Przejdź do treści głównej

Do: Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Rządu RP oraz Parlamentarzystów.

Niewidzialni pracownicy. Żądamy równych praw dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami!

​Żyjemy w kraju, który słusznie dba o rodziców, ale jednocześnie zamyka oczy na dramat tysięcy obywateli opiekujących się dorosłymi, niesamodzielnymi bliskimi. Jesteśmy pracownikami, którzy po powrocie z etatu rozpoczynają drugi, jeszcze cięższy dyżur. Czas najwyższy, aby prawo pracy przestało nas ignorować!

​Obecnie, zgodnie z art. 178 § 2 Kodeksu Pracy, pracownika wychowującego dziecko do ukończenia przez nie 8. roku życia nie wolno bez jego zgody zatrudniać w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej ani delegować poza stałe miejsce pracy. To wspaniałe i potrzebne rozwiązanie.

Dlaczego jednak państwo odwraca wzrok, gdy pracownik sprawuje całodobową opiekę nad dorosłym bliskim – na przykład rodzicem chorym na Alzheimera?

​Dla nas nie ma żadnej taryfy ulgowej. Jesteśmy zmuszani do pracy w systemie trzyzmianowym i nie mamy prawnego narzędzia, by odmówić pracy w nocy czy wyrabiania przymusowych nadgodzin. Powrót z nocnej zmiany do domu, w którym czeka osoba z zaawansowanym Alzheimerem, wymagająca natychmiastowej opieki, karmienia i ciągłego nadzoru, to nie jest normalne funkcjonowanie. To wykańczająca walka o przetrwanie. Doba ma tylko 24 godziny, a my nie jesteśmy z żelaza.

​Brak możliwości odmowy pracy na nocki czy w nadgodzinach stwarza realne niebezpieczeństwo – zarówno dla wycieńczonego pracownika, jak i dla chorego, który w czasie naszej przymusowej nieobecności może zrobić sobie krzywdę.

Dlatego stanowczo żądamy natychmiastowej nowelizacji Kodeksu Pracy!

​Domagamy się dopisania do katalogu osób chronionych prawnie pracowników, którzy są formalnymi opiekunami dorosłych osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Żądamy:

  • ​Prawa do odmowy pracy w porze nocnej bez konsekwencji służbowych.
  • ​Prawa do odmowy pracy w godzinach nadliczbowych.
  • ​Prawa do odmowy pracy w systemie przerywanego czasu pracy, jeśli koliduje to ze sprawowaniem opieki.

​Nie prosimy o przywileje. Prosimy o równe traktowanie i elementarne prawo do odpoczynku, które pozwoli nam godnie pracować i dbać o naszych najbliższych. Nie zmuszajcie nas do wybierania między utrzymaniem pracy a bezpieczeństwem naszych chorych rodzin!

Podpisz petycję, jeśli uważasz, że Kodeks Pracy musi wreszcie zauważyć opiekunów osób dorosłych!

Dlaczego ta sprawa jest ważna?


Dlaczego ta zmiana jest absolutnie konieczna?

​System zdaje się żyć w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, w której dorosły człowiek traci zdrowie punktualnie w godzinach pracy urzędów, a poza nimi magicznie daje sobie radę sam. Zrównanie praw pracowniczych opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami z prawami rodziców małych dzieci to nie jest żadne widzimisię. To konieczność, która opiera się na kilku żelaznych argumentach:

  • Bezpieczeństwo i życie chorego: Osoba z zaawansowanym Alzheimerem traci orientację w czasie i przestrzeni, niezależnie od tego, czy jest dzień, czy noc. Zostawienie jej samej na czas nocnej zmiany pracownika to wręcz proszenie się o tragedię. Odkręcony gaz, niekontrolowane wyjście z domu w środku nocy czy groźny upadek to realne, codzienne zagrożenia. Brak możliwości odmowy "nocki" zmusza pracownika do narażania zdrowia i życia bliskiej osoby.

  • Fizyczny limit wytrzymałości człowieka: Po 8 godzinach pracy, zwłaszcza w systemie trzyzmianowym, organizm domaga się regeneracji. Powrót po nocnej zmianie do domu, w którym czeka dorosły, całkowicie niesamodzielny człowiek wymagający podania leków, higieny i ciągłego nadzoru, oznacza, że opiekun po prostu nie śpi. Prawo zmuszające do przymusowych nadgodzin w takiej sytuacji to prosta droga do zawału, depresji lub groźnego wypadku w samej pracy z powodu skrajnego przemęczenia.

  • Hipokryzja prawna: Skoro państwo doskonale rozumie (i chroni to ustawowo), że 7-letnie dziecko nie może zostać samo w domu na noc, dlaczego zakłada, że całkowicie niesamodzielny dorosły poradzi sobie bez problemu? Poziom zależności od opiekuna jest tu wręcz identyczny, a często opieka nad dorosłym jest znacznie bardziej wymagająca fizycznie. Prawo pracy nie może wartościować, kto bardziej zasługuje na obecność swojego opiekuna.

  • Utrzymanie ludzi na rynku pracy: Zamiast dać opiekunom elastyczność chroniącą ich przed przymusowymi nadgodzinami, obecne przepisy dociskają ich do ściany. Finał jest często taki, że wycieńczony pracownik musi całkowicie rzucić etat, bo fizycznie nie daje rady sprostać sztywnym grafikom, na które nie ma wpływu. Traci na tym rynek pracy, a państwo musi docelowo wypłacać kolejne zasiłki.

  • Koniec z liczeniem na "łaskę" szefa: Obecnie opiekun dorosłego jest zdany wyłącznie na empatię kierownika przy układaniu grafiku. Jeśli przełożony się uprze i wpisze przymusowe nadgodziny lub nocną zmianę, pracownik nie ma w ręku żadnej tarczy obronnej. Zmiana Kodeksu Pracy ucięłaby to ostatecznie i dała twardy, ustawowy argument do ręki.

Nowe informacje

2026-03-17 19:47:24 +0100

Zebrano 100 podpisów

2026-03-17 12:05:49 +0100

Zebrano 50 podpisów

2026-03-17 09:17:10 +0100

Zebrano 25 podpisów

2026-03-17 08:43:15 +0100

Zebrano 10 podpisów