• #BEZKOLCÓW - aby żaden więcej łoś nie zginął w męczarniach na ostrym płocie
    Sąsiadujące z lasami tereny, dotychczas dostępne dla dzikich zwierząt, coraz częściej zajmuje zabudowa mieszkaniowa. Wg GUS w ciągu ostatnich 20 lat teren zabudowy w Polsce wzrósł o 14,3%, a w niektórych województwach nawet powyżej 25%. Powoduje to, że dzikie zwierzęta w poszukiwaniu pokarmu wkraczają na obrzeża ludzkich osad, a szlaki ich wędrówek są przegradzane ogrodzeniami – często zaopatrzonymi w ostre groty. Próby pokonania takich ogrodzeń coraz częściej kończą się dla zwierząt poważnym poranieniem lub powolną śmiercią w ogromnym cierpieniu. W ciągu 10 ostatnich lat ponad 100 łosi zginęło w ten sposób w męczarniach, a problem się nasila. Tylko w 2023 r. 24 łosie, a w tym roku już 13 poniosło śmierć na nielegalnych z punktu widzenia prawa budowlanego płotach. Są to tylko przypadki nagłośnione medialnie! Co istotne, ogrodzenia zakończone ostrymi grotami są nie tylko śmiertelnie niebezpieczne dla zwierząt, ale tworzą także zagrożenie dla ludzi, w tym dzieci! W ostatnich latach media opisywały kilka takich przypadków. Problem dotyczy więc nie tylko dzikich zwierząt, ale ogółu społeczeństwa. Nie spowodowało to jednak, że odpowiednie organy państwowe zajęły się tym problemem. Odbiór społeczny przypadków śmierci łosi na ogrodzeniach jest bardzo negatywny ze względu na drastyczność tego typu zdarzeń i dużą sympatię dla tego zwierzęcia, jego atrakcyjność turystyczną oraz rosnący wśród obywateli brak akceptacji dla cierpienia zwierząt.  Prawo budowlane mówi, że 1) ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt; 2) umieszczanie na ogrodzeniach, na wysokości mniejszej niż 1,8 m, ostro zakończonych elementów, drutu kolczastego, tłuczonego szkła oraz innych podobnych wyrobów i materiałów jest zabronione (§ 41 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dn. 12 kwietnia 2002 r w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie). Jednak te przepisy nie są w żaden sposób egzekwowane, a ostro zakończone ogrodzenia nie spełniające tych warunków są powszechnie stosowane co może wskazywać na nagminne łamanie przepisów prawa i brak nadzoru budowlanego. Problemem jest też to, że przypadkach śmierci zwierząt na takich ogrodzeniach nie są wszczynane postępowania wyjaśniające a płoty dalej funkcjonują. Mamy więc do czynienia z „martwym” prawem, którego nikt nie egzekwuje. Tak dalej być nie może!
    2 216 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Daniel Petryczkiewicz
  • Chcemy uczciwych informacji o cenach produktów!
    Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wielokrotnie alarmował w sprawie informowania klientów o cenach produktów. Wg danych UOKiK wpłynęło w tej sprawie ponad 800 skarg. Praktyki sieci handlowych wyglądają na świadome wprowadzanie konsumentów w błąd w celu maksymalizacji zysków. W Polsce co roku marnuje się ponad 4,8 mln ton jedzenia. Za 60% tego marnotrawstwa odpowiadają gospodarstwa domowe. Zachęcanie ludzi do kupowania kilku sztuk produktów (szczególnie tych, które łatwo się psują) ma negatywny wpływ na tę statystykę. Globalnie marnowanie żywności jest istotnym czynnikiem wpływającym na przyspieszenie zmian klimatycznym. Apelujemy do sieci handlowych o odpowiedzialność, tym bardziej, że często w swoich działaniach marketingowych próbują przedstawiać się jako ekologiczne i prospołeczne. Bez konkretnych działań jest to hipokryzja!
    2 228 z 3 000 Podpisy
  • Przeciwko udziałowi władz samorządowych w MIPIM 2024!
    Targi MIPIM są miejscem, w którym przedstawiciele samorządów, wybrani do reprezentacji interesów mieszkańców, negocjują wyprzedaż zasobów publicznych w ręce prywatne. Chodzi o ziemię i nieruchomości stanowiące dobro wspólne mieszkańców - nasze sąsiedztwa, dzielnice i miasta - od lat stopniowo transformowane w "aktywa finansowe" mające przynosić zysk, a nie służyć mieszkańcom. Uważamy, że kwestie, o których decyduje się w tajemnicy podczas targów MIPIM, są kwestiami fundamentalnymi dla przyszłości naszych powiatów, miast, gmin i wsi. Wszelkie tego rodzaju projekty muszą być, w sposób jawny i zrozumiały, prezentowane publicznie. Muszą być konsultowane z mieszkańcami. A efekty tych konsultacji muszą być wiążące dla władz.
    78 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Oskar Mieczkowski
  • Odpowiedzialne społecznie artykuły sponsorowane
    Gazeta Wyborcza od momentu powstania jest liderem opinii ruchów demokratycznych, a także medium stawiającym sobie za cel budowanie świadomości społecznej. Redaktorki i redaktorzy przygotowują publikacje opierając się nie tylko na zasadach rzetelności dziennikarskiej, ale też mając na uwadze szeroko pojęte dobro wspólne, czyli: - zasady sprawiedliwości społecznej, - wolność obywatelską, - rozwój społeczeństwa obywatelskiego, - obawę o skutki kryzysu klimatycznego. Doceniamy wszelki wkład w społeczną odpowiedzialność pracy tych osób. Jednocześnie z zaniepokojeniem zwracamy uwagę, że działania te bywają przesłonięte przez model biznesowy czasopisma, którego elementem są artykuły sponsorowane (nieraz nazywane materiałami promocyjnymi) nierzadko sprzeczne z ideową linią Gazety. Jesteśmy w pełni świadomi, że Gazeta Wyborcza jest inicjatywą komercyjną, której nadrzędnym celem jest przyniesienie zysku inwestorom. Jednak społecznie odpowiedzialne podejście do pracy Redakcji GW często jest traktowane jako znak firmowy pisma, przywiązując do siebie rzeszę czytelników, dla których sama rzetelna informacja to za mało. Osiągnięcie celów biznesowych nie musi stać w sprzeczności ze stawianiem celów ideowych. Jako czytelnicy Gazety Wyborczej obserwujemy nie tylko jej merytoryczną treść, ale także reklamy pojawiające się w piśmie. Wiele spośród z nich może stać w sprzeczności z zasadami społecznej odpowiedzialności. Jesteśmy realistami, więc nie oczekujemy, że wydawca może sobie pozwolić na surową selekcję reklamodawców. Jednakże wnioskujemy, aby silniejszy nacisk położyć na dobór treści, które pojawiają się w formie artykułów sponsorowanych. W porównaniu do innych form reklamy mają one szczególną moc oddziaływania - stanowią imitację obiektywnych artykułów, choć nimi nie są. Zatem nawet wyraźne oznakowanie takich materiałów może skutkować przyjęciem ich treści nie jako materiału marketingowego, ale obiektywnego, weryfikowalnego faktu. W dobie katastrofy klimatycznej oraz kryzysu wiarygodności i podważania wiedzy naukowej zrównanie informacji naukowej z marketingową jest działaniem niekorzystnym z punktu widzenia debaty publicznej i budowania zaufania. Przykładowo: https://wyborcza.pl/7,190050,30368913,mazda-cx-60-powrot-do-tradycji-najlepszego-japonskiego-wzornictwa.html https://wyborcza.pl/7,190050,30242060,urushi-mazda-siega-do-japonskiej-sztuki-tworzenia-przedmiotow.html Osobną kwestią pozostają artykuły utrzymywane w klimacie materiałów sponsorskich, które nie są odpowiednio oznaczone. Jako czytelnicy nie wiemy, czy są to faktycznie materiały reklamowe, czyli artykuły, których charakter odbiega od zasad neutralności. Ta kwestia bywa dostrzegana przez czytelników, którzy wyrażają niezadowolenie w komentarzach. Przykładowo: https://wyborcza.biz/biznes/7,156481,30455509,ulubiony-samochod-polakow-bez-diesla-ale-z-lpg-nowa-dacia.html https://wyborcza.biz/biznes/7,156481,30486816,z-takim-silnikiem-to-auto-powinno-stac-w-muzeum-a-jezdzi-i.html W niektórych artykułach wręcz można dostrzec wprowadzanie czytelnika w błąd. Przykładowo, w przytoczonym poniżej zamieszczono nierealistyczne wizualizacje osiedla deweloperskiego z watahą wilków, spokojnie obserwujących życie mieszkańców: https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,28400351,w-bytomiu-powstanie-ekologiczne-osiedle-apartamentow.html Wiele i wielu z nas jest prenumeratorami Gazety Wyborczej. Wyrażamy satysfakcję prezentowanymi treściami przez opłacanie abonamentu. Doceniamy, że Gazeta jest pionierem odpłatnych portali prasowych w Polsce i wierzymy, że pewne ograniczenie tej mniejszościowej formy marketingu, nie przyniesie znaczącego spadku przychodów. Śląski Ruch Klimatyczny
    18 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Śląski Ruch Klimatyczny Picture
  • NIE dla toru kolarskiego i hotelu na Łysej Górze w Bielawie
    Poniżej prezentujemy listę powodów, dla których sprzeciwiamy się budowie na Łysej Górze toru treningowo-wyścigowego dla kolarstwa szosowego oraz hotelu u jej podnóża. 1. Inwestycja ta pozbawi mieszkańców Gminy Bielawa terenu rekreacyjnego, na którym odpoczywają w różnorodny sposób. 2. Zrealizowanie inwestycji może przyczynić się do dyskryminacji w korzystaniu ze wzgórza w stosunku do osób niebędących kolarzami lub rowerzystami, ponieważ nie są określone warunki korzystania z toru. 3. Projekt toru i hotelu w obrębie Łysej Góry spotkał się z niechęcią części Bielawian, którzy nie mieli możliwości zadecydowania w tej sprawie. 4. Powstanie toru z dużym prawdopodobieństwem przyczyni się do zniszczenia krajobrazu Gminy Bielawa i Przedgórza Sudeckiego. 5. Powstanie hotelu częściowo zasłaniającego widok na okolicę Łysej Góry najprawdopodobniej przyczyni się do zniszczenia krajobrazu Miasta Bielawa. 6. Na terenie i w okolicy Gminy Bielawa istnieje wiele miejsc i obiektów umożliwiających uprawianie kolarstwa, w tym kolarstwa szosowego. Istnieje co najmniej 14 dobrych tras na rower szosowy, obecna jest strefa MTB Sudety (obejmuje łącznie 497 km, jest największym takim kompleksem w Polsce). Obecne są: skatepark, pumptrack, Dolnośląskie Centrum Nauki Jazdy na Rowerze, liczne ścieżki rowerowe (jedna z nich przebiega przez obwodnicę Bielawy w ścisłym otoczeniu Łysej Góry). Z powodu powyższych nie identyfikujemy potrzeby utworzenia na Łysej Górze toru kolarskiego. [3] [4] [5] 7. Na terenie Łysej Góry istnieje (lub istniała) ścieżka przyrodniczo-edukacyjna „Łysa Góra”, która prawdopodobnie zostanie zlikwidowana (lub została zlikwidowana) na rzecz powstania toru treningowo-wyścigowego i hotelu. Nie możemy określić, czy ścieżka jest tam wciąż obecna, ponieważ tablica informacyjna, która znajdowała się przy terenie parkingowym, została zdjęta lub zdewastowana (stan na dzień 12.09.2023). [6] [7] [8] 8. Uważamy, że inwestycja ta spowoduje zniszczenie bioróżnorodności i ekosystemu łąkowego Łysej Góry. 9. W naszej opinii budowa i powstanie toru oraz hotelu na terenie Łysej Góry przyczyni się do wymierania gatunków objętych ochroną, w tym zagrożonych wyginięciem. Chodzi o dziewięćsił bezłodygowy, pszczołowate owady zapylające, m.in. trzmiele oraz nietoperze. [9] [10] [11] [12] [13] 10. Według nas Miasto Bielawa powinno realizować założenia Modelowego Miasta Ekologicznego, na jakie się promuje. Powinno działać w sposób, który służy przyrodzie, zamiast podejmując się inwestycji, która może jej zagrażać. 11. Jesteśmy zdania, że realizacja tego projektu stoi w sprzeczności ze Strategią Rozwoju Gminy Bielawa na lata 2022-2030, gdzie istnieją zapisy o zmniejszeniu presji inwestycyjnej na obszary szczególnie cenne pod względem przyrodniczym i krajobrazowym, utrzymaniu istniejących walorów krajobrazowych, a także o tworzeniu miejsc wypoczynku z poszanowaniem otoczenia naturalnego. [14] 12. Projekt toru jest według nas sprzeczny z unijną polityką ochrony środowiska do 2030 roku opublikowaną przez Parlament Europejski, gdzie obecne są następujące postanowienia: „ochrona, zachowanie i przywracanie różnorodności biologicznej oraz zatrzymanie i odwrócenie jej utraty”, „zmniejszenie presji na środowisko i klimat związanej z produkcją i konsumpcją”. [15] Pragniemy także podkreślić, że jesteśmy zainteresowani sprawą, czyją własnością byłby hotel, który miałby powstać u podnóża Łysej Góry – prosimy o wyjaśnienie, czy byłby on własnością Miasta Bielawa, czy innej osoby prawnej lub fizycznej. Jako autorka tej petycji, chciałabym na koniec zaznaczyć, że sprawa ta jest dla mnie niezwykle istotna, ponieważ Łysa Góra (Łysajka) jest moim ulubionym wzgórzem w Bielawie, na którym można spędzać wolny czas w otoczeniu natury. Według mnie jest ona najlepszym punktem widokowym na Bielawę i Kotlinę Dzierżoniowską. Jestem przekonana, że wielu z nas, Bielawian, ma tak samo jak ja sentyment do Łysej Góry (Łysajki) i ma z nią związane pozytywne wspomnienia. Niestety osobiście obawiam się, że powstanie na niej toru dla kolarstwa szosowego wraz z hotelem może na zawsze wykluczyć mnie i inne osoby z korzystania z tego wzniesienia, ponieważ nie jeździmy na rowerze. My, Mieszkańcy Bielawy i Sympatycy Miasta Bielawa, zgłaszamy nasz sprzeciw wobec inwestycji, którą jest budowa i powstanie toru treningowo-wyścigowego dla kolarstwa szosowego oraz hotelu na terenie Łysej Góry. Zwracamy się z prośbą do Burmistrza Miasta Bielawa, aby zrezygnować z realizacji tego projektu i zaniechać jego budowy. Przypisy: [1] Urząd Miejski w Bielawie. (7.11.2022). Na bielawskiej Łysej Górze powstanie tor treningowo – wyścigowy dla kolarstwa szosowego. (Dostęp 8.09.2023) [2] Telewizja Sudecka. (7.03.2023). Jest już koncepcja toru treningowo – wyścigowego dla kolarstwa szosowego na bielawskiej Łysej Górze. (Dostęp 8.09.2023) [3] Komoot. Trasy na rower szosowy wokół Bielawy. (Dostęp 12.09.2023) [4] Urząd Miejski w Bielawie. Strefa MTB Sudety (Dostęp 12.09.2023) [5] Dolny Śląsk Travel. Strefa MTB Sudety. (Dostęp 12.09.2023) [6] Urząd Miejski w Bielawie. Idea modelowego miasta ekologicznego. (Dostęp 12.09.2023) [7] Powiat Dzierżoniowski. (17.05.2015). Ścieżki przyrodnicze. (Dostęp 12.09.2023) [8] Wikipedia. Kłobucznik. (Dostęp 12.09.2023) [9] Wikipedia. Dziewięćsił bezłodygowy. (Dostęp 12.09.2023) [10] Zielony Ogródek. (22.12.2022). Ochrona gatunkowa pszczół. (Dostęp 12.09.2023) [11] Wikipedia. Zwierzęta objęte ścisłą ochroną gatunkową w Polsce (od 2017). (Dostęp 12.09.2023 [12] Nadleśnictwo Narol - Lasy Państwowe. (7.02.2017). Ochrona gatunkowa. (Dostęp 12.09.2023) [13] Główny Urząd Statystyczny. Pojęcia stosowane w statystyce publicznej. (Dostęp 12.09.2023) [14] Strategia Rozwoju Gminy Bielawa na lata 2022-2030. Projekt z dnia 31 lipca 2022. Strony: 30, 31, 51, 52 [15] Parlament Europejski. (1.07.2021). Unijna polityka ochrony środowiska do 2030 roku: zmiana systemowa. (Dostęp 12.09.2023)
    1 035 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Jaros
  • NIE dla wiecu Konfederacji pod stadionem w Poznaniu!
    Poznań niejednokrotnie pokazał, że nie chce u siebie nienawiści. Już wcześniej wiele lokali odmawiało organizacji "Piwa z Mentzenem", nie chcąc mieć takiej osoby z takimi poglądami za gościa. Podobnie MTP odmówiło organizacji wiecu Konfederacji. Ponadto uważamy, że klub sportowy powinien unikać skojarzeń z partiami politycznymi, a zwłaszcza z tymi głoszącymi poglądy godzące w konstytucyjną godność każdej osoby.
    213 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Poznański Ruch Antyfaszystowski (Kolektyw PyRA)
  • Obrońmy Port Żerański przed deweloperami
    Port Żerański jest jedynym miejscem na Białołęce, gdzie może powstać duży park, a położenie nad wodą niezwykle zwiększy jego atrakcyjność. Port i kanał Żerański to jedyne miejsce w Warszawie i regionie, gdzie przez cały rok można uprawiać sporty wodne. W konsultacjach społecznych mieszkańcy opowiedzieli się za przeznaczeniem Portu Żerańskiego na cele społeczne (park, sporty wodne), jednak miejskie Biuro Architektury konsekwentnie forsuje interesy deweloperów, którzy posiadają działki na terenie portu (te działki nigdy nie były przeznaczone pod budowę osiedli mieszkaniowych). Białołęka nie ma deficytu osiedli mieszkaniowych. Białołęka ma ogromny deficyt infrastruktury społecznej. Przeznaczenie Portu Żerańskiego na potrzeby deweloperów będzie kolejnym etapem zabudowywania Białołęki wyłącznie dla krótkoterminowych korzyści, bez wizji, bez planów miejscowych, bez strategii rozwojowej. Utraty dużych terenów zielonych nad Kanałem Żerańskim nie da się już nigdy w przyszłości zrekompensować, więc byłby to strategiczny błąd z punktu widzenia rozwoju dzielnicy, która wkrótce przekroczy 200 tysięcy mieszkańców i jest prawie pozbawiona urządzonych terenów rekreacyjnych. Powodem niniejszego apelu jest: 1) wyłożenie projektu studium dla m.st. Warszawy, w którym Port Żerański przeznaczony został w większości pod budownictwo mieszkaniowe, 2) upublicznienie informacji, że jeden z deweloperów posiadających działkę w porcie przygotowuje wniosek w sprawie zabudowania części portu w trybie LexDeweloper (niniejszy apel uprzedza formalne zgłoszenie przez dewelopera wniosku w tej sprawie).
    281 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Waldemar Kamiński Picture
  • Ciszej na Saskiej Kępie - nie dla hałasu z klubów nad Wisłą!
    Szanowny Panie Prezydencie, Szanowni Państwo Radni! My, mieszkańcy Saskiej Kępy, zwracamy się do Państwa z poniższą petycją w sprawie hałasu i innych zakłóceń spowodowanych przez kluby zlokalizowane nad Wisłą. Domagamy się poszanowania naszego prawa do niezakłóconego wypoczynku i usunięcia źródeł ogromnych uciążliwości, z którymi zmagamy się na Saskiej Kępie co lato. Dudnienie rozpoczynające się często wieczorem w czwartek, a kończące się czasami w poniedziałek nad ranem, uniemożliwia nam normalne korzystanie z naszych mieszkań i domów. Zamykanie okien nie jest w stanie ochronić nas przed drganiami (wibracjami) nie pozwalającymi przespać przynajmniej jednej pełnej nocy między czwartkiem, a poniedziałkiem. Jesteśmy wyczerpani psychicznie i fizycznie. Rozpoczęcie sezonu letniego oznacza dla nas niemożność normalnego odpoczynku, będącego podstawową potrzebą człowieka. Policja i Straż Miejska boją się wystawiać mandaty osobom odpowiedzialnym za hałas, mimo że hałas nocą stanowi wykroczenie z art. 51 kodeksu wykroczeń i żadne zezwolenia na prowadzenie jakiejkolwiek działalności nie mogą uchylać mocy obowiązującej tego przepisu. Podczas gdy mecze Wimbledonu są przerywane o godzinie 23, aby nie zakłócać ciszy nocnej mieszkańców Londynu, warszawskie nadwiślańskie kluby zaczynają o tej porze imprezy. Wnioskodawcy: Zuzanna Radzka, Monika Gołaszewska, Piotr Sosna, Mateusz Stankiewicz, Robert Migas-Mazur, Aleksandra Lelito
    109 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Aleksandra Lelito
  • TABLETKI "PO" BEZ RECEPTY!
    📣 Polska jest krajem, który ma najgorszy dostęp do antykoncepcji w Europie. Do tego dochodzi bardzo restrykcyjne prawo antyaborcyjne. Dodajmy do tego, klauzulę sumienia, jaką masowo zasłaniają się Polscy lekarze. Efekt - tabletka "dzień po" staje się trudno dostępna. Wszystko to sprowadza się do tego, żeby odbierać nam kontrolę nad tym, czy chcemy zajść w ciążę i mieć dzieci, czy nie. 🚩 Po tym, jak w 2017 roku PiS zdecydował, że tabletka będzie dostępna tylko na receptę dostęp do niej był trudny - do momentu, gdy pojawiły się e-recepty. W tym momencie najszybszym i najmniej stresującym sposobem na to, by otrzymać receptę na antykoncepcję awaryjną jest usługa online. 🙅🏻 W piątek 30 czerwca Minister Zdrowia rządu PiS zapowiedział limity w sposobie wystawienia e-recept. 🤦🏻‍♀️ Mają być one wprowadzone NATYCHMIASTOWO poprzez zmiany w systemie informatycznym. To w drastyczny sposób, z dnia na dzień, odetnie tysiącom Polek dostęp do szybkich recept na m.in. antykoncepcję, w tym antykoncepcję awaryjną. Rząd zapowiada regulacje na rynku e-recept od jakiegoś czasu, być może to słuszne i potrzebne, ale nie w Polsce, w której PIS nienawidzi kobiet i w której nie możemy liczyć na odpowiedni dostęp i poziom usług medycznych. 🟢To właśnie dzięki receptom elektronicznym i stronom, które (niestety) za opłatą wysyłaja ją w kilka minut, dostęp do tabletek dzień po stał się w Polsce stosunkowo prosty. 💚Antykoncepcja awaryjna (i nie tylko) powinna być dostępna BEZ RECEPTY i dodatkowych kosztów! 🔎Dziennik Gazeta Prawna, od dłuższego czasu prowadzi dziennikarskie śledztwo dotyczące rynku e-recept - śledztwo pokazujące patologie systemu. Z danych, które podaje w swoich artykułach, można dowiedzieć się, że leki hormonalne, stanowią ok. 40 proc. recept wystawianych w serwisach internetowych oferujących takie usługi. Rekordziści wśród lekarzy zarabiają miliony na receptach na tabletki "dzień po". 📢 Problem nagłaśniamy z dwóch powodów. Prawo jest bez sensu. Tabletka dzień po powinna być dostępna bez recepty. Powinna być dostępna również dlatego, że to dodatkowe, zupełnie bezsensowne koszty dla osób, które jej potrzebują i nabijanie kieszeni lekarzy i serwisów internetowych. 💊 Jeśli recepty na antykoncepcję awaryjną wystawiane są obecnie "taśmowo", to po co nam w ogóle recepty? Przecież tabletki "po" uznawane są przez Europejską Agencje Leków za bezpieczny produkt, który recepty NIE POTRZEBUJE. W europejskich drogeriach przy półkach z EllaOne nie stoją przecież fotele ginekologiczne, na których pracownicy badają klientki. 🧑‍⚕️👩‍⚕️ Znów! brakuje głosu lekarskiego! Nie ma żadnych racjonalnych powodów, dlaczego antykoncepcja awaryjna jest w Polsce dostępna tylko na receptę, liczymy, że na skutek tego żądania środowisko lekarskie zabierze głos nie tylko w swojej sprawie, ale te wspierające NAS, pacjentki! ⚠️ W normalnym kraju uznałybyśmy, że zapowiadane przez MZ zmiany to uszczelnienie systemu i możliwych nadużyć. W Polsce jesteśmy pewne, że pierwszymi ofiarami zmian będziemy my i tabletka "dzień po"! ⚖️ Dlatego żądamy nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych i zniesienia recept na antykoncepcję awaryjną, zanim zaczną obowiązywać limity dotyczące e-recept. 📝 Podpisz się, Twój jeden podpis znaczy więcej, niż Ci się wydaje 💚
    4 607 z 5 000 Podpisy
    Utworzył(a) Legalna Aborcja
  • Nie dla ekościemy na Uniwersytecie Warszawskim
    Jesteśmy głęboko zaniepokojeni narastającym kryzysem klimatycznym i kryzysem bioróżnorodności. Dlatego sprzeciwiamy się wykorzystywaniu prestiżu i wiarygodności Uniwersytetu Warszawskiego do budowania pozytywnego wizerunku firm świadomie prowadzących działania szkodliwe zarówno dla klimatu, jak i stanu przyrody.  Kryzys klimatyczny i środowiskowy wymagają od obywateli całego świata podejmowania realnych, skutecznych, skoordynowanych działań, zwłaszcza że prawie połowa ludzkości żyje w regionach szczególnie wrażliwych na ich skutki. Antropogeniczna zmiana klimatu i bezprecedensowy kryzys bioróżnorodności to fakty potwierdzone przez szereg publikacji naukowych. Partnerstwo Uniwersytetu Warszawskiego i organizacji osiągających zysk kosztem środowiska i klimatu skutkuje konfliktem wartości naukowych i etycznych oraz wartości komercyjnych. Uniwersytet Warszawski stając po jednej stronie z tymi organizacjami staje się ambasadorem ich postaw, wartości i zachowań. Jest to sprzeczne z misją założycieli Uniwersytetu: „Uniwersytet ma nie tylko utrzymywać w narodzie nauki i umiejętności w takim stopniu, na jakim już w świecie uczonym stanęły, ale nadto doskonalić je, rozkrzewiać i teorię ich do użytku społeczności zastosowywać.” (Tymczasowe urządzenie wewnętrzne Uniwersytetu Królewsko – Warszawskiego)  W sytuacji, kiedy spełnienie założeń Porozumienia paryskiego staje się coraz mniej realne, potrzebujemy szczerego dialogu i jak najszerszej współpracy w zmniejszaniu emisji gazów cieplarnianych i intensyfikacji działań mitygacyjnych. Ze względu na to, iż bezpośrednie interesy spółek paliwowych są sprzeczne z celem zahamowania zmian klimatu, zaś Lasów Państwowych z celem ochrony środowiska naturalnego, wątpimy, że ich udział jako partnerów czy ekspertów w IV Międzynarodowym Szczycie Klimatycznym TOGETAIR może zapewnić merytoryczną wymianę poglądów, skutkującą wypracowaniem rozwiązań zmniejszających eksploatację środowiska naturalnego i przybliżających cel ograniczenia kryzysu klimatycznego.  Przedsiębiorstwa unikające odpowiedzialności klimatycznej i ekologicznej odwołują się do autorytetów, które pomogą im poprawić wizerunek (strategia określana jako greenwashing), w związku z tym powołują się na ustalenia naukowców oraz działania instytucji naukowych. Uniwersytet Warszawski nie powinien dołączać do niechlubnej grupy instytucji wspierających takie praktyki.
    524 z 600 Podpisy
    Utworzył(a) Dominika Duda
  • NIE dla blokowiska w dolinie rzeki Białej!
    BLOKI NA BAGNIE Na mapach dołączonych do prognozy środowiskowej czytamy, że miejsce, w którym miałoby stanąć blokowisko to dolina rzeczna, która jest lokalnym korytarzem ekologicznym, terenem z wysokim poziomem wód gruntowych, który jest predysponowany do wyłączenia spod zabudowy. To także „teren o niekorzystnych warunkach fizjograficznych do zabudowy”. Kilka lat temu na sąsiedniej działce deweloper wybudował bloki, które udało się przeforsować dzięki taktyce salami slicing i otrzymaniu warunków zabudowy na poszczególne grunty. Od tamtej pory mieszkańcy okolicznych ulic skarżą się na zalewanie piwnic. Problem mają także mieszkańcy wspomnianych bloków, które zostały wybudowane na bagnach. Doświadczyli już zalania garaży, osuwania się gruntów, odsłonięcia elewacji i pękania ścian. Co wobec tego może się wydarzyć, gdy obok powstanie nowa, znacznie intensywniejsza zabudowa, która uszczelni grunt i zatrzyma retencję? CHRONIONE GATUNKI Ponadto, na obszarze objętym planem znajdują się siedliska ropuchy szarej Bufo bufo, która jest objęta częściową ochroną gatunkową, a w bezpośrednim sąsiedztwie inne płazy, jak żaba moczarowa, która jest objęta ścisłą ochroną gatunkową. „Przypadkowo” ich siedliska znajdują się tuż przy granicy obszaru obejmującego plan. ZANIECZYSZCZONE POWIETRZE Co więcej, urzędnicy sami przyznają w prognozie, że rozbudowa osiedla mieszkaniowego w dolinie rzecznej wpłynie na zmniejszenie obszaru napowietrzającego Białystok. Spotęguje to problem ze smogiem, do którego przyczyni się także znacznie zwiększony ruch samochodowy. Według obliczeń planistów, nowe bloki mogłoby zamieszkać ponad 4,5 tysiąca osób, kiedy obecnie całe osiedle Dojlidy liczy około 3 tysiące mieszkańców. Wbrew logice i tendencji rozwoju zielonych miast, które są odpowiedzią na zmiany klimatyczne, w Białymstoku próbuje się przeforsować plan zagospodarowania, który jest spełnieniem marzeń deweloperów. Nie uwzględnia się potrzeb mieszkańców Białegostoku, a samo miasto obiera kierunek urbanistyczny, który w 2022 roku jest szokujący. Chcemy zielonego miasta, z odpowiednią retencją i przemyślaną architekturą!
    2 195 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Ręce precz od Dojlid Picture
  • PRAWDA zamiast kłamstwa w reklamie
    Pora zakończyć cierpienie zwierząt tzw. hodowlanych. Przymusowa inseminacja świń i krów to gwałt uznany za legalny. Separacja młodych z matkami to nie tylko silny wstrząs na tle psychicznym, ale i ból fizyczny wynikający z ciągłej eksploatacji. M.in. poprzez wykorzystywanie mleka, którym krowy powinny karmić swoje dzieci. Świnie nie mają możliwości realizowania swoich potrzeb, a potrzebują kontaktów z innymi, kąpieli błotnych oraz zróżnicowanej diety. Życie kur w klatkach wielkości niewiele większej od kartki A4 to agonia. Kury nie są w stanie się w niej ruszyć, ich łapy wpadają w szczeliny między prętami, odchody spadają na inne kury. Brak możliwości przemieszczania się, szukania pożywienia i dobrowolnego kontaktu z innymi kurami, powoduje autoagresję, której hodowcy “zapobiegają” przycinaniem dziobów. Żaden człowiek nie wytrzymałby w takich warunkach. Treści marketingowe na temat istot pozaludzkich w hodowlach to kłamstwa, które przyczyniają się do ich cierpienia. Spożywanie mięsa i nabiału wiąże się z poważnymi zagrożeniami dla zdrowia i życia. Jedzenie mięsa może doprowadzić do wielu chorób, np. raka jelita grubego, raka prostaty oraz piersi. Przetworzone produkty mięsne mogą powodować nadciśnienie i miażdżycę. Analogiczna sytuacja jest w przypadku nabiału. Większość populacji jest uczulona na laktozę zawartą w nabiale, dlatego również nie powinna spożywać tego typu artykułów. Reklamy przetworzonych produktów mięsnych i nabiału, nie zawierają informacji o wspomnianych zagrożeniach. Co więcej, fałszywie sugerują, że konsument będzie zdrowy, silny i powinien jeść je jak najczęściej. Każda forma przemysłowej hodowli zwierząt jest szkodliwa dla klimatu. Jeżeli nie zmienimy sposobu odżywiania, ludzkość czeka klęska. Reklamy nie mogą tuszować prawdy na temat kryzysu klimatycznego. Hodowla zwierząt odpowiada za 14,5% emisji gazów cieplarnianych pochodzących ze wszystkich ludzkich działań. To także zanieczyszczenia wód, zagrożenie dla bioróżnorodności czy wylesianie. Samo ograniczenie spożywania produktów odzwierzęcych do 50% może zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych pochodzących z rolnictwa o 40%! Jeśli jasno będziemy mówić o tym, że przemysł mięsny, mleczny i masowe rybołówstwo wpływają na zmiany klimatu, zapobiegniemy jeszcze większym skutkom kryzysu, który nas czeka. Wojny, kataklizmy, migracje i ubóstwo - to przyszłość, której można zapobiec. Reklamy nie mogą przedstawiać zielonych łąk, czystych wód i przejrzystego nieba - ten świat niedługo nie będzie istnieć z powodu chowu przemysłowego zwierząt. To czas na budowanie społeczeństwa odpowiedzialnych konsumentów. Jedynie świadomość na temat rzeczywistości i zmian, jakie musimy wdrożyć, aby zmienić kierunek, w którym idzie świat, może doprowadzić do realnej zmiany. Zostało nam tylko 8 lat przed ostateczną katastrofą. Fałszywy marketing to krzywda dla całej ludzkości. Podpisz apel i pomóż nam zmienić bieg wydarzeń. Iga Woźniak Renata Jakóbczyk Maria Dzienisiewicz Źródła: Lactose Intolerance, www.badgut.org, dostęp: 22.06.2022 Zmieniaj dietę, nie klimat, www.proveg.com, dostęp: 22.06.2022 The Sustainable Development Agenda, www.un.org, dostęp: 22.06.2022 Kampania "Prawda zamiast kłamstwa w reklamie" realizowana jest w ramach projektu "Wzmocnienie potencjału aktywistek/aktywistów poprzez naukę kampaniowania online". Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.
    2 749 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Iga Woźniak