• Apel o odmrożenie odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych
    W Polsce zarobki są zbyt niskie i często niewystarczające na utrzymanie rodziny. Fundusz socjalny jest istotnym wsparciem dla pracowników i ich rodzin. Stan finansów publicznych oraz dobra kondycja przedsiębiorstw pozwalają na podjęcie takiej decyzji. Zamrożenie, w stosunku do obowiązującego prawa, odpisu od 6-ciu lat powoduje jego zmniejszenie na jednego pracownika o kwotę 851,25 zł. W skali całego zakładu pracy daje to bardzo duże kwoty, o które zmniejsza się fundusz wsparcia dla pracowników. W przypadku zakładowego fundusz świadczeń socjalnych, z którego finansowane są różnego rodzaju wsparcia dla pracowników, wysokość odpisu na jednego pracownika nie ulegnie zmianie i będzie wynosić 1185,66 zł zamiast 1434 zł. Oczekujemy pełnego odmrożenia odpisu na ZFŚS.
    2 090 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Andrzej Radzikowski
  • Manifest zwykłego, szarego Człowieka
    Najważniejsze jest życie, a jak jest życie, to najważniejsza jest wolność. Ale potem oddaje się życie za wolność i wtedy nie wiadomo, co jest najważniejsze (Marek Edelman). Piotr S. , który 19 października podjął próbę samospalenia na placu Defilad w Warszawie, rozstrzygnął ten dylemat zgodnie z własnym głębokim przekonaniem. Podpisujemy się pod tezami zawartymi w jego liście–manifeście i apelujemy, by wszyscy, którzy się zgadzają z jego treścią, uczynili to samo. Chociaż tyle możemy zrobić, żeby ten tragiczny protest nie został daremny.
    1 151 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Otwarta Rzeczpospolita
  • Apel o postępowanie dyscyplinarne wobec dr hab. Krystyny Pawłowicz
    Prof. Pawłowicz w ciągu ostatnich kilku lat swojej działalności publicznej i obecności w dyskursie medialnym przyczyniła się do znacznego obniżenia poziomu debaty publicznej w Polsce poprzez notoryczne szerzenie treści ksenofobicznych, homofobicznych, rasistowskich oraz używanie przy tym obraźliwego języka względem swoich adwersarzy politycznych, jak również zwykłych obywateli niepodzielających jej przekonań. Są to fakty powszechnie znane i szeroko komentowane w mediach, dlatego dziwi nas niezmiernie fakt, że publiczne wystąpienia prof. Pawłowicz nie stały się jak do tej pory przedmiotem troski Pani Rektor. Czarę goryczy przelał jednak wpis prof. Pawłowicz z dnia 22 września na jej publicznym profilu na Facebooku, który śledzi regularnie około 40 tysięcy osób. We wspomnianym wpisie prof. Pawłowicz komentowała samobójczą śmierć czternastoletniego Kacpra z okolic Łasku pod Łodzią, który poddany był w swoim środowisku szkolnym szykanom na tle homofobicznym. Pisała w nim o: „propagowaniu ... nienaturalnych postaw i relacji”, nazywając je “patologiami” i “demoralizowaniu dzieci i młodzieży”. Ten niezwykle nieetyczny komentarz wiktymizuje ofiarę oraz usprawiedliwia sprawców, dając tym samym przyzwolenie na kolejne tego typu przemocowe zachowania. Nieliczenie się prof. Pawłowicz z uczuciami bliskich zmarłego nastolatka zasługuje w naszej ocenie na zdecydowane potępienie moralne. Wpis ten to przypadek powtarzającej się często sytuacji (kolejna wydarzyła się podczas dyskusji nad projektem budżetu Rzecznika Prawa Obywatelskich z dnia 24 października 2017 r., którego posłanka Pawłowicz nazwała, rzecznikiem środowisk „patologicznych obyczajowo, zdrowotnie i seksualnie“), w której prof. Pawłowicz, występująca w mediach często jako autorytet naukowy, wypowiada się w nim na tematy poza obszarem własnej kompetencji i szerzy nieprawdę w zakresie seksuologii. Takie postępowanie jest niezgodne z Kodeksem Etyki Pracownika Naukowego i budzi naszą niezgodę, jako środowiska ludzi nauki. Szanowna Pani Rektor, jest Pani autorką wielu publikacji z zakresu etyki zawodów prawniczych, mamy zatem nadzieję, że etyka nie pozostanie dla Pani wyłącznie przedmiotem naukowego namysłu. Liczymy na to, że mając na uwadze zachowanie wysokich standardów etycznych zawodu pracownika naukowego i nauczyciela akademickiego, uwzględni Pani nasze żądanie. Milczenie oznacza bowiem przyzwolenie i współodpowiedzialność. Bardzo prosimy wszystkich ludzi nauki, którzy czują, że publiczna działalność dr hab. Krystyny Pawłowicz, prof. nadzw. WSAP narusza godność zawodu pracownika naukowego i nauczyciela akademickiego o zapoznanie się z treścią tego listu oraz jego podpisanie.
    1 604 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marcin Filipowicz
  • Nie dla systematycznego zakazywania pokojowych, legalnych demonstracji!
    Nie ma naszej zgody na ograniczanie wolności zgromadzeń! Dziesiątego dnia każdego miesiąca jesteśmy świadkami bulwersujących wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu. Policja legitymuje i zatrzymuje dziesiątki osób, które biorą udział w legalnej, pokojowej, zgłoszonej zgodnie z ustawą o zgromadzeniach manifestacji Stowarzyszenia "Obywatele Solidarnie w Akcji"(OSA). Dochodzi także do tak groźnych sytuacji, jak wywracanie drabin na uczestników demonstracji. Policja powołuje się przy tym na zakaz organizowania demonstracji wydany przez wojewodę. Szczególnie uderzający jest fakt, że wojewoda decyzję o zakazaniu demonstracji wydaje na kilka godzin przed jej rozpoczęciem lub w jej trakcie, celowo uniemożliwiając odwołanie od tej decyzji do sądu. Jednocześnie policja uniemożliwia odbycie się legalnej, pokojowej, zgłoszonej zgodnie z ustawą o zgromadzeniach pikiecie Stowarzyszenia Tama Warszawa na skwerze Hoovera oraz drugiej pikiecie Stowarzyszenia OSA, odbywającego się pod Kordegardą. Należy zaznaczyć, że sądy już wielokrotnie orzekały, że wszystkie trzy zgromadzenia odbywają się zgodnie z prawem, także z ubiegłoroczną nowelizacją ustawy Prawo o Zgromadzeniach. Obywatele Solidarnie w Akcji ośmiokrotnie wygrali w sądzie, a Tama Warszawa – sześciokrotnie. Niestety, wyroki sądów w tej sprawie nie są respektowane. Działania wojewody stanowią naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (art. 11 oraz art.13) i mogą prowadzić do nałożenia na Polskę kar finansowych. Wszyscy zapłacimy za politycznie motywowane decyzje. Celem działań wojewody powinno być łagodzenie sporów społecznych, a nie ich zaostrzanie. Zakazywanie demonstracji opozycji w Rosji w 2012 roku doprowadziło do wybuchu zamieszek. Jeśli demonstracje obywatelskie będą w dalszym ciągu zakazywane i pacyfikowane, podobnie może zdarzyć się w Polsce. fot. Marta Bogdanowicz, "Spacerowiczka" Demonstracja Stowarzyszenia Obywatele Solidarnie w Akcji 10 października 2017
    2 013 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Kocjan Picture
  • Polacy w sprawie Katalonii
    Dear Mister President We, signed below, urge you to intervene in the crisis, which is currently taking place in Catalonia. Although our opinions about, and our attitude toward the question of Catalan independence vary, we are convinced that this conflict can only be resolved by negotiations. It cannot be resolved via confrontation, violence and the total suspension of the Catalan autonomy, with all of its long lasting consequences. We, the Poles, remember very well, or know from history, the horrors of the martial law in Poland. That is why we appeal to you for decisive action. This is not an internal problem of Spain. This is a problem of the whole European Union, Europe, and the whole civilized world! Maciej Lewenstein (fizyk) Tomasz Stańko (muzyk) Jan Wehr (matematyk) Anna Sanpera (fizyk) Marisa Pons (fizyk) &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Estimado Sr. Presidente, Nosotros, los abajo firmantes, le solicitamos por favor una intervención en referencia a Cataluña. Pese a la diversidad de nuestras opiniones en relación a la independencia de Cataluña, estamos convencidos que únicamente la negociación puede resolver el conflicto. Este no podrá resolverse a través de la confrontación, la violencia y la completa supresión de la Autonomía de Cataluña, con todas las consecuencias que esto conllevaría. Nosotros, las polacas y los polacos, recordamos muy bien, o conocemos a través de la historia, los horrores que la ley marcial supuso en Polonia. Por estos motivos declaramos que este no es un problema interno de España. Es un problema de toda la Comunidad Europea, de Europa y de todo el mundo civilizado. Maciej Lewenstein (fizyk) Tomasz Stańko (muzyk) Jan Wehr (matematyk) Anna Sanpera (fizyk) Marisa Pons (fizyk) &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Benvolgut Sr. President, Nosaltres, els sota signants, li sol·licitem, si us plau, una intervenció en el cas de Catalunya. Malgrat la diversitat de les nostres opinions envers la independència de Catalunya estem convençuts que només la negociació pot resoldre aquest conflicte. Aquest no es resoldrà mitjançant la confrontació, la violència i la total supressió de l’Autonomia de Catalunya, amb totes les nefastes conseqüències que això comportaria. Nosaltres, les poloneses i els polonesos, recordem molt bé, o coneixem a través dels llibres de història, els horrors que la llei marcial va suposar a Polònia. Per tots aquests motius declarem que aquest no és un problema intern de Espanya. És un problema de tota la Comunitat Europea, d’Europa i tot el món civilitzat. Maciej Lewenstein (fizyk) Tomasz Stańko (muzyk) Jan Wehr (matematyk) Anna Sanpera (fizyk) Marisa Pons (fizyk)
    120 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Maciej Lewenstein
  • Uratujmy rodzinę Gio i Mate przed deportacją!
    Gio i Mate mieli zaledwie 6 i 7 lat, kiedy zostali zmuszeni do ucieczki ze swojego kraju. Przyjechali do Polski w grudniu 2012 roku wraz ze swoimi rodzicami. Rodzina nie planowała nigdy wyjazdu z Gruzji, w zasadzie z dnia na dzień podjęli decyzję o ucieczce, ponieważ groziło im poważne niebezpieczeństwo. Spakowali najpotrzebniejsze rzeczy i wyjechali, zostawiając całe dotychczasowe życie, środowisko, przyjaciół. Rodzina poprosiła o azyl w Polsce. Dla wszystkich członków rodziny ucieczka była bardzo trudnym doświadczeniem, jednak szczególnie dotknęło to dwóch małych chłopców, dla których ich otoczenie w Gruzji było wszystkim, co znali. Powoli z biegiem czasu Gio i Mate zaczęli przyzwyczajać się do nowego środowiska, poszli do szkoły, zaczęli uczyć się języka polskiego, poznali nowych kolegów – Polaków. Kiedy mówili już dobrze po polsku, zapisali się na zajęcia teatralne w Domu Kultury w Podkowie Leśnej, z czasem zaczęli brać udział w spektaklach teatralnych Stowarzyszenia Praktyków Kultury, uprawiać sport. Wspomnienia rodzinnego kraju oraz ucieczki z niego powoli się zacierały i w końcu zostały przesłonięte przez nowe doświadczenia w Polsce. Gio i Mate z czasem dobrze zaaklimatyzowali się w środowisku szkolnym, mając wielu kolegów, z którymi często odwiedzali się przy okazji różnych świąt. Dzięki pilnej nauce w szkole, a także dzięki tym przyjaźniom zaczęli biegle mówić po polsku, nawet w domu z rodzicami porozumiewając się w tym języku. Z czasem zaczęli mieć nawet problem z czytaniem alfabetu gruzińskiego. Z biegiem lat rodzina dostawała kolejne odmowy w procedurze o przyznanie azylu. Wydawało się natomiast, że w związku z długim okresem przebywania w Polsce i poziomem integracji chłopców - potwierdzonym w opiniach psychologów, nauczycieli, dyrektora szkoły, trenera oraz organizacji pozarządowych wspierających rodzinę - Straż Graniczna udzieli Irmie, Zezvie, Gio i Mate zgody na pobyt humanitarny ze względu na dobro dzieci. A jednak nie! Straż Graniczna odmówiła rodzinie zezwolenia na pobyt humanitarny, ignorując zupełnie stopień zintegrowania dzieci z polskim społeczeństwem. Powołała się wyłącznie na „zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego” ze strony Zezvy, który miał w przeszłości – ponad 4 lata temu – problemy z wymiarem sprawiedliwości. Zezva, ojciec chłopców, ze względu na bardzo trudne doświadczenia sprzed ucieczki z Gruzji miał problem z uzależnieniami. Pod wpływem substancji popadł w konflikt z prawem, otrzymując grzywnę i kary w zawieszeniu. W 2016 roku Zezva zmienił swoje postępowanie, od tego czasu nie miał już problemów z wymiarem sprawiedliwości, a lekarze potwierdzili, że wyszedł z nałogu. Jest kochającym mężem i ojcem, dobrym przyjacielem i sąsiadem. Jedyne, czego pragnie, to bezpieczne życie dla swojej rodziny w kraju, który jest ich prawdziwym domem oraz uzyskanie prawa do legalnego zarabiania na jej utrzymanie. Jest ostatnią osobą, po której można by się spodziewać, że stanowi jakiekolwiek zagrożenie dla kogokolwiek. Odmowa prawa do pozostania w Polsce i deportacja do Gruzji, byłaby w tej chwili - po prawie 8 latach pobytu w Polsce - największym ciosem dla synów Zezvy, którzy prawie nie pamiętają już języka gruzińskiego, a cała ich teraźniejszość i wszystkie marzenia na przyszłość związane są z Polską. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców rozpatruje obecnie odwołanie od decyzji deportacyjnej wydanej przez Straż Graniczną. Otrzymaliśmy pismo, że decyzja będzie wydana do 13 marca. Nie dopuśćmy do tego, by Gio i Mate spotkał ten sam los, co Khedę, deportowaną 5 marca do Rosji. Mamy jeszcze odrobinę czasu. Zbierzmy do 12 marca co najmniej 20 000 podpisów. Zaapelujmy do Szefa UdSC, żeby rozpatrując sprawę kierował się najlepszym interesem dziecka! Uratujmy Gio i Mate przed deportacją! Pozwólmy im zostać w Polsce!
    20 799 z 25 000 Podpisy
    Utworzył(a) Stowarzyszenie Interwencji Prawnej
  • Białystok w obronie Puszczy
    Pokażmy, że cała Polska jest przeciwko wycince. Niech wsparcie dla Puszczy płynie z każdego miejsca w kraju. Jeśli wiele miast jednocześnie pokaże solidarność i solidarnie będzie domagać się zakończenia wycinki, politycy nie będą mogli tego zignorować. Zbudujmy wielki ruch społeczny. Jest to też sposób na przekazanie solidarności i wsparcia aktywistom i aktywistkom oraz lokalnej społeczności, którzy działają na miejscu. To dla nich dużo znaczy.
    141 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Bogdan Sawłowiec
  • NIE STRZELAJCIE DO ŁOSI NAD BIEBRZĄ!
    Dolina Biebrzy jest naturalną i historyczną ostoją tego gatunku w Polsce. Łosie z Biebrzańskiego Parku Narodowego zimą przenoszą się do lasów gospodarczych przylegających do parku. Tam padną ofiarą myśliwych. Lata moratorium na strzelanie do łosi sprawiły, że zwierzęta te nie boją się ludzi. Są też atrakcją turystyczno - przyrodniczą nad Biebrzą. Jeśli zgodzimy się na ich odstrzał będzie to miało zarówno wymiar masakry, jak i zubożenia atrakcyjności turystycznej regionu. Warto przeczytać także: https://oko.press/ministerstwo-srodowiska-znosi-zakaz-odstrzalu-losi-beda-ginac-tez-zwierzeta-parkow-narodowych/ https://oko.press/bedzie-rzez-losiom-grozi-zaglada-dyrektor-biebrzanskiego-parku-narodowegomowi-ministrowi-szyszce/ https://www.biebrza.org.pl/123,o-losiu.html http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12302252
    1 142 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Radosław Sawicki
  • Nie dla Sklepowicza w TVP!
    Nawet minimalne standardy debaty publicznej nakazują dyskwalifikację osób, których wypowiedzi są jawnie mizoginistyczne i wpisują się w kulturę gwałtu. Osoby posługującą się mową nienawiści i prezentujące pozbawione szacunku dla innych postawy nie powinny móc zabierać głosu w debacie publicznej, a tym bardziej być uznawane za ekspertów. Nie pozwólmy, by media publiczne promowały mizoginów. Nie dla Sklepowicza w TVP! Zródło: "„Stałem i patrzyłem. Którą bym bzyknął? Ta? Oj nie. Kto to ru…?”. Ekspert TVP o czarnym proteście. Na jego facebooku tysiące komentarzy" Oko.press, 6.10.2017
    9 014 z 10 000 Podpisy
    Utworzył(a) Karolina Brzezińska
  • Apel o zawetowanie ustawy o Narodowym Instytucie Wolności
    Uchwalona ustawa stwarza zagrożenie dla niezależności społeczeństwa obywatelskiego, niszcząc dotychczasowy system współpracy administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi, czyniąc go zarówno nieprzejrzystym jak i obarczonym ryzykiem silnego upolitycznienia oraz wprowadzając możliwość różnicowania relacji z wybranymi organizacjami w oparciu o wiarę i światopogląd. Przebieg prac nad ustawą jak i przyjęte w niej rozwiązania naruszają podstawowe zasady współpracy administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi: pomocniczości, suwerenności stron, partnerstwa, efektywności, uczciwej konkurencji i jawności, zdefiniowane w Konstytucji oraz w Ustawie o działalności pożytku publicznym i wolontariacie, stanowiącą swoistą konstytucję III sektora. Dopisana do ustawy preambuła zawęża zakres ustawy, ograniczając aksjologię do wartości chrześcijańskich, co z góry wyklucza i dyskryminuje mniejszości religijne i niewierzących. Tym samym ustawa staje w sprzeczności z preambułą Konstytucji RP, określającą wartości, do których się odwołuje w dużo szerszym ujęciu: „wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna jak i niepodzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski (…)”. Dołączona do ustawy preambuła, w zestawieniu z art. 24, w którym wylicza się zadania, jakie realizować ma Narodowy Instytut, jasno wskazuje na niekonstytucyjne intencje ustawodawcy. Prowadzą one do ograniczania i profilowania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, zgodnie z jednym tylko określonym światopoglądem i wykluczania z systemu państwowego wsparcia podmiotów społeczeństwa obywatelskiego, które w swoich działaniach nie odwołują się do zapisanych w preambule wartości. W preambule brak jakichkolwiek klauzul przeciwdziałających dyskryminacji mniejszości poprzez odwołanie do wartości europejskich i praw człowieka zapisanych w art. 2 traktatu unijnego i przyjętych przez Polskę porozumień helsińskich, będących fundamentem ruchów opozycji demokratycznej lat 70-tych i wielkiego ruchu Solidarności Sierpnia 80. Zobacz pełną treść listu podpisaną przez Zarząd Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych: http://ofop.eu/aktualnosci/apel-do-prezydenta-rp-o-weto Z poważaniem, Zarząd Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych Dariusz Supeł - prezes zarządu Weronika Czyżewska-Waglowska - wiceprezeska Karolina Dreszer-Smalec - wiceprezeska Iwona Janicka - członkini zarządu Przemysław Dziewitek - członek zarządu Łukasz Domagała - członek Zarządu
    3 496 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych
  • Przeciwko cenzurze ekonomicznej stosowanej przez Ministra Kultury Piotra Glińskiego
    Pieniądze przeznaczone na ten festiwal, to są również nasze pieniądze. Pan nimi tylko zarządza. Piszemy do Pana jako obywatele tego kraju i uczestnicy kultury: widzowie spektakli teatralnych i filmów, melomanii i wielbiciele wszelkich innych form sztuki, którym Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej gwarantuje dostęp do kultury. Przypomnimy Panu, że chodzi o art. 73, który powinien być w centrum uwagi Pańskiego resortu: “Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury” Kultura jest nasza, obywateli, a nie polityków.
    44 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Kampania Wolność Sztuki i Nauki Picture
  • Nie dla programu znachora Zięby w TVN i Wirtualnej Polsce
    Pan Jerzy Zięba poinformował, że od niedzieli 1 października w paśmie nocnym TVN i TVN 7, a także w Wirtualnej Polsce będzie prowadził autorski program ''na żywo''. Audycja ma polegać na rozmowie z widzami, którzy zatelefonują do studia. Ten format jest już wypróbowany, ponieważ w inne dni tygodnia o tej samej porze nadawany jest program, w którym wróżki oszukują, że przepowiadają przyszłość. Z jednej więc strony sąsiedztwo magów i czarodziejów jest adekwatne dla znachora, z drugiej problem jest poważny, bo dotyczy zdrowia ludzi, a nie wróżenia z tarota. Zięba chwali się także, że honorarium za swoje pogadanki przeznaczy dla chorych dzieci, a konkretnie na fundację, której jest prezesem... Nie zmienia to jednak faktu, że dostał trybunę, dzięki której będzie mógł szerzyć swoje kłamliwe i szkodliwe teorie. Ostatnio nasz znachor stwierdził, że zmarłego na raka Grzegorza Miecugowa można było wyleczyć za pomocą witaminy C (1). Zięba jest zwolennikiem medycyny naturalnej, wrogiem szczepionek, chemioterapii, obwoźnym sprzedawcą swoich poglądów po różnych szkołach wyższych, właścicielem marki Visanto, oferującej na przykład LIOFILIZAT SOKU Z EKOLOGICZNEJ KAPUSTY KISZONEJ 350 mg za jedyne 95 złotych (+przesyłka) (2). Zięba nie posiada wykształcenia medycznego. Jest inżynierem. http://www.pudelek.pl/artykul/116901/znachor_z_dzien_dobry_tvn_twierdzi_ze_miecugowa_mozna_bylo_wyleczyc_witamina_c/ https://ukryteterapie.pl/kolekcja/frontpage/kapusta-visanto
    2 645 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Damian Duszczenko