Zebrano 100 podpisów
Do: MAP / Rada Nadzorcza TAURON / Zarząd Naviga-Stal / GIOŚ
Dymisja dla osób odpowiedzialnych w TAURON i Naviga-Stal za katastrofę w Pilchowicach!
Szanowny Panie Ministrze, Szanowni Członkowie Rady Nadzorczej oraz Główny Inspektorze Ochrony Środowiska,
My, niżej podpisani mieszkańcy Dolnego Śląska, wędkarze, przyrodnicy oraz obywatele, żądamy natychmiastowego pociągnięcia do odpowiedzialności osób, których decyzje doprowadziły do dramatycznej katastrofy ekologicznej na Zbiorniku Pilchowickim.
Dopuszczenie do całkowitego osuszenia akwenu pod koniec czerwca 2026 roku bez skutecznego i bezpiecznego odłowu ryb to zatrważający dowód na rażące niedopełnienie obowiązków, brak wyobraźni i ignorancję ze strony osób decyzyjnych w spółce TAURON Ekoenergia oraz u wykonawcy prac, firmy Naviga-Stal.
Ponad 11 ton martwych ryb gnijących na odsłoniętym dnie to jedna z największych katastrof w historii rzeki Bóbr.
Nie przyjmujemy tłumaczeń o „fali upałów”. Korporacja zatrudniająca setki ekspertów, inżynierów i hydrologów doskonale wiedziała, jak skończy się osuszenie zbiornika w środku lata. Podejrzewamy, że bezpieczne odłowienie i uratowanie ryb zostało uznane przez nich za nieopłacalne. Osoby decyzyjne z premedytacją poszły na łatwiznę, kalkulując zysk i czas kosztem żywego ekosystemu. To nie był przypadek – to był cyniczny wybór.
W związku z tym żądamy:
My, niżej podpisani mieszkańcy Dolnego Śląska, wędkarze, przyrodnicy oraz obywatele, żądamy natychmiastowego pociągnięcia do odpowiedzialności osób, których decyzje doprowadziły do dramatycznej katastrofy ekologicznej na Zbiorniku Pilchowickim.
Dopuszczenie do całkowitego osuszenia akwenu pod koniec czerwca 2026 roku bez skutecznego i bezpiecznego odłowu ryb to zatrważający dowód na rażące niedopełnienie obowiązków, brak wyobraźni i ignorancję ze strony osób decyzyjnych w spółce TAURON Ekoenergia oraz u wykonawcy prac, firmy Naviga-Stal.
Ponad 11 ton martwych ryb gnijących na odsłoniętym dnie to jedna z największych katastrof w historii rzeki Bóbr.
Nie przyjmujemy tłumaczeń o „fali upałów”. Korporacja zatrudniająca setki ekspertów, inżynierów i hydrologów doskonale wiedziała, jak skończy się osuszenie zbiornika w środku lata. Podejrzewamy, że bezpieczne odłowienie i uratowanie ryb zostało uznane przez nich za nieopłacalne. Osoby decyzyjne z premedytacją poszły na łatwiznę, kalkulując zysk i czas kosztem żywego ekosystemu. To nie był przypadek – to był cyniczny wybór.
W związku z tym żądamy:
- Natychmiastowej dymisji osób decyzyjnych w zarządzie TAURON Ekoenergia odpowiedzialnych za rażący brak nadzoru nad tą inwestycją.
- Wyciągnięcia bezwzględnych konsekwencji prawnych i finansowych wobec kierownictwa firmy Naviga-Stal, w tym nałożenia maksymalnych kar przez GIOŚ oraz wykluczenia firmy z przyszłych przetargów publicznych.
- Pełnego sfinansowania przez TAURON wieloletniego programu odbudowy ekosystemu i ponownego zarybienia pod ścisłym nadzorem Polskiego Związku Wędkarskiego oraz niezależnych ichtiologów.
Czas na bezkarność ludzi ukrytych za korporacyjnymi logotypami kosztem polskiej przyrody dobiegł końca. Żądamy realnych, personalnych rozliczeń!
Dlaczego ta sprawa jest ważna?
Dlaczego musimy działać?
To nie był wypadek, to była chłodna kalkulacja!
Zniszczenie ekosystemu Pilchowic w kilka dni to efekt świadomej decyzji. Mając setki ekspertów, winni doskonale wiedzieli, czym grozi spuszczenie wody w środku lata. Uznali jednak, że ratowanie ryb im się nie opłaca. Poszli na łatwiznę, wybierając zysk kosztem natury. Na taką arogancję nie ma zgody.
Kiedy dochodzi do tragedii, korporacje zwalają winę na „pogodę” i chowają się za oświadczeniami PR. Za ten dramat odpowiadają konkretni ludzie, którzy podpisali dokumenty i zignorowali ostrzeżenia. Żądamy dymisji, bo tylko personalne kary oznaczają realną odpowiedzialność.
Koszty muszą pokryć sprawcy, nie wędkarze i podatnicy.
Przez lata o ten akwen dbali pasjonaci. Niedopuszczalne jest, aby teraz społeczeństwo lub wędkarze płacili za odbudowę rzeki. TAURON i Naviga-Stal muszą ponieść pełne finansowe konsekwencje za wieloletnie zarybianie i naprawę szkód.
Ta petycja to nasz sprzeciw wobec bezkarności wielkiego biznesu. Podpisz, żeby sprawa nie została zamieciona pod dywan.
To nie był wypadek, to była chłodna kalkulacja!
Zniszczenie ekosystemu Pilchowic w kilka dni to efekt świadomej decyzji. Mając setki ekspertów, winni doskonale wiedzieli, czym grozi spuszczenie wody w środku lata. Uznali jednak, że ratowanie ryb im się nie opłaca. Poszli na łatwiznę, wybierając zysk kosztem natury. Na taką arogancję nie ma zgody.
Kiedy dochodzi do tragedii, korporacje zwalają winę na „pogodę” i chowają się za oświadczeniami PR. Za ten dramat odpowiadają konkretni ludzie, którzy podpisali dokumenty i zignorowali ostrzeżenia. Żądamy dymisji, bo tylko personalne kary oznaczają realną odpowiedzialność.
Koszty muszą pokryć sprawcy, nie wędkarze i podatnicy.
Przez lata o ten akwen dbali pasjonaci. Niedopuszczalne jest, aby teraz społeczeństwo lub wędkarze płacili za odbudowę rzeki. TAURON i Naviga-Stal muszą ponieść pełne finansowe konsekwencje za wieloletnie zarybianie i naprawę szkód.
Ta petycja to nasz sprzeciw wobec bezkarności wielkiego biznesu. Podpisz, żeby sprawa nie została zamieciona pod dywan.