, napawa mnie odrobinę dumą.

Dlatego uważam "SOLARIS" Stanisława LEMA za najlepszą możliwą inspirację dla tak ważnej i przełomowej dla Polski misji.

Dziś rozpoznaję podobną potrzebę - impuls tej misji wydaje mi się znajomy z książki. To kolejny banał, ale budowa pierwszego polskiego statku kosmicznego, to chęć sięgnięcia dalej, niż sięgamy zazwyczaj. To projekt związany z nadzieją, ciekawością, stawianiem sobie ważnych celów, zarówno technologicznych, jak i naukowych. 

Nie widzę powodu, by nie dodać do tego przedsięwzięcia wymiaru kulturowego łączącego nas wszystkich niezależnie od poglądów, czy wyznawanego światopoglądu.

Wykorzystanie kultury w służbie Polskiego Programu Kosmicznego i nauki, wydaje mi się taką inicjatywą, która nada jej wymiar społeczny w znacznie szerszym i bardziej angażującym Polaków kontekście. 

Być może ta wspólna inicjatywa pomoże nawet  skupić się na tym, że jest to coś, co symbolicznie łączy nasze wysiłki, dzięki czemu oszczędzi to misji ataków ze strony zwaśnionych środowisk.

Jeżeli w polskiej kulturze jest ktoś, kto łączy i zasługuje jednocześnie na uhonorowanie takim wyróżnieniem, w zakresie eksploracji kosmosu, to jest nim zdecydowanie Stanisław LEM. 

Ponoć to dzięki niemu Sławosz Uznański-Wiśniewski postanowił wybrać pracę, którą wykonuje dzisiaj. Wydaje mi się, że ludzi inspirujących się nim, nie tylko w polskim programie kosmicznym jest jednak znacznie więcej. 

Nadanie tej nazwy pierwszemu polskiemu statkowi kosmicznemu byłoby też kontynuacją tradycji, którą zapoczątkował satelita PIRX-1, nawiązujący do innej książki autora.

Co to dla nas oznacza

Myślę, że wszyscy wierzymy, że tego typu projekty, budowa, nauka, wspólne osiągnięcia, dają nam rzadką okazję do zdrowej dumy, niezależnej od podziałów.

Czuję, że brakuje nam takich symboli i inicjatyw, które jednoczą. Szczególnie w tak intensywnych i emocjonalnych czasach, w jakich żyjemy. Nie tylko w Warszawie, Krakowie, czy innym dużym mieście to widać. Nie tylko po jednej albo po drugiej stronie sporu.

Nazwa PROMETEUSZ byłaby hołdem dla polskiej kultury i nauki oraz przypomnieniem, że najlepsze w nas rzeczy, to ciekawość, odwaga, chęć poznania, a nie zamykania się na siebie nawzajem. Te nasze wartości nie muszą czekać na trudne chwile, żeby się obudzić.

Dlatego apelujemy:

Szanowny Panie Premierze, 
Szanowna Pani Prezes POLSA 
oraz inni członkowie zespołu odpowiedzialnego za budowę statku, 
prosimy o nadanie temu pierwszemu w historii polskiemu statkowi kosmicznemu nazwy PROMETEUSZ. 

To dobra i potrzebna dziś nazwa.

Z wyrazami szacunku,
 Hubert MATYSIAK wraz z Sygnatariuszami

Nowe informacje

2026-07-20 17:25:23 +0200

Zebrano 25 podpisów

2026-07-20 15:01:16 +0200

Zebrano 10 podpisów