Do: Minister Klimatu i Środowiska oraz Minister Infrastruktury
Zmieńmy prawo sanitarne! Legalne toalety kompostowe na wzór Szwecji.
Apelujemy o pilne podjęcie działań legislacyjnych mających na celu
nowelizację polskich przepisów sanitarnych, budowlanych oraz wodnych, aby oficjalnie uregulować i zalegalizować status nowoczesnych toalet sucho-separacyjnych (kompostowych)
oraz umożliwić bezpieczny recykling organiczny odzyskiwanych z nich biogenów na wzór rozwiązań szwedzkich.
nowelizację polskich przepisów sanitarnych, budowlanych oraz wodnych, aby oficjalnie uregulować i zalegalizować status nowoczesnych toalet sucho-separacyjnych (kompostowych)
oraz umożliwić bezpieczny recykling organiczny odzyskiwanych z nich biogenów na wzór rozwiązań szwedzkich.
Dlaczego ta sprawa jest ważna?
Obecne polskie prawo sanitarne i budowlane tkwi głęboko w poprzednim stuleciu. W czasach, gdy przepisy te powstawały, jedyną alternatywą dla miejskiej kanalizacji była dziura w ziemi (sławojka) lub betonowe szambo. Dzisiaj, w obliczu kryzysu klimatycznego, te przestarzałe definicje blokują nowoczesne, w 100% bezpieczne rozwiązania ekologiczne.
Zmuszanie obywateli do marnowania deficytowej wody pitnej po to, by spłukiwać i zamieniać cenny surowiec organiczny w toksyczny ściek, jest w XXI wieku absurdem. Polskie prawo zamiast chronić środowisko, w tym przypadku penalizuje i utrudnia działania proekologiczne.
Trzy kluczowe powody, dla których musimy się tym zająć:
- Katastrofalny deficyt wody i susze w Polsce Polska ma jedne z najmniejszych zasobów wody pitnej w całej Europie – na jednego mieszkańca przypada jej tyle samo, co w Egipcie. Przeciętny Polak zużywa w domu około 100 litrów wody dziennie, z czego blisko 30% jest bezpowrotnie marnowane na spłukiwanie toalety. Toalety sucho-separacyjne redukują to zużycie do zera. W dobie permanentnych susz rolniczych i hydrologicznych, prawo musi wspierać technologie bezwodne.
- Kryzys glebowy i zamykanie obiegu materii (GOZ) Polskie gleby ulegają gwałtownej degradacji i wyjałowieniu. Tymczasem ludzki mocz i kał są naturalnymi, potężnymi magazynami biogenów (azotu, fosforu i potasu), z których produkuje się konwencjonalne nawozy sztuczne. Szacuje się, że jedna osoba produkuje rocznie ilość azotu i fosforu wystarczającą do nawożenia upraw potrzebnych do jej rocznego wyżywienia. Zamiast zamykać ten obieg i naturalnie regenerować humus (Gospodarka o Obiegu Zamkniętym), marnujemy ogromne pokłady energii na neutralizację tych substancji w oczyszczalniach ścieków.
- Rozwój budownictwa ekologicznego i niezależności (Off-Grid) Tysiące Polaków chce żyć w sposób samowystarczalny, budować ekologiczne domki rekreacyjne, rozwijać ogrody działkowe (ROD) czy zamieszkiwać w nowoczesnych domach typu Tiny House. Brak jasnych przepisów spycha te osoby w szarą strefę. Ludzie chcący żyć w zgodzie z naturą boją się urzędniczych kontroli i wysokich kar, ponieważ urząd nie potrafi odróżnić szczelnej toalety kompostowej od nielegalnego wylewania szamba.
Dlaczego model szwedzki to jedyne słuszne rozwiązanie?
Szwecja i Finlandia udowodniły, że system ten działa bezbłędnie na masową skalę od dekad. Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wprost wskazują, że prawidłowo przeprowadzona higienizacja moczu (przechowywanie w szczelnym pojemniku) oraz termofilne kompostowanie części stałych całkowicie eliminują ryzyko epidemiologiczne.
Postulowane przez nas rozwiązanie nie niesie za sobą żadnych kosztów budżetowych – wręcz przeciwnie:
- Odciąża budżety gmin, zmniejszając presję na rozbudowę kosztownych sieci kanalizacyjnych w rozproszonej zabudowie.
- Zmniejsza obciążenie publicznych oczyszczalni ścieków, które z trudem radzą sobie z nadmiarem fosforu i azotu.
- Daje obywatelom narzędzia do legalnej walki z suszą i drożyzną nawozową.
To nie jest krok w tył do "dawnych sławojek". To krok w przód do nowoczesnej, biologicznej inżynierii sanitarnej, która jest standardem w najbardziej rozwiniętych i proekologicznych państwach świata. Czas, aby Polska przestała karać za ekologię.