Zebrano 1,000 podpisów
Do: Minister Finansów Andrzej Domański, Premier Donald Tusk
Nie dla SENT w branży odzieżowej i obuwniczej – żądamy pilnej korekty przepisów.

Apelujemy o pilne uchylenie rozszerzenia systemu SENT na branżę odzieżową.
1. Pilne uchylenie lub zawieszenie rozporządzenia rozszerzającego system SENT na branżę odzieżową.
2. Przeprowadzenie rzeczywistych konsultacji z przedstawicielami branży.
3. Rozważenie ograniczenia systemu SENT wyłącznie do pierwszego kontaktu towaru z terytorium Polski, z wyłączeniem transportu krajowego.
Dlaczego ta sprawa jest ważna?
My, niżej podpisani przedstawiciele branży odzieżowej – sektora obejmującego około 100 tysięcy przedsiębiorstw, w zdecydowanej większości mikrofirm i działalności rodzinnych – zwracamy się z pilnym wnioskiem o uchylenie lub zawieszenie rozporządzenia rozszerzającego system SENT na odzież i obuwie.
Branża odzieżowa to sektor, w którym ogromną część stanowią osoby w wieku 50+, często bez zaplecza informatycznego i administracyjnego. Wprowadzenie dodatkowych, skomplikowanych obowiązków cyfrowych w obecnym kształcie stanowi dla nich realną barierę w codziennym funkcjonowaniu i prowadzeniu działalności.
Od 17 marca 2026 r. obowiązują przepisy, które nakładają na przedsiębiorców obowiązki niedostosowane do specyfiki branży. System SENT, zaprojektowany dla dużych, liniowych przewozów towarowych, został zastosowany do sektora opartego na rozproszonej strukturze, wieloetapowej produkcji oraz mobilnym handlu.
W praktyce oznacza to, że drobni przedsiębiorcy muszą zgłaszać każdy przejazd z towarem – nawet wtedy, gdy samochód służy jednocześnie do celów prywatnych i zawodowych. Ryzyko błędów jest bardzo wysokie, a minimalna kara w wysokości 20 000 zł często przekracza wartość przewożonego towaru.
Branża odzieżowa funkcjonuje w modelu całkowicie odmiennym od założeń systemu SENT:
- towar sprzedawany jest „na sztuki”, a nie w jednolitych partiach wagowych,
- ilość i waga zmieniają się dynamicznie,
- przewozy odbywają się na krótkich dystansach – między szwalniami, drukarniami, magazynami i punktami sprzedaży,
- handel prowadzony jest w formie mobilnej, targowiskowej i sezonowej.
Wielu przedsiębiorców nie posiada również zaplecza technicznego ani administracyjnego umożliwiającego obsługę tak złożonego systemu.
Wprowadzone przepisy już dziś powodują:
- chaos interpretacyjny i brak jasnych wytycznych,
- wzrost kosztów i obciążeń administracyjnych,
- realne ryzyko zamykania działalności przez mikroprzedsiębiorców,
- pogorszenie konkurencyjności polskich firm wobec podmiotów zagranicznych.
Podkreślamy, że branża nie sprzeciwia się kontroli nieuczciwych praktyk ani eliminowaniu szarej strefy. Jednak obecne rozwiązania obejmują zbyt szeroko legalną działalność gospodarczą, uderzając przede wszystkim w uczciwych przedsiębiorców.
Branża odzieżowa to sektor, w którym ogromną część stanowią osoby w wieku 50+, często bez zaplecza informatycznego i administracyjnego. Wprowadzenie dodatkowych, skomplikowanych obowiązków cyfrowych w obecnym kształcie stanowi dla nich realną barierę w codziennym funkcjonowaniu i prowadzeniu działalności.
Od 17 marca 2026 r. obowiązują przepisy, które nakładają na przedsiębiorców obowiązki niedostosowane do specyfiki branży. System SENT, zaprojektowany dla dużych, liniowych przewozów towarowych, został zastosowany do sektora opartego na rozproszonej strukturze, wieloetapowej produkcji oraz mobilnym handlu.
W praktyce oznacza to, że drobni przedsiębiorcy muszą zgłaszać każdy przejazd z towarem – nawet wtedy, gdy samochód służy jednocześnie do celów prywatnych i zawodowych. Ryzyko błędów jest bardzo wysokie, a minimalna kara w wysokości 20 000 zł często przekracza wartość przewożonego towaru.
Branża odzieżowa funkcjonuje w modelu całkowicie odmiennym od założeń systemu SENT:
- towar sprzedawany jest „na sztuki”, a nie w jednolitych partiach wagowych,
- ilość i waga zmieniają się dynamicznie,
- przewozy odbywają się na krótkich dystansach – między szwalniami, drukarniami, magazynami i punktami sprzedaży,
- handel prowadzony jest w formie mobilnej, targowiskowej i sezonowej.
Wielu przedsiębiorców nie posiada również zaplecza technicznego ani administracyjnego umożliwiającego obsługę tak złożonego systemu.
Wprowadzone przepisy już dziś powodują:
- chaos interpretacyjny i brak jasnych wytycznych,
- wzrost kosztów i obciążeń administracyjnych,
- realne ryzyko zamykania działalności przez mikroprzedsiębiorców,
- pogorszenie konkurencyjności polskich firm wobec podmiotów zagranicznych.
Podkreślamy, że branża nie sprzeciwia się kontroli nieuczciwych praktyk ani eliminowaniu szarej strefy. Jednak obecne rozwiązania obejmują zbyt szeroko legalną działalność gospodarczą, uderzając przede wszystkim w uczciwych przedsiębiorców.