Do: Parlamentarzyści, Liderzy partii politycznych, przedstawiciele mediów, strona samorządowa, organizacje twórcze i branżowe oraz sektor biznesu i przemysłów kreatywnych.

Apel o odpowiedzialność i rzetelność w debacie wokół ustawy o ubezpieczeniach społecznych artystów.

Apelujemy do osób oraz instytucji decyzyjnych o podjęcie odpowiedzialnych działań na rzecz sprawnego i rzetelnego procedowania ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawody artystyczne. Naszym celem jest zakończenie trwającego od trzech dekad wykluczenia systemowego tej grupy zawodowej oraz ucywilizowanie warunków pracy twórców, którzy budują tożsamość i wartość ekonomiczną naszej wspólnoty.

Oczekujemy:

  1. Prowadzenia debaty w oparciu o fakty i twarde dane. Żądamy, aby dyskusja nad ustawą opierała się na realnych analizach ekonomicznych i socjologicznych, a nie na szkodliwych stereotypach, populizmie czy narracji o „przywilejach dla celebrytów”.

  2. Uznania artystów za integralną część rynku pracy. Domagamy się zaprzestania sztucznego i krzywdzącego przeciwstawiania pracy twórczej innym obszarom aktywności zawodowej. W XXI wieku praca projektowa, sezonowa i nieregularna jest pełnoprawną formą działalności kognitywnej i kreatywnej, a nie kaprysem czy hobby.

  3. Wdrożenia precyzyjnego mechanizmu wyrównawczego. Oczekujemy sprawnego uruchomienia systemu dopłat do składek ZUS dla wąskiej, precyzyjnie zdefiniowanej grupy artystów o najniższych i nieregularnych dochodach. Celem nie jest powszechny transfer socjalny ani wypłata gotówki do ręki, lecz automatyczne i bezgotówkowe zasilanie indywidualnych kont w ZUS, budujące długoterminowe bezpieczeństwo emerytalne, rentowe i chorobowe.

  4. Wprowadzenia prewencyjnej polityki społecznej. Oczekujemy od decydentów pragmatycznego podejścia do finansów publicznych. Brak systemowych rozwiązań dzisiaj to gwarancja generowania ubóstwa emerytalnego jutro, którego koszty i tak poniosą samorządy oraz budżet państwa.

Chcemy osiągnąć stan, w którym państwo – wzorem rozwiniętych demokracji europejskich – dostosuje architekturę systemu ubezpieczeń do realiów współczesnej gospodarki kreatywnej. Kultura nie oczekuje specjalnych przywilejów, lecz sprawiedliwego i podmiotowego miejsca w systemie społeczno-gospodarczym. Rozwiązanie tej sprawy to test na cywilizacyjną dojrzałość naszej wspólnoty.

Dlaczego ta sprawa jest ważna?

1. Kultura i przemysły kreatywne to strukturalna inwestycja, nie koszt. 
Sektor kultury generuje realny wzrost gospodarczy, rozwija kompetencje przyszłości, buduje kapitał społeczny, stymuluje innowacje, edukację, turystykę oraz rozwój regionalny. W sektorach kultury i przemysłów kreatywnych pracują setki tysięcy osób, a ich wkład w PKB i tworzenie wartości dodanej liczony jest w dziesiątkach miliardów złotych rocznie. W epoce gospodarki opartej na wiedzy, kreatywności i kapitale intelektualnym, kultura i sztuka współtworzą fundament nowoczesnego rozwoju społeczno-gospodarczego.

2. Artyści są integralną częścią świata pracy.
Środowiska twórcze nigdy nie kwestionowały znaczenia i publicznego wsparcia dla rolnictwa, przemysłu, przedsiębiorczości, ochrony zdrowia, służb mundurowych czy edukacji. Każdy z tych sektorów jest filarem stabilności dojrzałego państwa. Dlatego z trudnością przychodzi zaakceptować sytuację, w której praca twórcza jest deprecjonowana lub sztucznie przeciwstawiana innym obszarom aktywności zawodowej. Budowanie konfliktu pomiędzy artystami a „normalnie pracującymi ludźmi” wynika z głębokiego neoliberlanego błędu, braku znajomości specyfiki procesu twórczego oraz realiów współczesnej socjologii pracy. Różni ich jedynie charakterystyka organizacji pracy. Podobnie jak w wielu innych nowoczesnych sektorach gospodarki (takich jak branża IT, doradztwo czy sektor nowoczesnych usług), praca w kulturze ma charakter projektowy, sezonowy i nieregularny. Nie oznacza to mniejszego nakładu sił, niższych kwalifikacji czy mniejszej odpowiedzialności.

3. Korekta anachronicznego systemu ubezpieczeń społecznych. 
Przedmiotem projektowanej ustawy nie jest finansowanie twórczości artystycznej ani instytucjonalna ocena wartości dzieł. O sukcesie rynkowym i artystycznym książki, filmu, spektaklu czy koncertu nadal decydować będą wyłącznie publiczność, krytyka oraz mechanizmy rynkowe. Ustawa nie gwarantuje sukcesu komercyjnego i nie służy utrzymywaniu kogokolwiek z pieniędzy publicznych. Jej wyłącznym celem jest korekta systemu ubezpieczeń społecznych. System ten, zaprojektowany na miarę gospodarki przemysłowej XX wieku, opartej na stałym etacie, nie odpowiada już realiom pracy elastycznej i nieliniowej, która staje się dominującym modelem w XXI wieku.

4. Precyzyjnie celowane wsparcie zamiast powszechnego transferu socjalnego. Projektowane rozwiązania nie mają charakteru powszechnego transferu socjalnego dla całego środowiska. Zdecydowana większość twórców skutecznie funkcjonuje w realiach wolnego rynku: prowadząc działalności gospodarcze, pracując na etatach, realizując projekty komercyjne i samodzielnie finansując składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Projekt ustawy adresowany jest wyłącznie do wąskiej, precyzyjnie zdefiniowanej grupy profesjonalistów osiągających najniższe i najbardziej nieregularne dochody. Spośród około 62 tysięcy osób tworzących polskie środowisko artystyczne, realnymi beneficjentami systemu byłoby szacunkowo około 21 tysięcy osób – a więc mniej niż jedna trzecia. To ta grupa, z racji specyfiki zawodu, doświadcza dziś strukturalnych trudności w utrzymaniu ciągłości ubezpieczeniowej. Nie mówimy zatem o uprzywilejowaniu, lecz o mechanizmie bezpieczeństwa dla osób, które mimo aktywnej pracy i udokumentowanego dorobku pozostają zagrożone marginalizacją i wykluczeniem systemowym.

5. Środki trafiają do systemu, nie do kieszeni artystów.
Ustawa nie przewiduje bezpośrednich transferów gotówkowych, grantów socjalnych ani dodatkowych wynagrodzeń wypłacanych twórcom do ręki. Środki trafiają bezpośrednio do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych i są ewidencjonowane na indywidualnych kontach w ZUS. Budują one uprawnienia do świadczeń zdrowotnych, chorobowych, macierzyńskich, rentowych i emerytalnych. Nie finansują bieżącej konsumpcji – finansują długoterminowe bezpieczeństwo i stabilność systemu publicznego. Celem ustawy jest umożliwienie osobom wykonującym pracę twórczą korzystania z tych samych, elementarnych osłon, które dla większości obywateli stanowią fundament nowoczesnego państwa prawa. Nieprzypadkowo analogiczne rozwiązania od dekad funkcjonują w rozwiniętych demokracjach europejskich – m.in. we Francji, Niemczech, Austrii, Belgii czy krajach skandynawskich, stanowiąc element nowoczesnej polityki rynku pracy.

6. Pragmatyczny wymiar finansowy: Brak działania nie generuje oszczędności.
Zaniechanie w obszarze zabezpieczenia społecznego nie eliminuje kosztów, a jedynie przesuwa je w czasie i transferuje do innych sektorów budżetowych. Państwo i tak ponosi koszty związane z ratunkowym leczeniem osób nieubezpieczonych, pomocą społeczną, skutkami zdrowotnymi braku profilaktyki czy wreszcie – z ubóstwem starczym. Brak systemowych rozwiązań dzisiaj to gwarancja generowania przyszłego ubóstwa emerytalnego, które wcześniej czy później obciąży finanse publiczne i instytucje samorządowe. Odpowiedzialna polityka społeczna polega na tworzeniu mechanizmów prewencyjnych. Projekt tej ustawy to element dojrzałej strategii państwowej, inwestycja w stabilność całego systemu ubezpieczeń oraz wyraz elementarnej solidarności społecznej.