Drzewa umierają stojąc. Takich drzew w zabytkowym parku jest kilka. Drzewa nie atakują ludzi ani zwierząt. To pilarze mówią, że są niebezpieczne. W Parku Nadodrzańskim od wielu lat stało kilka suchych drzew, jedno stoi do dziś. Ścinane są drzewa z liśćmi, żyjące, choć chore to jednak dostarczające nam tlenu, który jest dla nas niezbędny do życia. Jedno drzewo to 200 m2 trawnika.