• NIE dla myśliwych na WOŚP w Łodzi!
    Z dostępnych informacji wynika, że planowana obecność PZŁ w 34. Finale WOŚP byłaby trzecią z rzędu edycją, podczas której Polski Związek Łowiecki – poprzez swoich sokolników – prezentuje ptaki drapieżne oraz metody ich tresury w ramach wydarzenia WOŚP. Analogiczne prezentacje miały miejsce: podczas 32. Finału WOŚP (28.01.2024) [1] w Łodzi oraz 33. Finału WOŚP (25.01.2025) [2]. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od ponad 30 lat jest symbolem empatii, troski o zdrowie, bezpieczeństwa dzieci oraz ochrony życia. Tegoroczny cel Finału – diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów – w sposób szczególny podkreśla te wartości. Tym bardziej niezrozumiała i sprzeczna z ideą WOŚP jest obecność organizacji, której działalność statutowa opiera się na zabijaniu zwierząt, a której historia obciążona jest licznymi, tragicznymi w skutkach wypadkami z udziałem ludzi – w tym dzieci i młodzieży. Przypominamy, że w ostatnich latach miały miejsce m.in.: śmiertelne postrzelenie 16-letniego chłopca w Lublinie (01.11.2020) przez członka PZŁ, który – jak sam stwierdził – „pomylił go z dzikiem” i zbiegł z miejsca zdarzenia, śmiertelne postrzelenie dziecka przez myśliwego w Chachalni (2008), postrzelenie 11-letniego harcerza w Gródku nad Dunajcem (2020), postrzelenie 14-letniego chłopca w Załakowie koło Sierakowic. [3] Według publicznie dostępnych zestawień, w ciągu kilkunastu lat członkowie PZŁ postrzelili ponad 30 osób. Obecność myśliwych na wydarzeniach masowych, w których uczestniczą dzieci oraz zwierzęta, wiąże się więc z realnym zagrożeniem bezpieczeństwa oraz poważnym ryzykiem wizerunkowym. Co istotne, sam założyciel i prezes Fundacji WOŚP, Jurek Owsiak, wielokrotnie dystansował się od działalności Polskiego Związku Łowieckiego. W 2022 roku, podczas 30. Finału WOŚP, na wniosek Fundacji usunięto aukcję charytatywną wystawioną przez PZŁ, wskazując, że może ona negatywnie wpływać na wizerunek WOŚP. [4]  W związku z powyższym pytamy, jak to możliwe, że pomimo jednoznacznego stanowiska Fundacji WOŚP wobec PZŁ, organizacja ta po raz trzeci została dopuszczona jako atrakcja wydarzenia realizowanego pod szyldem WOŚP na terenie Manufaktury. Uważamy, że dopuszczanie Polskiego Związku Łowieckiego do udziału w Finałach WOŚP: stoi w sprzeczności z wartościami, które WOŚP reprezentuje, stanowi poważny dysonans etyczny oraz jest działaniem szkodliwym wizerunkowo. Nie można jednocześnie promować pomocy, empatii i ochrony dzieci, a równocześnie normalizować obecności organizacji odpowiedzialnej za przemoc wobec zwierząt i tragiczne konsekwencje dla ludzi. Dlatego wzywamy Zarząd i właścicieli Manufaktury w Łodzi do: 1. cofnięcia zgody na udział Polskiego Związku Łowieckiego w 34. Finale WOŚP w Łodzi 2.podjęcia decyzji o niedopuszczaniu PZŁ do udziału w przyszłych edycjach Finałów WOŚP organizowanych na terenie Manufaktury. Z wyrazami szacunku, Osoby podpisane pod petycją [1] Zapraszamy do udziału w 32 Finale WOŚP w dniu 28 stycznia 2024 r., https://lodz.pzlow.pl, dostęp: 5 stycznia 2026 r. [2] 33. Finał WOŚP w Manufakturze, https://uml.lodz.pl, 5 stycznia 2026 r., dostęp: 5 stycznia 2026 r. [3] O wypadkach podczas polowań: https://www.facebook.com/share/p/186WxoswEj/?mibextid=wwXIfr [4] Jurek Owsiak usunął aukcję myśliwych. Agnieszka Woźniak-Starak komentuje, www.onet.pl, dostęp: 5 stycznia 2026.
    5 223 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Przemysław Sapiński
  • Malbork bez huku – w trosce o seniorów, chorych i zwierzęta!
    ​1. Argument prawny: Obowiązek zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa • ​Prawo do odpoczynku: Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń (art. 51), zakłócanie spokoju i porządku publicznego jest karalne. Obecna sytuacja, w której petardy wybuchają na osiedlach przez wiele dni przed i po Sylwestrze, jest systematycznym łamaniem tego prawa. • ​Art. 7 Konstytucji RP: Nakłada na organy władzy publicznej obowiązek ochrony zdrowia obywateli. Hałas powyżej 120 dB (a tyle generują petardy) jest uznawany za szkodliwy czynnik fizyczny. ​2. Argument społeczny: Ochrona grup wrażliwych (Seniorzy i Zwierzęta) • ​Zdrowie publiczne: Malbork, jak wiele miast, boryka się z problemem starzenia się społeczeństwa. Nagły huk dla osoby z arytmią, nadciśnieniem czy po zawałach to realne ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, a nawet zgonu. • ​Psychologia traumy: Huk petard jest traumatyczny dla dzieci z autyzmem oraz osób z zespołem stresu pourazowego (PTSD). • ​Dobrostan zwierząt: Ustawa o ochronie zwierząt (art. 1) mówi wyraźnie, że „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Pozwalanie na niekontrolowane wybuchy jest formą przyzwolenia na znęcanie się nad zwierzętami. ​3. Argument bezpieczeństwa i ekologii ​To przemawia do urzędników dbających o budżet i mienie miasta. • ​Zagrożenie pożarowe: Malbork ma wiele budynków o gęstej zabudowie oraz zabytkową architekturę. Niekontrolowany lot racy to ryzyko pożaru poddaszy i balkonów. • ​Zanieczyszczenie środowiska: Pirotechnika to nie tylko hałas, to także metale ciężkie (stront, bar, miedź) i pyły PM10, które opadają na nasze ulice i do rzeki Nogat. • ​Koszty sprzątania: Miasto ponosi koszty sprzątania ton plastiku i papieru po wypalonych materiałach pirotechnicznych. “„Zajęcie się zakazem pirotechniki w Malborku jest konieczne, ponieważ obecny stan rzeczy przedkłada chwilową rozrywkę nielicznych nad konstytucyjne prawo do spokoju, zdrowia i bezpieczeństwa większości mieszkańców – w szczególności seniorów oraz bezbronnych zwierząt.””
    2 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Bogdan Steinborn
  • Mówię nie ustawie Konfederacji o przywróceniu udziału dzieci w polowaniach!
    W 2018 roku pod wpływem olbrzymiej presji społecznej, udało się doprowadzić do zakazu udziału dzieci w polowaniach. Wraz z narastającą siłą skrajnej prawicy widzimy odwracanie osiągnięć osób działających na rzecz bezpieczeństwa i dobrostanu dzieci i młodzieży. Podobnie, jak myśliwym udało się przeforsować zniesienie obowiązku przechodzenia regularnych badań lekarskich i psychologicznych. Lobby myśliwskie jest w tym konsekwentne i próbowało znieść zakaz, m.in. składając obywatelski projektu ustawy w 2020 roku, oraz zapisać taką zmianę w ramach tzw. ustawy deregulacyjnej. Obecnie wniesiony projekt przez posłów Konfederacji z pewnością nie będzie ostatnią taką próbą.
    3 285 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • STOP nielegalnej jeździe motocrossów w lasach
    Lasy to nie tylko drzewa – to dom dla zwierząt, miejsce rekreacji dla ludzi i źródło czystego powietrza. Codzienny hałas motocrossów niszczy spokój, stresuje dziką faunę i powoduje realne szkody w roślinności leśnej. Niezabezpieczone i niekontrolowane trasy zagrażają też bezpieczeństwu spacerowiczów, rowerzystów i rodzin z dziećmi. W naszym regionie brak mobilnych patroli i skutecznych działań sprawia, że problem narasta z dnia na dzień, a odpowiedzialni motocrossowcy nie mają legalnych miejsc do jazdy. Wyznaczenie tras i zwiększenie kontroli nie tylko chroni przyrodę, lecz także daje możliwość bezpiecznej aktywności dla osób pasjonujących się sportami motorowymi. Rozwiązanie tego problemu jest ważne dla ochrony przyrody, bezpieczeństwa mieszkańców i przyszłości naszych lasów – miejsc, które powinny służyć wszystkim, a nie niszczeć z powodu braku kontroli i edukacji.
    40 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Służba Ochrony Lasów i Wód Picture
  • Zakaz i wycofanie ze sprzedaży lepów na gryzonie - STOP bestialstwu!
    Pułapki lepowe nie zabijają. One skazują na powolne konanie. Zwierzęta godzinami lub dniami szarpią się, wyrywają sobie sierść i skórę, łamią kończyny, umierają z odwodnienia, głodu, wycieńczenia albo w wyniku niewydolności krążenia spowodowanej skrajnym stresem i bólem. To nie jest „kontrola szkodników”. To jest zadawanie cierpienia bez konieczności i bez kontroli. Co więcej, pułapki lepowe są całkowicie nieselektywne — przyklejają się do nich ptaki, jeże, nietoperze oraz zwierzęta domowe. W wielu przypadkach są to gatunki chronione. Ich śmierć nie jest „skutkiem ubocznym”. Jest bezpośrednią konsekwencją dopuszczenia tego produktu do obrotu. Pułapki lepowe są sprzeczne z obowiązującym prawem Stosowanie pułapek klejowych narusza fundamentalne przepisy Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, w szczególności: • Art. 1 ust. 1 • “Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Dopuszczanie narzędzi powodujących długotrwały ból stoi w oczywistej sprzeczności z tym przepisem.” • Art. 4 pkt 2 • “Humanitarne traktowanie zwierząt to takie traktowanie, które uwzględnia potrzeby zwierzęcia i zapewnia mu opiekę oraz ochronę. Pułapki lepowe z definicji nie zapewniają ani opieki, ani ochrony.” • Art. 6 ust. 1 • “Zabrania się znęcania nad zwierzętami.” • Art. 6 ust. 2 pkt 1 i 3 Za znęcanie uznaje się m.in.: • zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu i cierpień, • utrzymywanie zwierząt w warunkach powodujących cierpienie.  Pułapka lepowa spełnia oba te kryteria jednocześnie. • Art. 33 ust. 1 • “Uśmiercanie zwierząt powinno być dokonywane w sposób humanitarny, powodujący natychmiastową utratę świadomości i minimalne cierpienie. Pułapki klejowe nie spełniają żadnego z tych warunków.”  XXI wieku, przy dostępności skutecznych i mniej okrutnych metod, utrzymywanie w sprzedaży narzędzi opartych na długotrwałym cierpieniu jest moralnie i prawnie nie do obrony. Jeżeli uznajemy, że zwierzę potrafi cierpieć — a polskie prawo mówi to wprost — to mamy obowiązek powiedzieć „stop” praktykom, które z cierpienia czynią metodę.
    21 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Justyna Szymczak
  • Uwolnijmy wreszcie psy z łańcuchów!
    Ponad pół miliona obywatelek i obywateli podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt [1]. To wyraźny sygnał społecznego poparcia dla realnej poprawy losu zwierząt. Celem żadnej ustawy nie powinno być to, by psy przenieść z łańcuchów do ciasnych kojców. Chodzi o zwiększenie świadomości opiekunek i opiekunów, by lepiej rozumieli potrzeby zwierząt oraz zapewniali im godne, bezpieczne i adekwatne warunki życia: przestrzeń, ruch, opiekę, kontakt z człowiekiem i zaprzyjaźnionymi przedstawicielami swojego gatunku. O bezpieczeństwo zwierząt i ludzi. Zwracamy się z prośbą o uchwalenie prawa, które będzie zarówno realne do wdrożenia, jak i skutecznie egzekwowane - zgodnie z wolą mieszkanek i mieszkańców Polski. Niestety obecnie żaden z projektów ustaw nie zapewnia prawa, które rzeczywiście chroniłoby zwierzęta w Polsce. Jeśli sprzeciwiamy się, by ludzie żyli w takim cierpieniu, czemu gotujemy taki los zwierzętom?!  Chcemy, by: • pilnie powstał projekt ustawy, który rzeczywiście daje ochronę zwierzętom w Polsce oraz daje możliwość egzekwowania prawa na ich korzyść, nie na korzyść oprawców; • zakaz łańcuchów nie został zastąpiony dożywociem w kojcach, bez spacerów i możliwości eksplorowania (potrzebujemy jasnych wytycznych, które zabronią trzymania psów w kojcach przez całe życie); • kojce, jeśli pies z jakiegoś powodu musi żyć w kojcu, nie w warunkach, które dadzą mu kontakt w ludźmi, były ażurowe, z dostępem do światła dziennego, by psy miały kontakt ze światem zewnętrznym, z jednoczesnym zapewnieniem im zakrytego schronienia, dostosowanego do warunków pogodowych; odpowiednio duże; dopasowane do rasy, płci, sytuacji zdrowotnej zwierzęcia; • rozważono stworzenie systemu dofinansowania, które wesprze ludzi w dostosowaniu się do nowych przepisów • określono standardy: materiały, lokalizację kojców, dostosowanie do warunków pogodowych, czystość przestrzeni, dostęp do świeżej wody i pełnowartościowego pożywienia odpowiedniego dla wieku psa, stanu zdrowia, aktywności; • zapewniono psom realizację podstawowych potrzeb gatunkowych: eksplorowania terenów i zapachów, kontaktów społecznych, ruchu i zabawy. Spacery powinny odbywać się co najmniej trzy razy dziennie; • przy tworzeniu ustawy uwzględniono konsultacje z ekspertami: prawnikami zajmującymi się prawami zwierząt i specjalistami od dobrostanu zwierząt; • stworzono jasne mechanizmy egzekwowania prawa: w tym wskazanie organu, do którego można zgłaszać naruszenia; • zainicjowano akcje edukacyjne w gminach, aby osoby opiekujące się psami mogły poznać nowe przepisy, dostosować się do nich, zadać nurtujące pytania i zdobyć podpowiedzi. Nie tylko tych, które dotyczą nowego prawa, ale i związanych z behawiorem psów i ich potrzebami. Chcemy, by zwierzęta w Polsce żyły wreszcie w warunkach, na jakie zasługują! Zerwijmy łańcuchy, nie zamykajmy psów na lata na łańcuchach lub w kojcach - dajmy im bezpieczeństwo, przyjaźń i możliwości realizowania potrzeb. [1] Pół miliona podpisów pod projektem tzw. ustawy łańcuchowej. Nowy pomysł po fiasku "Piątki dla zwierząt”, 30.01.2025 r. 
    7 057 z 8 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Zakaz lekcji myśliwych w przedszkolach i szkołach
    Coraz częściej czytamy relacje z “lekcji” przeprowadzanych przez myśliwych w szkołach i przedszkolach, podczas których dzieci zachęcane są do rysowania martwych zwierząt, a jako “materiały dydaktyczne” służą skóry, czaszki czy całe zabite zwierzęta. Podczas niektórych dręczone były żywe zwierzęta - ptaki [1]. Myśliwi stoją także za akcjami dezinformacyjnymi mającymi na celu wykreowanie poczucia zagrożenia ze strony niektórych gatunków (np. wilki) w celu umożliwienia polowania [2]. Nie mogą więc uchodzić za wiarygodne źródło informacji przyrodniczej.  Myśliwi organizują w szkołach konkursy, w ramach których dzieci rysują myśliwych z bronią, upolowana zwierzęta czy celowanie do nich z broni. Zajęcia skierowane do dzieci i młodzieży prowadzone przez myśliwych są częścią szeroko zakrojonego planu zapisanego w dokumentach Polskiego Związku Łowieckiego, mające na celu m.in. “Poprawę wizerunku łowiectwa w społeczeństwie” poprzez “działania edukacyjne skierowane do wszystkich grup wiekowych społeczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i młodzieży” [3]. [1] Myśliwi wchodzą do szkół i przedszkoli. Nauka ekologii: czaszki z brokatem, dręczony puchacz, skóry zwierząt, Gazeta Wyborcza, 4 listopada 2025 r. [2] Wilcze „fake newsy”. Myśliwi chcą zniesienia zakazu polowań na wilki i straszą ludzi, Oko.press, 12 marca 2018 r. [3] Strategia zrównoważonego łowiectwa w Polsce do roku 2030 z perspektywą do roku 2035, Polski Związek Łowiecki
    5 898 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Uznanie praw Natury i środowiska naturalnego w Konstytucji
    Współczesne wyzwania ekologiczne — takie jak zmiany klimatyczne, masowe wymieranie gatunków, zanieczyszczenie rzek i powietrza, degradacja lasów — pokazują jedno: dotychczasowe prawo nie jest wystarczające, by skutecznie chronić przyrodę.  Obowiązujące przepisy traktują naturę jako zasób, który można wykorzystywać, a nie jako żywy system, który ma własną wartość i zasługuje na ochronę niezależnie od tego, czy jest przydatny człowiekowi. Uznanie natury za podmiot praw oznacza prawdziwą zmianę perspektywy: że rzeki mają prawo płynąć, lasy mają prawo rosnąć i się regenerować a całe ekosystemy mają prawo istnieć i zachować równowagę. Dzięki temu każdy obywatel, organizacja czy wspólnota lokalna mogłaby stanąć w obronie natury w sądzie — zanim dojdzie do jej zniszczenia. Taka zmiana byłaby także aktem odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń. Bo to one będą ponosić skutki tego, jak dzisiaj traktujemy naszą planetę.
    33 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Magdalena Baklinska
  • Obowiązkowe badania dla wszystkich posiadających broń.
    86 proc. Polek i Polaków opowiada się za wprowadzeniem obowiązkowych badań lekarskich dla myśliwych. Zwolnienie myśliwych z obowiązku badań cyklicznych jest postrzegane jako przywilej, który budzi narastający sprzeciw społeczny [1]. Myśliwi próbują “odwracać kota ogonem” uruchamiając kolejne medialne nagonki np. na wilki, kiedy w ostatnich 30 latach nie odnotowano udokumentowanej śmierci z powodu ataku wilka, za to około 30 osób zginęło z rąk myśliwych. Obecny stan prawny stanowi jawną niesprawiedliwość i uprzywilejowanie jednej, wpływowej grupy społecznej. Osoby pracujące w ochronie, służbach mundurowych, także kierowcy zawodowi, są objęte przepisami, które wymagają badań lekarskich i psychologicznych okresowo. Zwolnienie grupy tak dużej jak myśliwi (która stanowi znaczącą część posiadaczy broni), która w dodatku posiada broń nie dla bezpieczeństwa, ale rozrywki, stanowi jawną nierówność wobec prawa. [1] Badanie zrealizowane przez Fundację Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na reprezentatywnej próbie 1000 osób w wieku 18-75 lat na zlecenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, sierpień 2025 r.
    3 298 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Senacie, popraw ustawę! Psy zasługują na wolność, nie na dożywotnie więzienie
    Przegłosowany przez Sejm zakaz trzymania psów na łańcuchach to istotny krok i ważny dowód, że polskie prawo może stać po stronie zwierząt. Niestety, nowelizacja w obecnym kształcie nie gwarantuje poprawy losu psów. Zamiast prawdziwej zmiany możemy w praktyce wprowadzić “erę kojców”, a to w polskich realiach nie rozwiąże problemu cierpienia zwierząt. Brak precyzyjnych zapisów sprawia, że psy mogą być dożywotnio zamykane w małych, źle skonstruowanych kojcach, często zabudowanych, bez kontaktu z otoczeniem. Taki system nie tylko nie poprawi ich życia, ale może pogłębić samotność, izolację i cierpienie. [1]  Dlatego tak ważne jest, aby Senat, mający prawo wprowadzić poprawki, wysłuchał głosu ekspertów w dziedzinie prawa, którzy od lat zajmują się ochroną praw zwierząt i osób, które posiadają naukową i profesjonalną wiedzę na temat dobrostanu psów. Dopiero wtedy zakaz łańcuchów stanie się realnym przełomem, a nie jedynie deklaracją polityczną. Prosimy o odwagę i odpowiedzialność w podejmowaniu decyzji, które będą miały wpływ na życie milionów psów w Polsce.  Źródła:  [1] Kojce nie mogą zastąpić łańcuchów. OTOZ komentuje, OKO.Press, dostęp. 1.10.2025
    3 897 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • STOP odstrzałowi bobrów!
    Ochrona bobrów w Polsce jest obecnie fikcją. Zamiast faktycznej ochrony mamy systemowe przyzwolenie na ich eliminację i niszczenie siedlisk. Bobry nie są szkodnikami. Są sprzymierzeńcami w walce o wodę, klimat i bioróżnorodność. Ich eliminowanie to krótkowzroczna polityka, która uderza nie tylko w przyrodę, ale także w ludzi. Czas na mądrą, humanitarną strategię współistnienia. Podpisz petycję i powiedz STOP odstrzałowi bobrów! *Raport Nasz Bóbr dostępny jest na stronie https://www.naszbobr.pl/nie-jest-dobrze-bobrze/
    18 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Słodownik
  • Nie dla rodeo i hejtu: Solidarnie z Prezydentką Gliwic
    Nie chcemy żyć w świecie, w którym decyzje etyczne: chroniące zwierzęta przed wykorzystywaniem, zapewniające im bezpieczeństwo i elementarny szacunek, są deprecjonowane i podważane. Jesteśmy przekonani i przekonane, że takie postawy powinny być wzmacniane, a nie poddawane presji ze strony środowisk, które czerpią zyski z cierpienia zwierząt. Pani decyzja była nie tylko odważna, ale też w pełni zgodna z prawem oraz oparta na rzetelnych argumentach. Pokazała, że władze miasta mogą i powinny działać w interesie mieszkańców, chroniąc zarówno ludzi, jak i zwierzęta. To przykład odpowiedzialnego i nowoczesnego przywództwa, które stawia dobro wspólne ponad interes ekonomiczny czy chwilową popularność. Gliwice dzięki tej decyzji stały się symbolem zmiany. Miastem, w którym jasno mówi się: nie ma miejsca na narażanie życie i bezpieczeństwa ludzi ani na  na wykorzystywanie zwierząt dla rozrywki. Łączy nas przekonanie, że każde polskie miasto powinno iść w tym kierunku, by wspólnie tworzyć przyszłość opartą na szacunku, empatii i bezpieczeństwie. Wyrażamy solidarność z Panią i dziękujemy za tę ważną decyzję! To dzięki takim odważnym postawom możliwy jest realny postęp i budowanie Polski, w której ochrona ludzi i zwierząt jest priorytetem.
    2 444 z 3 000 Podpisy