- Apele, które mogą Cię zainteresować
- Antynacjonalizm
- Czyste powietrze
- Demokracja
- Edukacja
- Energetyka
- Klimat
- LGBT+
- Ochrona drzew, parków i lasów
- Ochrona zdrowia
- Odpowiedzialność biznesu
- Państwo prawa
- Polityka społeczna
- Polska w UE
- Prawa człowieka
- Prawa kobiet
- Prawa osób z niepełnosprawnościami
- Prawa pracownicze
- Prawa zwierząt
- Puszcza Białowieska
- Sprawiedliwość społeczna
- Środowisko
- Uchodźcy
- Wybory
- Więcej
-
Petycja o zakazie stosowania grafik AI przez Śremski Ośrodek Kultury!Czym Śremski Ośrodek Kultury powinien być dla osób twórczych według nas? Wysokiej jakości, szanujące się instytucje kultury z innych miejsc zamiast korzystać z narzędzi sztucznej inteligencji, tworzą przestrzeń do wystawienia twórczości artystycznej osób zajmujących się zawodowo lub hobbystycznie pracą graficzną, dzięki czemu mogą one wykorzystać opublikowane tam prace jako portfolio do CV w przyszłej pracy lub podania na studia. Oprócz tego instytucje kultury stanowią też konkurencyjną przestrzeń dla drogich, prywatnych kursów. Dlatego podpisz się pod petycją o zakazie stosowania grafik AI przez Śremski Ośrodek Kultury!52 z 100 PodpisyUtworzył(a) Jakub Kilanowski
-
Radosław Piesiewicz do dymisji!27 sierpnia Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez CBZC i przewieziony na przesłuchanie do prokuratury w związku z aferą Zondacrypto. Śledztwo dotyczy podejrzeń oszustwa na szkodę klientów giełdy kryptowalut i prania pieniędzy. Według doniesień mediów prezes PKOl miał przyjąć od szefa giełdy prezenty warte około 200 tys. zł, w tym luksusowy zegarek. Dymisji żądają minister sportu i ponad 50 związków sportowych. Mimo to Piesiewicz odmawia odejścia i zapowiada, że będzie ubiegał się o kolejną kadencję. Nie przesądzamy wyników śledztwa. Ale osoba kierująca Polskim Komitetem Olimpijskim musi być poza wszelkim podejrzeniem. Sport to zaufanie i uczciwe reguły. Dlatego żądamy dymisji.2 965 z 3 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Nie dla komunikacyjnego paraliżu Karłowic-petycja w sprawie lex deweloper na ul. DługoszaKarłowice już dziś mają poważny problem komunikacyjny. Planowana inwestycja przy ul. Jana Długosza 41–47 ma obejmować około 265 mieszkań, a więc stanie się kolejnym dużym generatorem codziennego ruchu samochodowego w miejscu, które już obecnie ma bardzo ograniczoną przepustowość. Problem nie dotyczy wyłącznie mieszkańców najbliższego budynku. Skutki zwiększenia ruchu mogą odczuć mieszkańcy całych Karłowic, Różanki, Sołtysowic oraz wszyscy korzystający z ul. Jana Długosza, al. Boya-Żeleńskiego, ul. Czajkowskiego, Miechowity i rejonu al. Kromera. Już dziś w tym układzie występują dwa poważne wąskie gardła: • jednopasmowy przejazd pod wiaduktem kolejowym na al. Boya-Żeleńskiego, gdzie ruch odbywa się wahadłowo; • przejazd kolejowy z rogatkami na ul. Czajkowskiego. Do tego dochodzi ruch generowany przez Akademię Wojsk Lądowych, szkoły i przedszkola, zajezdnię autobusową DLA, istniejącą zabudowę mieszkaniową oraz liczne obiekty handlowe i usługowe, w tym duże sklepy przy ul. Długosza. Problemy komunikacyjne tego rejonu nie są nowe. Korki pod wiaduktem na Boya-Żeleńskiego były publicznie opisywane już wiele lat temu, a podstawowe ograniczenie przepustowości do dziś nie zostało usunięte. Przebudowa wiaduktu planowana jest dopiero w kolejnych latach. Tymczasem do istniejącego, przeciążonego układu ma zostać dołożony ruch związany z setkami nowych mieszkańców, gośćmi, dostawami, kurierami. Nie wystarczy stwierdzić, że inwestycja znajduje się blisko tramwaju czy autobusów. Transport publiczny również porusza się w tym samym przeciążonym układzie drogowym, a dodatkowy ruch może oznaczać większe opóźnienia autobusów, trudniejszy wyjazd pojazdów z zaplecza DLA oraz dalsze pogorszenie sprawności komunikacji zbiorowej. Istotne są również skutki środowiskowe. Więcej samochodów oraz dłuższe postoje w korkach oznaczają potencjalnie większy hałas, emisje komunikacyjne i dalsze pogorszenie warunków życia mieszkańców. Dlatego wpływ inwestycji powinien zostać oceniony nie tylko poprzez sam zjazd z działki, ale w odniesieniu do całego powiązanego układu drogowego i rzeczywistych warunków występujących w godzinach szczytu. Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi Karłowic ani samej zabudowie tego terenu. Uważamy jednak, że rozwój musi być odpowiedzialny i dostosowany do możliwości istniejącej infrastruktury. Nie chcemy, aby najpierw powstała bardzo duża inwestycja, a dopiero później Miasto przez kolejne lata próbowało rozwiązywać problemy, które można przewidzieć już dziś. Dlatego potrzebna jest rzetelna, niezależna ocena oddziaływania inwestycji - zarówno w procedurze dotyczącej jej lokalizacji, jak i w postępowaniu środowiskowym. Najpierw rzeczywista analiza i konkretne rozwiązania komunikacyjne. Dopiero potem decyzja o tak dużej inwestycji.540 z 600 PodpisyUtworzył(a) Mateusz Cuske
-
Cisza na Woli!Od początku czerwca mieszkańcy Odolan, Ulrychowa, Osiedla Przyjaźń i okolicznych osiedli na Woli muszą mierzyć się z regularnym, wielogodzinnym hałasem generowanym przez wydarzenia plenerowe, próby, testy nagłośnienia i przygotowania techniczne. Problem nie dotyczy wyłącznie samych koncertów. Hałas zaczyna się często już w ciągu dnia, a kończy późnym wieczorem, nierzadko po godzinie 22:00. Szczególnie uciążliwe są basy i niskie częstotliwości, które są słyszalne w mieszkaniach nawet przy zamkniętych oknach. Letnia Scena Progresji powstała w 2020 roku jako nadzwyczajne rozwiązanie w okresie ograniczeń związanych z COVID-19. Dziś nie jest już rozwiązaniem tymczasowym. Stała się regularnym, sezonowym terenem koncertowo-festiwalowym. Skala wydarzeń rośnie z roku na rok, a mieszkańcy mają poczucie, że ich dobro, prawo do spokoju i jakość życia zostały podporządkowane interesowi jednego prywatnego podmiotu. Skala wydarzeń znacząco wzrosła: według danych dostępnych mieszkańcom było to 5 wydarzeń w 2024 roku, 15 w 2025 roku i ponad 30 w 2026 roku. To pokazuje, że mamy do czynienia nie z wyjątkiem, lecz z trwałą zmianą sposobu funkcjonowania tego miejsca. Odolany i okolice już dziś są trudnym miejscem do życia pod względem hałasu. Mieszkańcy funkcjonują obok infrastruktury kolejowej, ruchu ciężarowego, betoniarni, zakładów przemysłowych, placów budów i intensywnej zabudowy. Wieczory, weekendy i okres letni powinny być czasem odpoczynku. Tymczasem hałas z Letniej Sceny Progresji odbiera mieszkańcom ostatni margines spokoju. Dlaczego m.st. Warszawa dopuszcza intensywną zabudowę wielorodzinną w tej części Woli, a równocześnie wydaje albo toleruje zezwolenia na cykliczne, głośne imprezy plenerowe, które w sposób rażący zakłócają korzystanie z mieszkań przez dziesiątki tysięcy mieszkańców? To nie jest jednorazowa uciążliwość ani zwykły miejski hałas. To powtarzalny, narastający problem, który przez całe lato wpływa na życie tysięcy mieszkańców Woli. Jeżeli miasto nie zareaguje teraz, tymczasowa scena zewnętrzna zostanie de facto utrwalona jako sezonowy festiwal w środku dzielnicy mieszkaniowej. Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której prawo mieszkańców do snu, odpoczynku i spokojnego korzystania z własnych domów przegrywa z interesem jednego prywatnego organizatora.719 z 800 PodpisyUtworzył(a) Jan Nowak
-
List otwarty branży turystycznej Bieszczadów w sprawie niedźwiedzi i innych dużych drapieżnikówZ rosnącym niepokojem obserwujemy język strachu, wojny i uproszczeń pojawiający się w przestrzeni publicznej: • wezwania do odstrzału, • przedstawianie całych Bieszczadów i Beskidu Niskiego oraz okolic jako miejsca śmiertelnego zagrożenia, • medialne narracje budujące atmosferę paniki. Takie działania nie rozwiązują problemu. Przeciwnie — mogą trwale zaszkodzić mieszkańcom i lokalnej gospodarce. Doświadczenia innych regionów Europy i świata pokazują jasno: odstrzał dużych drapieżników nie odbudowuje poczucia bezpieczeństwa ani ruchu turystycznego. Najczęściej prowadzi jedynie do dalszej eskalacji konfliktu, chaosu informacyjnego i utrwalenia wizerunku regionu jako miejsca niebezpiecznego. Turyści nie rezygnują z przyjazdu dlatego, że w górach żyją niedźwiedzie. Rezygnują wtedy, gdy odnoszą wrażenie, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Dlatego apelujemy o zmianę podejścia: nie potrzebujemy wojny z przyrodą, lecz profesjonalnego zarządzania współistnieniem człowieka i dzikich zwierząt. Bieszczady, Beskid Niski i okolice potrzebują dziś rozsądku, współpracy i długofalowej strategii — nie politycznych gestów wykonywanych pod presją chwili.4 415 z 5 000 PodpisyUtworzył(a) Koalicja Bieszczady Ludzie Przyroda Koalicja
-
Halo, Orange! Nie dla parkingu, tak dla skweru!List otwarty i petycja do Zarządu Orange Polska Szanowna Pani Prezes Liudmila Climoc, Szanowni Państwo, zwracamy się do Zarządu Orange Polska w związku z wycinką 20 zdrowych, dorodnych drzew w centrum Rzeszowa, bezpośrednio przy Państwa siedzibie, oraz planem przekształcenia tego terenu w parking techniczny. Skwer przy tzw. okrągłej kładce był do niedawna jednym z ostatnich miejsc w tej części miasta, gdzie rosła wysoka zieleń. Po wycince drzew pozostał asfalt, beton, intensywny ruch samochodowy i groźna wyspa ciepła. Drzewa pełniły funkcję naturalnej osłony przed upałem, poprawiały jakość powietrza, ograniczały hałas oraz wspierały retencję wody w miejscu, które już dziś doświadcza problemów z podtopieniami podczas intensywnych opadów. Ich usunięcie oznacza zmianę krajobrazu oraz pogorszenie warunków życia mieszkańców tej części miasta. Rosnące tam drzewa były również częścią lokalnej historii i codzienności, świadkami życia kolejnych pokoleń Rzeszowian. Warto zaznaczyć, że w momencie wycinki kasztany znajdowały się w okresie intensywnego pylenia i kwitnienia, co ma bezpośrednie znaczenie dla miejskich ekosystemów, w tym owadów zapylających. Tego typu ingerencja oznacza przerwanie procesów przyrodniczych, które są szczególnie cenne w silnie zurbanizowanym centrum miasta. Z dużym zdziwieniem przyjmujemy fakt, że decyzja ta została podjęta przez firmę, która w swoim Kodeksie Etyki deklaruje, że „działając odpowiedzialnie chce wpływać na poprawę jakości życia ludzi i lokalnych społeczności”, a także, że „zawsze, gdy rozwiązuje problemy ważne dla interesu publicznego, angażuje wszelkie zasoby niezbędne do rzetelnego spełniania swojej misji”. Trudno uznać likwidację jedynego zielonego skweru w tej części miasta za działanie poprawiające jakość życia mieszkańców lub odpowiadające interesowi publicznemu. Równie wyraźna sprzeczność dotyczy deklaracji środowiskowych. W Kodeksie Etyki wskazują Państwo, że „środowisko naturalne to kluczowy zasób”, a realizując inwestycje, biorą Państwo pod uwagę aspekty ekologiczne. Deklarują Państwo również dążenie do ograniczenia emisji CO₂ i osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 roku. Tymczasem wycinka dorodnych drzew w ścisłym centrum miasta, w miejscu szczególnie narażonym na powstawanie wyspy ciepła, stoi w oczywistej sprzeczności z tymi zobowiązaniami. Nie sposób pominąć również kwestii tzw. kompensacji. Informacja o obowiązku wniesienia opłaty oraz nasadzenia nowych drzew nie rozwiązuje problemu. Straty, jakie poniosła lokalna społeczność, nie da się przeliczyć na kwoty ani „zrównoważyć” nasadzeniami w innym miejscu. Drzewo rosnące przez kilkadziesiąt lat w konkretnym kontekście przestrzennym nie jest równoważne młodemu nasadzeniu, często oddalonemu od miejsca wycinki. To nie jest wymiana jeden do jednego, to trwała utrata wartości środowiskowej i społecznej. Reakcje mieszkańców są jednoznaczne. Dominuje oburzenie i poczucie, że centrum miasta jest konsekwentnie pozbawiane zieleni na rzecz kolejnych utwardzonych powierzchni i infrastruktury samochodowej. Wskazują oni, że takie decyzje pogłębiają problemy klimatyczne miasta, zamiast je rozwiązywać. Rozumiemy, że błędy mogą się zdarzać. Jednak odpowiedzialność firmy deklarującej tak wysoki standard etyczny polega na tym, aby potrafić je naprawić. W związku z powyższym wzywamy Orange Polska do podjęcia konkretnych działań: • wycofania się z planowanej inwestycji parkingu w tym miejscu oraz odtworzenia zieleni poprzez nasadzenia dorodnych, wysokich drzew dokładnie w miejscu wycinki, a nie w innych lokalizacjach, • podjęcia, we współpracy z Miastem, działań rekompensacyjnych polegających na stworzeniu szpalerów drzew wzdłuż budynku Orange Polska oraz Alei Józefa Piłsudskiego, • publicznego odniesienia się do zaistniałej sytuacji i przeproszenia mieszkańców za działania, które miały negatywny wpływ na ich otoczenie oraz warunki życia. Deklaracje zawarte w dokumentach firmy zobowiązują. Oczekujemy, że nie pozostaną one jedynie martwymi zapisami, lecz znajdą odzwierciedlenie w konkretnych decyzjach.339 z 400 PodpisyUtworzył(a) Strefa Działań Miejskich
-
650 lat Brzustowa to więcej niż piasek. Nie oddamy wody, przyrody i przyszłościPlanowana kopalnia piasku „Brzustów II” to inwestycja odkrywkowa o wieloletnim charakterze, która może trwale zmienić stosunki wodne, krajobraz i warunki życia mieszkańców. Największe zagrożenia dla mieszkańców i środowiska to: • obniżenie poziomu wód gruntowych i ryzyko utraty wody w studniach • wzrost hałasu, zapylenia i intensywnego ruchu ciężarowego w bezpośrednim sąsiedztwie domów • trwała degradacja krajobrazu i terenów leśnych • negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców, w tym dzieci Inwestycja planowana jest na obszarze o szczególnym znaczeniu przyrodniczym, powiązanym ze Spalskim Parkiem Krajobrazowym oraz jego otuliną, a także w sąsiedztwie rezerwatów przyrody. To fragment dawnej Puszczy Pilickiej - obszar cenny dla bioróżnorodności i lokalnych ekosystemów. To również region, który już dziś zmaga się z suszą i deficytem wody. Województwo łódzkie należy do najbardziej zagrożonych stepowieniem w Polsce, a poziom wód gruntowych jest coraz niższy. W takich warunkach dopuszczenie inwestycji mogącej dodatkowo pogłębiać problemy wodne jest działaniem wysokiego ryzyka. Nie sprzeciwiamy się rozwojowi. Sprzeciwiamy się decyzjom podejmowanym bez rzetelnej wiedzy, bez pełnej oceny skutków i bez realnego udziału mieszkańców. Dlatego domagamy się przeprowadzenia pełnej oceny oddziaływania na środowisko i zatrzymania tej inwestycji, jeśli nie da się wykluczyć jej negatywnych skutków dla ludzi i przyrody.306 z 400 PodpisyUtworzył(a) Gaweł Andrzejewski
-
Nie dla SENT w branży odzieżowej i obuwniczej – żądamy pilnej korekty przepisów.My, niżej podpisani przedstawiciele branży odzieżowej – sektora obejmującego około 100 tysięcy przedsiębiorstw, w zdecydowanej większości mikrofirm i działalności rodzinnych – zwracamy się z pilnym wnioskiem o uchylenie lub zawieszenie rozporządzenia rozszerzającego system SENT na odzież i obuwie. Branża odzieżowa to sektor, w którym ogromną część stanowią osoby w wieku 50+, często bez zaplecza informatycznego i administracyjnego. Wprowadzenie dodatkowych, skomplikowanych obowiązków cyfrowych w obecnym kształcie stanowi dla nich realną barierę w codziennym funkcjonowaniu i prowadzeniu działalności. Od 17 marca 2026 r. obowiązują przepisy, które nakładają na przedsiębiorców obowiązki niedostosowane do specyfiki branży. System SENT, zaprojektowany dla dużych, liniowych przewozów towarowych, został zastosowany do sektora opartego na rozproszonej strukturze, wieloetapowej produkcji oraz mobilnym handlu. W praktyce oznacza to, że drobni przedsiębiorcy muszą zgłaszać każdy przejazd z towarem – nawet wtedy, gdy samochód służy jednocześnie do celów prywatnych i zawodowych. Ryzyko błędów jest bardzo wysokie, a minimalna kara w wysokości 20 000 zł często przekracza wartość przewożonego towaru. Branża odzieżowa funkcjonuje w modelu całkowicie odmiennym od założeń systemu SENT: - towar sprzedawany jest „na sztuki”, a nie w jednolitych partiach wagowych, - ilość i waga zmieniają się dynamicznie, - przewozy odbywają się na krótkich dystansach – między szwalniami, drukarniami, magazynami i punktami sprzedaży, - handel prowadzony jest w formie mobilnej, targowiskowej i sezonowej. Wielu przedsiębiorców nie posiada również zaplecza technicznego ani administracyjnego umożliwiającego obsługę tak złożonego systemu. Wprowadzone przepisy już dziś powodują: - chaos interpretacyjny i brak jasnych wytycznych, - wzrost kosztów i obciążeń administracyjnych, - realne ryzyko zamykania działalności przez mikroprzedsiębiorców, - pogorszenie konkurencyjności polskich firm wobec podmiotów zagranicznych. Podkreślamy, że branża nie sprzeciwia się kontroli nieuczciwych praktyk ani eliminowaniu szarej strefy. Jednak obecne rozwiązania obejmują zbyt szeroko legalną działalność gospodarczą, uderzając przede wszystkim w uczciwych przedsiębiorców.10 912 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Tomek Mazan
-
Systemowe wsparcie i aktywizacja zawodowa dorosłych osób w spektrum autyzmu w PolsceUzasadnienie społeczne Brak systemowego wsparcia dla dorosłych osób w spektrum autyzmu prowadzi do ich wykluczenia społecznego i zawodowego, pogorszenia zdrowia psychicznego oraz uzależnienia od rodzin lub pomocy społecznej. Jest to nie tylko problem społeczny, ale również ekonomiczny – państwo traci potencjał wykształconych i zdolnych osób, które mogłyby pracować i płacić podatki, gdyby otrzymały odpowiednie wsparcie. System powinien wspierać osoby w osiąganiu maksymalnej możliwej samodzielności, a nie pozostawiać je bez pomocy tylko dlatego, że nie mieszczą się w obecnych schematach. Przykład sytuacji dorosłej osoby w spektrum autyzmu W Polsce są osoby w spektrum autyzmu posiadające kwalifikacje zawodowe i doświadczenie, które mimo wielokrotnych prób nie są w stanie znaleźć pracy. Część z nich wykonuje pojedyncze zlecenia, tworzy własne projekty i próbuje funkcjonować samodzielnie, jednak bez systemowego wsparcia jest to bardzo trudne. Osoby te często nie mają prawa do świadczeń, a jednocześnie nie są w stanie utrzymać się z pracy, ponieważ rynek pracy nie jest dostosowany do ich trudności. Nie jest to problem jednostek – jest to problem systemowy wymagający rozwiązań na poziomie państwa.2 592 z 3 000 PodpisyUtworzył(a) Marcin Gantkowski
-
Chodniki dla pieszych, nie dla hulajnóg!Chodniki nie są torami wyścigowymi! Coraz więcej Polek i Polaków czuje się zagrożonych przez elektryczne hulajnogi pędzące po ścieżkach i deptakach. To, co miało być symbolem nowoczesnej mobilności, stało się źródłem strachu i chaosu w przestrzeni publicznej. W 2025 roku tylko do połowy sierpnia doszło już do ponad 790 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których 7 osób zginęło, a 729 zostało rannych – poinformowała Komenda Główna Policji (PAP, 19.08.2025). To dramatyczny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami i dowód, że obecne regulacje nie chronią pieszych. Porzucone hulajnogi zaśmiecają chodniki, blokują dojścia do przystanków, utrudniają poruszanie się osobom starszym, z niepełnosprawnościami czy rodzicom z wózkami. Władze polskich miast często bezradnie przyglądają się, jak operatorzy traktują wspólną przestrzeń jako własny parking. Choć mieszkanki i mieszkańcy europejskich miast już zrozumieli, że bezpieczeństwo i porządek są ważniejsze niż korporacyjne zyski. W Paryżu po licznych skargach mieszkańców przeprowadzono referendum i od września 2023 r. hulajnogi współdzielone zostały całkowicie zakazane [1]. Podobne kroki podjęto w Kopenhadze i Brukseli, a inne miasta, jak Barcelona, wprowadziły ścisłe strefy zakazu i wysokie mandaty za nielegalne parkowanie. W Polsce też czas na zdecydowane działania! Potrzebujemy wzmocnienia przepisów wobec operatorów, obowiązkowych stref parkowania i realnych kar za łamanie zasad. Wspólna przestrzeń należy do nas wszystkich – pieszych, dzieci, seniorów, osób z ograniczoną mobilnością. Nie możemy dłużej tolerować sytuacji, w której człowiek i przyroda muszą ustępować miejsca maszynie. Bezpieczne i dostępne miasto to prawo, nie przywilej. [1] Paris set to ban rented e-scooters after an overwhelming 90% vote for their removal, CNBC, 3.03.20235 104 z 6 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Wakacje z koleją! Bilet miesięczny za 100 zł terazWprowadzenie taniego biletu na kolej: • ułatwi podróżowanie rodzinom, seniorom, młodzieży i osobom o niższych dochodach, • zachęci do przesiadki z samochodu na kolej, ograniczając korki i smog, • wesprze walkę z kryzysem klimatycznym, czyniąc transport publiczny atrakcyjną alternatywą, • pobudzi lokalną turystykę i gospodarkę. Doświadczenia krajów zachodnich pokazują, że tani bilet miesięczny to nie tylko oszczędność dla obywateli, ale także impuls rozwojowy dla całego sektora transportu publicznego oraz lokalnej turystyki. Wzywamy do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz wprowadzenia taniego, zintegrowanego biletu miesięcznego na całą sieć kolejową (a przynajmniej pociągi regionalne i TLK) w Polsce – dostępnego dla wszystkich, bez zbędnych ograniczeń.1 954 z 2 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Janusz Waluś to nie gwiazda, lecz mordercaZwiązany z neonazistowskim Afrykanerskim Ruchem Oporu Janusz Waluś zastrzelił Chrisa Haniego, czarnego działacza przeciwko zbrodni apartheidu (okrutnej segregacji rasowej), towarzysza walki Nelsona Mandeli. W związku z morderstwem spędził 30 lat w więzieniu w RPA.W ostatnich dniach media obiegły informacje, że Waluś wróci do Polski. Krzysztof Stanowski, polując na zasięgi i środki z reklam “wyczuł pieniądz” i na 10 grudnia zaprosił Walusia do swojego programu w skrajnie prawicowym Kanale Zero, licząc na rekordową oglądalność.Waluś, który jest dumny ze swojej okrutnej zbrodni i dehumanizował swoją ofiarę, jest bohaterem dla rasistowskiej, skrajnej prawicy. Faszyzujące środowiska pseudokibiców wzięły go na sztandary.Stanowski wie, że program z udziałem zabójcy Haniego zgromadzi ogromną publiczność. Ale nie jest słynną włoską dziennikarką Orianą Falacci, która była przygotowana do rozmów z personifikacją złe. Dotychczas jego audycje z prawicowymi politykami sprawiają wrażenie przeprowadzanych na klęczkach.Ta audycja jest dawaniem platformy dla osoby skazanej za zabójstwo, działającej w ruchach odwołujących się do neonazistowskich wartości. W skrajnie spolaryzowanej Polsce szczególnie nie można promować osób rozwiązujących konflikty polityczne przemocą, tym bardziej, że w Polsce mamy historie zabójstw motywowanych przekonaniami politycznymi. Wierzymy, że sponsorzy i reklamodawcy Kanału Zero tacy jak chociażby RocketJobs nie chcą kojarzyć się z promocją osoby o takiej biografii.3 706 z 4 000 Podpisy



.png)





.png)
.png)
.png)