- Apele, które mogą Cię zainteresować
- Antynacjonalizm
- Czyste powietrze
- Demokracja
- Edukacja
- Energetyka
- Klimat
- LGBT+
- Ochrona drzew, parków i lasów
- Ochrona zdrowia
- Odpowiedzialność biznesu
- Państwo prawa
- Polityka społeczna
- Polska w UE
- Prawa człowieka
- Prawa kobiet
- Prawa osób z niepełnosprawnościami
- Prawa pracownicze
- Prawa zwierząt
- Puszcza Białowieska
- Sprawiedliwość społeczna
- Środowisko
- Uchodźcy
- Wybory
- Więcej
-
Stop wycince - tak dla Parku !Naszym zdaniem park z zapleczem usługowo-kulturalnym będzie rozsądną inwestycją w zdrowie i integrację mieszkańców, klimat lokalny i estetykę okolicy, a proponowany ogród botaniczny lub arboretum mogą stać się atrakcją przyciągającą mieszkańców sąsiednich miejscowości. Należy pamiętać, że Jastrzębie-Zdrój znalazło się na 8 miejscu (spośród 858 europejskich miast) w rankingu Barcelona Institute for Global Heath (ISGlobal) dotyczącym liczby przedwczesnych zgonów spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza. Drzewa oczyszczają i chłodzą powietrze.539 z 600 PodpisyUtworzył(a) Stowarzyszenie Wzrastaj
-
Nie dla komunikacyjnego paraliżu Karłowic-petycja w sprawie lex deweloper na ul. DługoszaKarłowice już dziś mają poważny problem komunikacyjny. Planowana inwestycja przy ul. Jana Długosza 41–47 ma obejmować około 265 mieszkań, a więc stanie się kolejnym dużym generatorem codziennego ruchu samochodowego w miejscu, które już obecnie ma bardzo ograniczoną przepustowość. Problem nie dotyczy wyłącznie mieszkańców najbliższego budynku. Skutki zwiększenia ruchu mogą odczuć mieszkańcy całych Karłowic, Różanki, Sołtysowic oraz wszyscy korzystający z ul. Jana Długosza, al. Boya-Żeleńskiego, ul. Czajkowskiego, Miechowity i rejonu al. Kromera. Już dziś w tym układzie występują dwa poważne wąskie gardła: • jednopasmowy przejazd pod wiaduktem kolejowym na al. Boya-Żeleńskiego, gdzie ruch odbywa się wahadłowo; • przejazd kolejowy z rogatkami na ul. Czajkowskiego. Do tego dochodzi ruch generowany przez Akademię Wojsk Lądowych, szkoły i przedszkola, zajezdnię autobusową DLA, istniejącą zabudowę mieszkaniową oraz liczne obiekty handlowe i usługowe, w tym duże sklepy przy ul. Długosza. Problemy komunikacyjne tego rejonu nie są nowe. Korki pod wiaduktem na Boya-Żeleńskiego były publicznie opisywane już wiele lat temu, a podstawowe ograniczenie przepustowości do dziś nie zostało usunięte. Przebudowa wiaduktu planowana jest dopiero w kolejnych latach. Tymczasem do istniejącego, przeciążonego układu ma zostać dołożony ruch związany z setkami nowych mieszkańców, gośćmi, dostawami, kurierami. Nie wystarczy stwierdzić, że inwestycja znajduje się blisko tramwaju czy autobusów. Transport publiczny również porusza się w tym samym przeciążonym układzie drogowym, a dodatkowy ruch może oznaczać większe opóźnienia autobusów, trudniejszy wyjazd pojazdów z zaplecza DLA oraz dalsze pogorszenie sprawności komunikacji zbiorowej. Istotne są również skutki środowiskowe. Więcej samochodów oraz dłuższe postoje w korkach oznaczają potencjalnie większy hałas, emisje komunikacyjne i dalsze pogorszenie warunków życia mieszkańców. Dlatego wpływ inwestycji powinien zostać oceniony nie tylko poprzez sam zjazd z działki, ale w odniesieniu do całego powiązanego układu drogowego i rzeczywistych warunków występujących w godzinach szczytu. Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi Karłowic ani samej zabudowie tego terenu. Uważamy jednak, że rozwój musi być odpowiedzialny i dostosowany do możliwości istniejącej infrastruktury. Nie chcemy, aby najpierw powstała bardzo duża inwestycja, a dopiero później Miasto przez kolejne lata próbowało rozwiązywać problemy, które można przewidzieć już dziś. Dlatego potrzebna jest rzetelna, niezależna ocena oddziaływania inwestycji - zarówno w procedurze dotyczącej jej lokalizacji, jak i w postępowaniu środowiskowym. Najpierw rzeczywista analiza i konkretne rozwiązania komunikacyjne. Dopiero potem decyzja o tak dużej inwestycji.526 z 600 PodpisyUtworzył(a) Mateusz Cuske
-
Chrońmy zabytkowe Kamionkowskie Błonia Elekcyjne – zmieńmy projekt przebudowy ulicNajwiększe zmiany zaproponowano właśnie w sąsiedztwie parku – na ulicy Międzynarodowej oraz na odcinku ulicy Stanisława Augusta od Międzynarodowej do rejonu żłobka i przedszkoli. Parkowy fragment ulicy Stanisława Augusta ma zostać przekształcony z wąskiej drogi jednokierunkowej w ulicę dwukierunkową z chodnikami po obu stronach i dodatkowymi miejscami postojowymi. Droga ma zostać poszerzona z obecnych około 4,5 metra do około 14 metrów – a więc ponad trzykrotnie. Oznacza to przeznaczenie części istniejącej zieleni, w tym dorodnych drzew i krzewów, pod jezdnię, chodniki i miejsca parkingowe. Zniknąć ma również charakterystyczna nawierzchnia z trylinki, którą zastąpi asfalt. Duże zmiany przewidziano także na ulicy Międzynarodowej, stanowiącej jedno z głównych wejść na Kamionkowskie Błonia Elekcyjne od strony Kamionka. Zamiast podkreślić zielony i parkowy charakter tego miejsca, przedstawiona koncepcja zwiększa powierzchnię przeznaczoną dla samochodów. Kamionkowskie Błonia Elekcyjne są ważnym terenem zielonym, z którego korzystają mieszkańcy różnych części Warszawy. Obszar jest ponadto wpisany do rejestru zabytków jako skwer Stanisława Augusta pod numerem 1545/A. Sposób urządzenia otaczających go ulic wpływa na krajobraz parku, ciągłość zieleni oraz bezpieczeństwo osób idących do parku, żłobka i przedszkoli. Prace projektowe nadal trwają, dlatego potrzebne zmiany można wprowadzić bez rezygnacji z inwestycji i rozpoczynania prac od nowa. Projekt może zachować wartościowe rozwiązania – wyniesione przejścia dla pieszych, poprawę nawierzchni i uporządkowanie parkowania – przy znacznie mniejszej ingerencji w zieleń. Nie domagamy się zatrzymania inwestycji. Apelujemy o jej rozsądną korektę, zanim dokumentacja zostanie ukończona. Przebudowa powinna poprawić bezpieczeństwo i stan infrastruktury, a jednocześnie chronić zieleń oraz historyczny charakter Kamionkowskich Błoni Elekcyjnych.1 845 z 2 000 PodpisyUtworzył(a) Marcel Świerkocki
-
Zielona tarcza przeciw falom upałów – apel o nasadzenia drzew na terenie Świątyni Opatrzności BożejGłówny problem: Ocieplenie klimatu i skrajne upały w Miasteczku Wilanów. Postępujące ocieplenie klimatu bezpośrednio przekłada się na drastyczny wzrost temperatur w miesiącach letnich. Zjawisko to jest szczególnie odczuwalne w naszej dzielnicy. Miasteczko Wilanów to intensywnie zabudowany obszar, w którym przeważa architektura o jasnych elewacjach oraz rozległe powierzchnie utwardzone – płyty, kostka i asfalt. Wokół Świątyni Opatrzności Bożej tworzy się latem silna miejska wyspa ciepła. W trakcie lipcowych i sierpniowych fal upałów rozgrzane nawierzchnie potęgują odczuwalną temperaturę, czyniąc tę przestrzeń pustynią termiczną. Brak dojrzałych drzew i naturalnego cienia powoduje, że w słoneczne dni przebywanie w otoczeniu Świątyni staje się wręcz niebezpieczne dla zdrowia – zwłaszcza dla dzieci, osób starszych oraz kobiet w ciąży. Zieleń jako odpowiedź na kryzys klimatyczny W dobie zmian klimatycznych drzewa nie są jedynie elementem dekoracyjnym – stanowią kluczową infrastrukturę adaptacyjną. Wprowadzenie zieleni wysokiej na terenie kompleksu przyniesie konkretne korzyści mikroklimatyczne: • Chłodzenie otoczenia: jedno dojrzałe drzewo potrafi schłodzić powietrze w swoim otoczeniu o kilka stopni i działać z mocą kilkunastu klimatyzatorów dzięki procesowi transpiracji. • Cień i ochrona przed promieniowaniem: gęste korony drzew stworzą naturalne schronienie przed słońcem na rozległym placu. • Retencja wody i poprawa jakości powietrza: drzewa zatrzymują wodę opadową podczas gwałtownych ulew oraz oczyszczają powietrze z pyłów i zanieczyszczeń. • Troska o Stworzenie: realizacja nasadzeń będzie żywym świadectwem odpowiedzialności ekologicznej i troski o wspólny dom w duchu nauczania Kościoła o ochronie środowiska. Nasze postulaty: 1. Opracowanie planu zakrzewienia i zalesienia otwartej przestrzeni na terenie Świątyni Opatrzności Bożej ze szczególnym uwzględnieniem gatunków odpornych na wysokie temperatury i susze. 2. Pilne podjęcie pierwszych nasadzeń drzew dających duży cień, aby jak najszybciej złagodzić skutki letnich fal upałów w samym sercu Miasteczka Wilanów. Wierzymy, że przekształcenie tej przestrzeni w zieloną oazę pozwoli mieszkańcom i pielgrzymom bezpiecznie i komfortowo korzystać z otoczenia Świątyni również w najgorętsze dni roku. Z wyrazami szacunku, Agnieszka Gajewska/ Mieszkańcy Miasteczka Wilanów ADRESACI PETYCJI: 1. J.E. Arcybiskup Metropolita Warszawski (Archidiecezja Warszawska) 2. Zarząd Fundacji „Centrum Opatrzności Bożej”147 z 200 PodpisyUtworzył(a) Agnieszka Gajewska
-
Zmieńmy prawo sanitarne! Legalne toalety kompostowe na wzór Szwecji.Obecne polskie prawo sanitarne i budowlane tkwi głęboko w poprzednim stuleciu. W czasach, gdy przepisy te powstawały, jedyną alternatywą dla miejskiej kanalizacji była dziura w ziemi (sławojka) lub betonowe szambo. Dzisiaj, w obliczu kryzysu klimatycznego, te przestarzałe definicje blokują nowoczesne, w 100% bezpieczne rozwiązania ekologiczne. Zmuszanie obywateli do marnowania deficytowej wody pitnej po to, by spłukiwać i zamieniać cenny surowiec organiczny w toksyczny ściek, jest w XXI wieku absurdem. Polskie prawo zamiast chronić środowisko, w tym przypadku penalizuje i utrudnia działania proekologiczne. Trzy kluczowe powody, dla których musimy się tym zająć: 1. Katastrofalny deficyt wody i susze w Polsce Polska ma jedne z najmniejszych zasobów wody pitnej w całej Europie – na jednego mieszkańca przypada jej tyle samo, co w Egipcie. Przeciętny Polak zużywa w domu około 100 litrów wody dziennie, z czego blisko 30% jest bezpowrotnie marnowane na spłukiwanie toalety. Toalety sucho-separacyjne redukują to zużycie do zera. W dobie permanentnych susz rolniczych i hydrologicznych, prawo musi wspierać technologie bezwodne. 2. Kryzys glebowy i zamykanie obiegu materii (GOZ) Polskie gleby ulegają gwałtownej degradacji i wyjałowieniu. Tymczasem ludzki mocz i kał są naturalnymi, potężnymi magazynami biogenów (azotu, fosforu i potasu), z których produkuje się konwencjonalne nawozy sztuczne. Szacuje się, że jedna osoba produkuje rocznie ilość azotu i fosforu wystarczającą do nawożenia upraw potrzebnych do jej rocznego wyżywienia. Zamiast zamykać ten obieg i naturalnie regenerować humus (Gospodarka o Obiegu Zamkniętym), marnujemy ogromne pokłady energii na neutralizację tych substancji w oczyszczalniach ścieków. 3. Rozwój budownictwa ekologicznego i niezależności (Off-Grid) Tysiące Polaków chce żyć w sposób samowystarczalny, budować ekologiczne domki rekreacyjne, rozwijać ogrody działkowe (ROD) czy zamieszkiwać w nowoczesnych domach typu Tiny House. Brak jasnych przepisów spycha te osoby w szarą strefę. Ludzie chcący żyć w zgodzie z naturą boją się urzędniczych kontroli i wysokich kar, ponieważ urząd nie potrafi odróżnić szczelnej toalety kompostowej od nielegalnego wylewania szamba. Dlaczego model szwedzki to jedyne słuszne rozwiązanie? Szwecja i Finlandia udowodniły, że system ten działa bezbłędnie na masową skalę od dekad. Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wprost wskazują, że prawidłowo przeprowadzona higienizacja moczu (przechowywanie w szczelnym pojemniku) oraz termofilne kompostowanie części stałych całkowicie eliminują ryzyko epidemiologiczne. Postulowane przez nas rozwiązanie nie niesie za sobą żadnych kosztów budżetowych – wręcz przeciwnie: • Odciąża budżety gmin, zmniejszając presję na rozbudowę kosztownych sieci kanalizacyjnych w rozproszonej zabudowie. • Zmniejsza obciążenie publicznych oczyszczalni ścieków, które z trudem radzą sobie z nadmiarem fosforu i azotu. • Daje obywatelom narzędzia do legalnej walki z suszą i drożyzną nawozową. To nie jest krok w tył do "dawnych sławojek". To krok w przód do nowoczesnej, biologicznej inżynierii sanitarnej, która jest standardem w najbardziej rozwiniętych i proekologicznych państwach świata. Czas, aby Polska przestała karać za ekologię.47 z 100 PodpisyUtworzył(a) Tomasz Jasinski
-
STOP hałasowi lotniczemu nad Gliwicami i powiatem gliwickim!Loty wykonywane są już od godziny 7:00 rano, a w niedziele i święta od godziny 8:00. W praktyce lotnisko nie posiada realnej godziny zakończenia działalności. Jeżeli ktoś chce latać, może wykonywać loty nocne do dowolnej godziny, nie rzadko samoloty latają nawet po północy. Sam Aeroklub Gliwicki podczas jednej soboty wykonywał loty przez blisko 15 godzin, realizując około 70 startów i lądowań. W tym samym czasie stary radziecki samolot wykorzystywany do wynoszenia skoczków pozostawał w powietrzu przez blisko półtorej godziny praktycznie bez przerwy. A to tylko jeden podmiot. Firm komercyjnych operujących na lotnisku jest coraz więcej. To pokazuje skalę komercjalizacji lotniska przy całkowitym braku działań mających realnie ulżyć mieszkańcom. Hałas jest "cichym zabójcą" ma negatywny wpływ na układ krążenia, na układ nerwowy, powoduje zawały serca, udary mózgu, depresje, zaburzenia dnu. Podpisz petycję i pokażmy wspólnie władzom miasta, że głos mieszkańców nie może być dalej ignorowany.227 z 300 PodpisyUtworzył(a) Stowarzyszenie Blisko Ludzi
-
Halo, Orange! Nie dla parkingu, tak dla skweru!List otwarty i petycja do Zarządu Orange Polska Szanowna Pani Prezes Liudmila Climoc, Szanowni Państwo, zwracamy się do Zarządu Orange Polska w związku z wycinką 20 zdrowych, dorodnych drzew w centrum Rzeszowa, bezpośrednio przy Państwa siedzibie, oraz planem przekształcenia tego terenu w parking techniczny. Skwer przy tzw. okrągłej kładce był do niedawna jednym z ostatnich miejsc w tej części miasta, gdzie rosła wysoka zieleń. Po wycince drzew pozostał asfalt, beton, intensywny ruch samochodowy i groźna wyspa ciepła. Drzewa pełniły funkcję naturalnej osłony przed upałem, poprawiały jakość powietrza, ograniczały hałas oraz wspierały retencję wody w miejscu, które już dziś doświadcza problemów z podtopieniami podczas intensywnych opadów. Ich usunięcie oznacza zmianę krajobrazu oraz pogorszenie warunków życia mieszkańców tej części miasta. Rosnące tam drzewa były również częścią lokalnej historii i codzienności, świadkami życia kolejnych pokoleń Rzeszowian. Warto zaznaczyć, że w momencie wycinki kasztany znajdowały się w okresie intensywnego pylenia i kwitnienia, co ma bezpośrednie znaczenie dla miejskich ekosystemów, w tym owadów zapylających. Tego typu ingerencja oznacza przerwanie procesów przyrodniczych, które są szczególnie cenne w silnie zurbanizowanym centrum miasta. Z dużym zdziwieniem przyjmujemy fakt, że decyzja ta została podjęta przez firmę, która w swoim Kodeksie Etyki deklaruje, że „działając odpowiedzialnie chce wpływać na poprawę jakości życia ludzi i lokalnych społeczności”, a także, że „zawsze, gdy rozwiązuje problemy ważne dla interesu publicznego, angażuje wszelkie zasoby niezbędne do rzetelnego spełniania swojej misji”. Trudno uznać likwidację jedynego zielonego skweru w tej części miasta za działanie poprawiające jakość życia mieszkańców lub odpowiadające interesowi publicznemu. Równie wyraźna sprzeczność dotyczy deklaracji środowiskowych. W Kodeksie Etyki wskazują Państwo, że „środowisko naturalne to kluczowy zasób”, a realizując inwestycje, biorą Państwo pod uwagę aspekty ekologiczne. Deklarują Państwo również dążenie do ograniczenia emisji CO₂ i osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 roku. Tymczasem wycinka dorodnych drzew w ścisłym centrum miasta, w miejscu szczególnie narażonym na powstawanie wyspy ciepła, stoi w oczywistej sprzeczności z tymi zobowiązaniami. Nie sposób pominąć również kwestii tzw. kompensacji. Informacja o obowiązku wniesienia opłaty oraz nasadzenia nowych drzew nie rozwiązuje problemu. Straty, jakie poniosła lokalna społeczność, nie da się przeliczyć na kwoty ani „zrównoważyć” nasadzeniami w innym miejscu. Drzewo rosnące przez kilkadziesiąt lat w konkretnym kontekście przestrzennym nie jest równoważne młodemu nasadzeniu, często oddalonemu od miejsca wycinki. To nie jest wymiana jeden do jednego, to trwała utrata wartości środowiskowej i społecznej. Reakcje mieszkańców są jednoznaczne. Dominuje oburzenie i poczucie, że centrum miasta jest konsekwentnie pozbawiane zieleni na rzecz kolejnych utwardzonych powierzchni i infrastruktury samochodowej. Wskazują oni, że takie decyzje pogłębiają problemy klimatyczne miasta, zamiast je rozwiązywać. Rozumiemy, że błędy mogą się zdarzać. Jednak odpowiedzialność firmy deklarującej tak wysoki standard etyczny polega na tym, aby potrafić je naprawić. W związku z powyższym wzywamy Orange Polska do podjęcia konkretnych działań: • wycofania się z planowanej inwestycji parkingu w tym miejscu oraz odtworzenia zieleni poprzez nasadzenia dorodnych, wysokich drzew dokładnie w miejscu wycinki, a nie w innych lokalizacjach, • podjęcia, we współpracy z Miastem, działań rekompensacyjnych polegających na stworzeniu szpalerów drzew wzdłuż budynku Orange Polska oraz Alei Józefa Piłsudskiego, • publicznego odniesienia się do zaistniałej sytuacji i przeproszenia mieszkańców za działania, które miały negatywny wpływ na ich otoczenie oraz warunki życia. Deklaracje zawarte w dokumentach firmy zobowiązują. Oczekujemy, że nie pozostaną one jedynie martwymi zapisami, lecz znajdą odzwierciedlenie w konkretnych decyzjach.337 z 400 PodpisyUtworzył(a) Strefa Działań Miejskich
-
STOP dewastacji krajobrazu Beskidu WyspowegoDewastacja unikalnego krajobrazu Beskidu Wyspowego Obecnie mamy do czynienia z bardzo szybko postępującą degradacją, a nierzadko wręcz z dewastacją krajobrazu Beskidu Wyspowego. Nowe wieże i tarasy widokowe, nasilająca się presja inwestycyjna, zabudowa polan śródleśnych, nieprzemyślane działania infrastrukturalne oraz brak spójnej, długofalowej polityki ochrony krajobrazu prowadzą do szybkiej utraty jego autentycznego charakteru. Jeżeli proces ten nie zostanie powstrzymany, istnieje realne ryzyko, że przyszłe pokolenia będą mogły podziwiać walory krajobrazowe i przyrodnicze Beskidu Wyspowego jedynie na archiwalnych fotografiach, a nie w rzeczywistej przestrzeni, która dziś ulega nieodwracalnym przekształceniom. Istotnym zagrożeniem dla integralności krajobrazu jest lokalizacja nowych dominant krajobrazowych w postaci obiektów wysokościowych i liniowych, takich jak wieże widokowe na szczytach górskich, tarasy widokowe, maszty, słupy, kolejki linowe czy ścieżki w koronach drzew. Budowa wież widokowych na szczytach gór prowadzi do trwałego zaburzenia naturalnej kompozycji krajobrazu. Obiekty tego typu stanowią element silnie ingerujący w naturalny krajobraz i wprowadzają dysharmonię kompozycyjną, zwłaszcza na obszarach o wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych. Realizacja wieży widokowej na Lubogoszczy oraz tarasu widokowego na Łopieniu skutkowałaby naruszeniem ww. unikalnych cech krajobrazu Beskidu Wyspowego oraz wprowadzeniem dominant architektonicznych obcych dla naturalnego charakteru tych gór. Czy na każdej górze Beskidu Wyspowego musi powstać wieża widokowa? W Beskidzie Wyspowym istnieje już gęsta sieć infrastruktury widokowej w postaci wież, obejmująca m.in. obiekty na Mogielicy, Kamionnej, Skiełku, Jaworzu i Miejskiej Górze, a także znaczącą dominantę techniczną na Luboniu Wielkim wraz ze schroniskiem PTTK. Zagospodarowanie turystyczne występuje również na Śnieżnicy. Równocześnie na Lubogoszczy i Łopieniu funkcja widokowa jest obecnie realizowana w sposób naturalny – dzięki istniejącym odsłonięciom terenu, polanom oraz powierzchniom powiatrołomowym. Wprowadzanie kolejnych obiektów widokowych w tych lokalizacjach prowadziłoby do nadmiernej kumulacji infrastruktury w krajobrazie, bez realnego zwiększenia dostępności walorów widokowych, a tym samym bez wykazania racjonalności i efektywności wydatkowania środków publicznych. Presja inwestycyjna na zagospodarowanie atrakcyjnych przestrzeni krajobrazowych Presja inwestycyjna samorządów i prywatnych inwestorów na zagospodarowanie atrakcyjnych przestrzeni krajobrazowych pod nowe inwestycje kubaturowe (np. domki turystyczne, hotele, pensjonaty, ośrodki narciarskie) prowadzi nie tylko do znacznej degradacji walorów krajobrazowych BW, lecz także do fragmentacji siedlisk i utraty bioróżnorodności. Może to również skutkować zamykaniem komponowanych widoków, panoram oraz wnętrz krajobrazowych. Zabudowa obejmuje obecnie zarówno śródleśne polany grzbietowe, jak i polany położone w strefach szczytowych. Szczególnie kontrowersyjny przykład stanowi dopuszczenie w 2023 roku realizacji inwestycji na Polanie Stumorgowej na Mogielicy — jednej z najcenniejszych krajobrazowo polan w polskich Beskidach. [1] Zagrożenie dla cennych ekosystemów Masywy Lubogoszczy i Łopienia to jedne z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Beskidu Wyspowego, o wysokiej naturalności i dużym znaczeniu dla bioróżnorodności. Znajdują się tu obszary Natura 2000 (Lubogoszcz i Uroczysko Łopień) z licznymi gatunkami chronionymi. Rozbudowa infrastruktury turystycznej zwiększa presję człowieka, prowadzi do fragmentacji siedlisk i zakłóceń przyrody – co pokazują doświadczenia z Mogielicy. Dodatkowo oba masywy pełnią ważną funkcję hydrologiczną jako źródło wody pitnej, a wzrost ruchu turystycznego może pogorszyć jej jakość i dostępność, szczególnie w kontekście już istniejących problemów w Mszanie Dolnej. Park Krajobrazowy Beskidu Wyspowego Powołanie Parku Krajobrazowego Beskidu Wyspowego zgodnie z zapisami w Strategi Rozwoju Województwa „Małopolska 2030” to dziś pilna konieczność wobec szybko postępującej degradacji jego wartości krajobrazowych i przyrodniczych, spowodowanej działalnością człowieka. Taka forma ochrony pozwoli zachować równowagę między rozwojem a troską o dziedzictwo przyrodnicze, kulturowe i krajobrazowe. Powstanie Parku będzie sprzyjać zrównoważonemu rozwojowi, umożliwi skuteczniejsze planowanie przestrzenne, wesprze lokalne społeczności oraz przyczyni się do promocji regionu i rozwoju odpowiedzialnej turystyki. Beskid Wyspowy zasługuje na to, by jego wyjątkowy krajobraz był nie tylko podziwiany, ale i skutecznie chroniony — z myślą o dobru przyszłych pokoleń. To miejsce, które wymaga szacunku i troski — nie tylko jako przestrzeń przyrodnicza, ale również jako dziedzictwo kulturowe i emocjonalne wielu pokoleń. [1] https://tinyurl.com/4p39vvn52 416 z 3 000 PodpisyUtworzył(a) Dariusz P.
-
PSL i Polska 2050 - przestańcie blokować tworzenie rezerwatów przyrody!Projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody autorstwa posłów PSL i Polski 2050 zablokuje tworzenie nowych rezerwatów w Polsce. Zaproponowane rozwiązania przypominają te, które od ponad 24 lat uniemożliwiają powstawanie nowych parków narodowych. Zmiany mogą też ograniczyć dochody gmin z tytułu subwencji ekologicznej, sięgające w niektórych przypadkach dziesiątek milionów złotych. Koalicja 15 października, która szła do władzy z hasłami ochrony przyrody, a w ciągu ostatnich dwóch lat objęła ochroną zaledwie 0,2% powierzchni kraju. W tym kontekście projekt stoi w sprzeczności z rekomendacjami ekspertów mówiących o konieczności objęcia ochroną co najmniej 3% powierzchni kraju [2] oraz strategią Unii Europejskiej dążącą do objęcia ochroną ścisłą 10% powierzchni lądów [3]. Dla naszego zdrowia, dla zachowania bioróżnorodności, dla przyszłości umożliwiającej życie na Ziemi potrzebujemy zacząć obejmować ochroną jak największe obszary Polski. Nie możemy dłużej czekać, gdy na naszych oczach trwa gwałtowne wymieranie gatunków, pogłębiają się zmiany klimatu, a znaczne części naszego kraju zagrożone są suszą i pustynnieniem. [1] Czerwona lista ptaków Polski, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. 2020 r. [2] OPINIA dotycząca dobrych praktyk obejmowania obszarów cennych przyrodniczo ochroną rezerwatową, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, 10 września 2025 r. [3] Unijna strategia na rzecz bioróżnorodności 2030, Przywracanie przyrody do naszego życia, Komisja Europejska, 2020 r.5 651 z 6 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Nie pozwólmy, by prawo przestało chronić ptaki!Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło konsultacje dotyczące planowanej nowelizacji Ustawy o ochronie przyrody. Nowelizacja dotyczy bardzo wielu aspektów; część proponowanych rozwiązań jest korzystna. Ale proponowana zmiana art. 56 ust. 4 i 4a jest bardzo niebezpieczna. Te artykuły określają, jakie wymogi musi spełnić np. inwestor, żeby móc uzyskać zezwolenie na naruszenie zakazów obowiązujących w stosunku do chronionych roślin, zwierząt i grzybów - czyli żeby móc np. legalnie je zabijać lub niszczyć ich siedkiska. Jeśli zostanie przyjęta zaproponowana zmiana przepisów, będzie odtąd wolno niszczyć gniazda i siedliska ptaków po prostu dlatego, że ktoś ma w tym swój interes (ze względu na tzw. "słuszny interes strony"). To ogromne zagrożenie, ponieważ chroniąc ptaki chronimy znacznie więcej! Jak piszemy w treści petycji, siedliska ptaków, również gatunków występujących stosunkowo pospolicie, zasługują na szczególną ochronę, ponieważ służą również ochronie miejsc stanowiących ostoje różnorodności biologicznej, dostarczających istotnych usług ekosystemowych. Rzadkie czy zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt zależą od złożonych łańcuchów powiązań ekologicznych obejmujących przede wszystkim liczne gatunki pospolite. Co więcej, zwłaszcza na obszarach miejskich, miejsca będące siedliskami ptaków przyczyniają się do zmniejszania odczuwalnych, negatywnych skutków zmian klimatu oraz tzw. efektu „miejskiej wyspy ciepła”. Znacząco wpływają pozytywnie na dobrostan oraz zdrowie fizyczne i psychiczne mieszkańców. Chroniąc siedliska ptaków, chronimy całość przyrody, a także nasze własne, ludzkie, zdrowie i samopoczucie.11 933 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Mateusz Laszczkowski
-
NIE dla odstrzału 35 bobrów w Nadleśnictwie Józefów!Działanie objęte wnioskiem jest: • okrutne (zabicie 35 bobrów i całkowite zniszczenie 7 tam), • nieracjonalne (dotyczy terenów podmokłych, w które bobry i tak powrócą) i • niegospodarne (regulację poziomu wody można osiągnąć znacznie tańszymi metodami). Wniosek Nadleśnictwa Józefów (woj. lubelskie) dotyczy terenów podmokłych, wg map porośniętych lasem łęgowym - okresowo zalewanym. To naturalne miejsca występowania dzikich zwierząt, w tym bobrów. Miejsce, w którym istniejącą infrastrukturę należy zabezpieczyć dostępnymi metodami, tym bardziej, że bobry będą tam wracać, a ewentualne stosunki wodne regulować znacznie tańszymi rozwiązaniami (plastikowe rury przelewowe instalowane w tamach). Wniosek zawiera również poważny brak w postaci braku ekspertyzy Zakładu Energetycznego. Poważne wątpliwości i poczucie absurdu budzi połączenie wniosku nadleśnictwa z realizacją unijnego projektu za miliony złotych dotyczącego przywrócenia lub utrzymania funkcji retencyjnej bagien, torfowisk i innych terenów podmokłych. Projekt zakłada budowę zastawek w celu podniesienia poziomu wody. Bobry wykonują tę samą pracę nieodpłatnie, z materiału naturalnego, bez ingerencji człowieka. Podpisz apel, wspólnie walczmy z suszą i bezmyślnymi działaniami wymierzonymi w dzikie zwierzęta! Apel powstał przy współpracy Akcji Demokracji i Stowarzyszenia Nasz Bóbr z wykorzystaniem materiałów dr. Andrzeja Czecha.12 692 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
LIST OTWARTY SPOŁECZNOŚCI LINII OTWOCKIEJMy, mieszkanki i mieszkańcy dawnych nadwiślańskich letnisk, chcemy być dumni z Linii Otwockiej, która jest główną osią, kręgosłupem naszych miejscowości. Chcemy, żeby modernizacja nie ignorowała kontekstu i lokalnego dziedzictwa, lecz realizowała wartości ważne dla ludzi, którzy tu żyją i którzy są zarazem codziennymi użytkownikami tej linii. Dlatego żadamy: • Natychmiastowego zabezpieczenia środków na wyrównanie szkód krajobrazowych i przyrodniczych na Linii Otwockiej; • Rzetelnego projektu nowych nasadzeń, który realnie przywróci zielony charakter tej trasy, nie symbolicznych kilku drzewek przy tabliczce z nazwą inwestora; • Spójnej koncepcji estetycznej nawiązującej do wybitnych założeń z 1936 roku i tradycji naszych okolic – nie plastikowych blaszanych ekranów pokrytych brudem i bazgrołami, takich jak te, które widzieliśmy w dziesiątkach innych wcześniejszych realizacji; • Przemyślanego planu parkingów zintegrowanych z nowymi przystankami, które zabezpieczą potrzeby mieszkańców i zachęcą do korzystania z kolei; • Remontu budynków Stacji Falenica i drewnianego tzw. Starego Dworca w Falenicy, zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi; • Godnego upamiętnienia rampy i miejsc związanych z Holokaustem – z prawdziwym planem edukacyjnym i kulturalnym, nie makiety wstawionej w przypadkowe miejsce. Mamy dość niedasizmu. Mamy dość prowizorki, która ośmiesza polskie państwo – 20. gospodarkę świata. Mamy dość inwestycji robionych wbrew ludziom, a nie dla nich. Oczekujemy otwarcie i transparentnie przedstawionego, kompleksowego planu działania – takiego, który przywróci wysokiej jakości zieleń, ocali krajobraz i przedwojenne zabytki, uszanuje miejsca pamięci, zapewni przestrzeń kulturalną i ułatwi, a nie utrudni, codzienne życie mieszkańców. Nie potrzebujemy ministrów oraz innych oficjeli przecinających wstęgi. Potrzebujemy dobrej, skoordynowanej roboty – opartej na szacunku do ludzi, dziedzictwa i środowiska. Na mniej jako społeczność Linii Otwockiej nie zasługujemy. Warszawa – Józefów – Otwock, 22 marca 2026 r. Do: Sz. Pan Dariusz Klimczak Minister Infrastruktury Sz. Pani Marta Cienkowska Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Sz. Pani Paulina Hennig-Kloska Ministra Klimatu i Środowiska Do wiadomości: Sz. Pan Rafał Trzaskowski Prezydent m. st. Warszawa Sz. Pan Marek Banaszak Burmistrz Miasta Józefowa Sz. Pan Jarosław Margielski Prezydent Miasta Otwock Sz. Pan Marcin Dawidowicz Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Sz. Pan Piotr Wyborski Prezes Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Sz. Pan Alan Beroud Prezes Zarządu PKP S.A.6 459 z 7 000 PodpisyUtworzył(a) Leniwy Szlaban i Przyjaciele
.jpg)






%20(2).png)

.jpg)
