• Media społecznościowe od piętnastego roku życia!
    Media społecznościowe miały służyć komunikacji i łączeniu ludzi o podobnych zainteresowaniach. Niestety z biegiem lat, większą liczbą użytkowników i użytkowniczek, zamieniły się w laboratorium eksperymentów firm marketingowych, dużych marek oraz najbogatszych osób, których pieniądze umożliwiły nawet manipulowanie wynikami wyborów, rozpowszechnianie dezinformacji oraz mowy nienawiści.  To, co obserwujemy w mediach społecznościowych to nierzadko życie idealne: perfekcyjne związki, domy, przyjaźnie, ciała, liczne pasje i ciekawe zajęcia niemal każdego dnia. Choć równocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że większość treści i zdjęć nie są prawdą, treści wpływają na nasze samopoczucie, stan naszego zdrowia psychicznego i fizycznego. Tak duży wpływ media mają na osoby dorosłe, które są w stanie regulować czas spędzony przed smartfonem i przewidzieć skutki swoich decyzji. A co z dziećmi? Platformy społecznościowe a zdrowie i bezpieczeństwo dzieci i młodzieży Nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież wiąże się z ryzykiem zachorowania na depresję, może spowodować zaburzenia lękowe, bezsenność, problemy z koncentracją. To także źródło problemów z samooceną, poczucie presji społecznej i uzależnienie od reakcji: lajków, udostępnień, komentarzy. Kształtowanie swojej osobowości w takich warunkach nie jest łatwe. Trudności w budowaniu prawdziwego obrazu siebie, mogą spowodować nawet myśli samobójcze.  Ograniczenie młodym osobom dostępu do mediów społecznościowych to ochrona ich bezpieczeństwa w czasie, gdy ich mózgi i nawyki dopiero się rozwijają. Dezinformacja, agresywne i szkodliwe treści, jak niebezpieczne wyzwania, nawiązywanie relacji z osobami o złych intencjach - to tylko kilka z zagrożeń, przed którymi możemy uchronić młodzież i dzieci.  Media społecznościowe zastępują często kontakt z rówieśnikami. Brak spotkań w rzeczywistości, rozmów na żywo, ruchu i zabaw na świeżym powietrzu mogą skutkować zaburzeniami psychicznymi, problemami z nadwagą i trudnościami z komunikacją z innymi. Tzw. scrollowanie powoduje “wystrzał” dopaminy w mózgu, który niesie za sobą chęć kontynuowania przeglądania treści. To jeden z powodów dlaczego media społecznościowe uzależniają niezależnie od wieku. Tzw. FOMO* powoduje problemy z koncentracją czy zaburzenia nastrojów [1] [2]. Większość społeczeństwa chce ograniczeń Wg badań CBOS ponad 90% respondentów i respondentek popiera wprowadzenie ograniczeń dla dzieci i młodzieży. Jak pisze Gazeta Prawna: “Bezwarunkowy zakaz dla niepełnoletnich popiera 11,1 proc. badanych. Kolejne 35,5 proc. chciałoby ustalenia bariery wieku na poziomie 15 lat, a 20,9 proc. – 12 lat. Niemal co czwarty z nas chciałby, by dostęp był możliwy, ale za zgodą rodziców. Tylko 5,2 proc. z nas nie chce słyszeć o jakichkolwiek ograniczeniach”[3]. Dlatego apelujemy o pilne działania i ustawę, które ochroni dzieci i młodzież i pozwoli im cieszyć się z życia i świata, który je otacza. *FOMO [ang. fear of missing out]- strach przed przeoczeniem czegoś ważnego, ekscytującego, czegoś, czego świadkami będą inne osoby. Może prowadzić między innymi do stanów lękowych, depresji, poczucia presji [4]. Źródła: [1] Media społecznościowe zakazane dla nastolatków w Australii. Amy czuje się wolna po raz pierwszy od lat, Onet, dostęp: 20.02.2026 [2] Do 15. roku życia – bez mediów społecznościowych, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę / Domowe Zasady Ekranowe, dostęp: 19.02.2026 [3] Zakaz social mediów dla dzieci w Polsce? Wyniki sondażu CBOS dla DGP, Gazeta Prawna, dostęp: 19.02.2026 [4] Fomo, Młode Głowy - kompendium, dostęp: 19.02.2026.
    375 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • ŚWIĘTO 3 Maja - Otwórzmy Sejm dla obywatelek i obywateli
    Święto Konstytucji 3 Maja to najbardziej radosne polskie święto. Jest dla nas, Polaków świętem demokracji, wolności obywatelskiej, równości i tolerancji. O te wartości walczyli nasi przodkowie. Na straży tych wartości pragniemy stać także i my. Seniorzy chcą dać przykład i zapraszają wszystkich do udziału w SPACERZE DLA DEMOKRACJI. Weźmy sobie do serca słowa Mariana Turskiego: „Nie bądź obojętny - Obojętność to ciche przyzwolenie na zło”. Planujemy SPACER: od pl. Konstytucji, obok Trybunału Konstytucyjnego do Sejmu. W roku 2026 będzie jubileuszowy, 5. SPACER DLA DEMOKRACJI. Szczególną uwagę zwrócimy na budowanie jedności społeczeństwa. Jedną z głównych obecnie przeszkód dla dalszego rozwoju Polski jest skłócenie naszego społeczeństwa i głęboki podział na zwalczające się obozy polityczne. A przecież żyjemy obok siebie, chodzimy do tego samego lekarza, pomagaliśmy sobie w czasie pandemii, razem organizowaliśmy pomoc uchodźcom, razem sprzątamy lasy, robimy kanapki dla bezdomnych... ““Ludzie łakną pojednania – Polska potrzebuje zgody!”” Naszym wspólnym zadaniem jest przekonanie do tego nie tylko siebie, ale i młodszych pokoleń. ““Nie dajmy się podzielić - Polska jest duża, zmieścimy się wszyscy.”” Symboliczne otwarcie bram Sejmu będzie podniesieniem wagi tego przesłania. Organizatorem obchodów jest Stowarzyszenie SPACER DLA DEMOKRACJI.                                                                                            Do Komitetu organizacyjnego zaproszone są wszystkie organizacje senioralne.
    89 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Andrzej Sławiński
  • Odwołać posła partii Brauna, Sławomira Zawiślaka, z funkcji szefa Związku Żołnierzy AK
    Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej to organizacja ciesząca się ogromnym autorytetem i o wielkich zasługach. Jej działania związane z kultywowaniem pamięci największej i najważniejszej armii walczącej o wolną Polskę podczas hitlerowskiej okupacji są niepodważalne. Świadczy o tym zarówno fakt, że wielu żołnierzy AK angażuje się w działania Związku, jak i duża gotowość osób, które chcą czcić pamięć bohaterskich czynów, do wstępowania w ramy tej organizacji.  Nasz apel jest wyrazem troski o pamięć o żołnierzach Armii Krajowej oraz wizerunek organizacji, która robi tyle dobrego.  W sytuacji, gdy poseł Zawiślak aktywnie wspiera politykę zafałszowywania historii, nie możemy milczeć. Jego miejsce nie jest na pewno tam, gdzie oddaje się cześć i chwałę bohaterom!
    3 120 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • W obronie edukacji seksualnej!
    Ministra Barbara Nowacka podejmie decyzję w sprawie edukacji zdrowotnej do końca marca. Jak deklaruje, w tej chwili prowadzi konsultacje w tej sprawie. Niestety, w rządowych kuluarach już pojawiają się głosy, by “poświęcić” edukację seksualną. Sama Ministra twierdzi: “Potrzebny jest jakiś kompromis”. Dezinformację i protest w tej sprawie prowadzi Ordo Iuris, Episkopat Polski i skrajna prawica. Jeszcze przed wprowadzeniem pierwszych lekcji edukacji zdrowotnej na pytanie, “Czy podziela Pani/Pan obawy Episkopatu, że edukacja zdrowotna ma prowadzić do "systemowej deprawacji dzieci?" 48,6 proc. Polek i Polaków odpowiedziało “nie”. Tylko 22,6 proc. pytanych się tego obawiało. W innym badaniu na pytanie, “Czy nowy przedmiot edukacja zdrowotna to deprawacja i nadmierna seksualizacja dzieci?” aż 60,7 było przekonanych, że tak nie jest. Edukacja seksualna to nauka o ciele, dojrzewaniu, respektowaniu granic i asertywności. Obowiązkowa edukacja seksualna uczy młodzież, że seks nie jest obowiązkowy i jakie może nieść konsekwencje. W tej chwili wiedza, która jest łatwo dostępna, pochodzi z internetu, gdzie młodzi ludzie mają nieograniczony dostęp do pornografii, a nastolatki narażone są na przemoc seksualną z wykorzystaniem narzędzi AI... Tymczasem w Finlandii aż o 66 proc. spadła liczba aborcji wśród nastolatek po wprowadzeniu bezpłatnej antykoncepcji dla nastolatków i obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach. Dajmy równe szanse młodym ludziom na edukację seksualną na miarę XXI wieku. Od tego powinna być szkoła!
    2 874 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Sprzeciwiamy się obecności Konfederacji Korony Polskiej na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego
    Rada Bezpieczeństwa Narodowego to organ konstytucyjny działający przy Prezydencie, mający charakter ciała doradczego, w którym omawia się strategicznie istotne tematy związane z bezpieczeństwem z udziałem ekspertów i polityków zarówno z rządu jak i opozycji. Nie jest właściwym udział w jej posiedzeniach polityków, których działania i wypowiedzi są sprzeczne z fundamentami polskiej polityki zagranicznej oraz jawnie godzą w nasze bezpieczeństwo.  Dlatego domagamy się od Prezydenta RP zaprzestania zapraszania Konfederacji Korony Polskiej na posiedzenia RBN, a od polityków zasiadających w tym gremium stałego konsekwentnego podkreślenia, że obecność tam przedstawicieli Korony jest pomyłką.  [1] Był przeciw uchwale o rosyjskich dronach. Człowiek Brauna na RBN? "Prezydent ma prawo", Gazeta.pl, 9.02.2026 r. 
    7 432 z 8 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Jawność i dialog chronią zwierzęta. Stop niszczeniu standardów w schronisku na Paluchu
    Jawność i kontrola społeczna to podstawowe mechanizmy ochrony psów i kotów przebywających w schroniskach. Gdy ich brakuje, błędy nie są korygowane, są zamiatane pod dywan, a konsekwencje tego ponoszą zwierzęta. HISTORIA KOTA BALIEGO pokazuje to w praktyce: Bali trafił do Schroniska na Paluchu w lutym 2025 roku. Przez niemal rok jego całym światem była klatka ustawiona na podłodze kociego szpitala - niecały metr kwadratowy przestrzeni, widok na ścianę, brak możliwości swobodnego ruchu, eksploracji i regularnego kontaktu z człowiekiem. Miesiące zamknięcia, stresu i monotonii stały się codziennością kota, który trafił do miejsca deklarującego, że jego misją jest dawanie zwierzętom „drugiej szansy”. W tym czasie Bali pozostawał w praktyce niewidoczny w systemie adopcyjnym. Schronisko, mimo posiadania profilu w mediach społecznościowych obserwowanego przez ponad 160 tysięcy osób, przez wiele miesięcy nie publikowało żadnych treści promujących kota do adopcji. Dopiero po złożeniu przez wolontariat wniosku o informację publiczną dotyczącego dotychczasowych działań promocyjnych podjętych przez Schronisko pojawiło się pierwsze ogłoszenie kota. W zbiorczym poście, dzielonym z innymi kotami. W odpowiedzi na wniosek wolontariusze dostali również informację, że Schronisko nie odnotowało żadnych telefonów w sprawie Baliego -  co nie dziwi. Zwierzę, którego się nie pokazuje i nie promuje, nie ma szans zostać zauważone. W tym samym czasie wolontariat - mimo ograniczanego dostępu do kociego szpitala i braku odpowiedzi na kierowane do schroniska pytania - podejmował próby ratowania sytuacji. To wolontariuszki przygotowywały opisy, wykonywały zdjęcia, zabiegały o informacje o stanie zdrowia Baliego, aby móc rzetelnie promować go do adopcji. Dopiero ich  ogłoszenia w mediach społecznościowych sprawiły, że jedna osoba zwróciła uwagę na kota i zdecydowała się dać mu dom. Bali opuścił schronisko w styczniu 2026 roku. Historia Baliego nie jest opowieścią o jednym „pechowym” kocie. Jest ostrzeżeniem. Pokazuje, jak ogromną rolę w funkcjonowaniu schroniska odgrywa wolontariat i jak dramatyczne skutki przynosi jego marginalizowanie. Wolontariuszki i wolontariusze pracują ze zwierzętami: przygotowują ogłoszenia adopcyjne, prowadzą profile swoich podopiecznych w mediach społecznościowych, wyprowadzają psy na spacery, bawią się z kotami spragnionymi kontaktu z człowiekiem, pracują nad socjalizacją i często jako pierwsi zauważają sygnały pogorszenia zdrowia lub dobrostanu psychicznego zwierząt. W schronisku działającym pod dużą presją i przy ograniczonych zasobach kadrowych wolontariat często jest jedynym stałym głosem konkretnego zwierzęcia. Pełni także funkcję społecznej kontroli. Pozwala szybciej wychwycić błędy proceduralne i zaniedbania, zanim przerodzą się w dramaty. Gdy wolontariat ma stały dostęp do zwierząt, rzetelne informacje i możliwość bycia równorzędną stroną dialogu, system działa lepiej. Gdy wolontariat jest uciszany,  ignorowany i wypychany poza proces decyzyjny tracimy jeden z najważniejszych bezpieczników w ochronie bezdomnych zwierząt. Brak jawności i dialogu nie jest problemem abstrakcyjnym. Ma realne skutki: miesiące spędzone w klatce, utracone szanse adopcyjne, cierpienie zwierząt i wypalenie ludzi, którzy bez wynagrodzenia poświęcają swój czas i energię. Historia Baliego pokazuje, że bez standardów i realnej współpracy z wolontariatem nawet „dobre schronisko” może zawieść.
    2 732 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Wolontariusze i wolontariuszki
  • Świeckie państwo. Stop przywilejom Kościoła
    Fundusz Kościelny, który miał zostać zniesiony, nadal jest uwzględniony w budżecie na 2026 rok i to co roku w jeszcze wyższej kwocie. Prace nad jego likwidacją utknęły w martwym punkcie. Propozycje polityków skupiają się aktualnie zamiast na skutecznej likwidacji, to na kłótniach o różne propozycje zabezpieczenia interesów Kościoła rzymskokatolickiego na przyszłość.   Fundusz i inne rodzaje dofinansowania to tylko kropla w morzu finansowania przez wszystkich podatników Kościoła. Nasze zaniepokojenie budzą również poniższe zjawiska: 👉 Brak jawności i przejrzystości finansowej, brak publicznej i do organów państwa sprawozdawczości, wynikające z tego trudności w kontroli działania, także skarbowej. 👉 Przywileje, ulgi i specjalne traktowanie, zamiast równości wobec prawa, w tym podatkowego. Finansowanie i rozliczanie na zasadach innych, niż pozostałe podmioty w Polsce.  Prawo do religii nie oznacza jej nieograniczonego finansowania i braku rozliczeń! Do pilnego uregulowania są: Państwowy nadzór nad działalnością niegospodarczą kościołów, który aktualnie jest ograniczony: nie ma centralnej ewidencji, obowiązkowych sprawozdań i jednolitego reżimu kontroli; Sytuacja, w której parafie i zakony nie mają obowiązku publicznego publikowania sprawozdań finansowych ani pełnej księgowości według ustawy o rachunkowości; Brak pełnego i regulowanego ustawami rozliczania powoduje trudności w kontroli zarówno ZUS (np. emerytury) jak i organów skarbowych (mieszanie działalności gospodarczej z niegospodarczą, która nie podlega sprawozdawaniu, ale podlega różnym zwolnieniom podatkowym i dofinansowaniom z budżetu państwa); Datki na tacę, zbiórki i darowizny na kult są zwolnione z podatku i nie są ewidencjonowane ani raportowane w sprawozdaniach do urzędów, przez co nie podlegają kontroli skarbowej; Duchowni mają składki emerytalno‑rentowe w dużej części opłacane z budżetu państwa w ramach Funduszu Kościelnego; Kapelani mają etaty w instytucjach publicznych (umowy o pracę, zlecenia); wynagrodzenia pokrywają budżety resortów; Kościelne osoby prawne mają prawo do nieodpłatnego lub z ulgami nabywania gruntów i nieruchomości od Skarbu Państwa; Budynki służące kultowi religijnemu są systemowo zwolnione z podatku od nieruchomości; Dochody kościelnych osób prawnych z kultu religijnego są zwolnione z CIT, bez konieczności raportowania do urzędu skarbowego. Dalsze ograniczanie liczby lekcji religii dofinansowanych z budżetu państwa i samorządów; Ograniczenie finansowania programów religijnych i transmisji uroczystości religijnych w publicznych mediach, które odbywają się na podstawie umów z Episkopatem Polski. Czas już najwyższy na wypowiedzenie Konkordatu, jako uprzywilejowującej wyłącznie Kościół katolicki umowy międzynarodowej o charakterze ustrojowym. Narusza on zasadę równości wyznań oraz neutralność światopoglądową państwa, próbując nam narzucać w sposób nieprzystający do dzisiejszych czasów np. religię w szkołach publicznych, czy pierwszeństwo sądownictwa kościelnego i zarządzania finansami według prawa kanonicznego.
    9 026 z 10 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Zakończmy bezdomność zwierząt domowych w Polsce
    Raport NIK z kontroli „Zapobieganie bezdomności zwierząt domowych” (P/24/093) ujawnia poważne nieprawidłowości w gminach i schroniskach. Wskazuje, że żadna z 14 skontrolowanych gmin nie zorganizowała opieki prawidłowo, przeznaczając 90% wydatków na wyłapywanie zwierząt i utrzymywanie ich w  schroniskach [1].  Nawet najlepsze schronisko nie jest miejscem odpowiednim do życia dla żadnego zwierzęcia i nie zastąpi mu prawdziwego, odpowiedzialnego i kochającego domu. Systemowa promocja i wsparcie zabiegów kastracji i sterylizacji zmniejszy liczbę niechcianych psów i kotów, a tym samym ograniczy skalę ich cierpienia.  Według raportu The State of Pet Homelessness Project z maja 2024 roku w Polsce żyje blisko 950 tysięcy bezdomnych psów i kotów. Rocznie na realizację nieskutecznych programów walki z bezdomnością ze środków publicznych jest przeznaczanych około 300 milionów zł [2]. Wiele wskazuje na to, że dużo wyższe kwoty na utrzymanie zwierząt bezdomnych są wydawane przez osoby prywatne. Bez zmian systemowych i profilaktyki nie ma szans na rozwiązanie problemu bezdomności ani na rozsądne gospodarowanie środkami publicznymi. W przeciwieństwie do 24 krajów UE w Polsce nie ma obowiązku czipowania zwierząt towarzyszących ani państwowego rejestru takich zwierząt [3]. Nadzieję budzi Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK) - zapowiedziana centralna baza danych o psach i kotach towarzyszących w Polsce, na którą wciąż czekamy! Przypilnujemy aby w KROPiK znalazło się miejsce również dla wszystkich kotów. Czipowanie umożliwia szybką identyfikację właściciela i chroni zwierzęta przed zagubieniem i kradzieżą, pomaga im wrócić do domu. Ułatwia także walkę z pseudoschroniskami, pseudohodowlami, porzucaniem zwierząt i innymi patologiami. Nie zapominajmy o tysiącach osób, które pomagają bezdomnym zwierzętom, które przejmują na siebie obowiązki państwa. Ponoszą ogromne koszty finansowe, emocjonalne i zdrowotne. Ludzie pomagający bezdomnym zwierzętom sami często popadają w skrajne wyczerpanie i ubóstwo. Rozwiązania są proste i sprawdzone w wielu krajach europejskich: czipowanie, kastracja/ sterylizacja i edukacja – to podstawy skutecznego programu zapobiegania bezdomności zwierząt. [1] Raport NIK Informacja o wynikach kontroli „Zapobieganie bezdomności zwierząt domowych” Nr ewid. 103/2024/P/24/093/LZG [2] bankier .pl, dostęp: 2026-01-29 12:00, Polska mierzy się z problemem bezdomnych zwierząt. Co roku z podatków idzie na ten cel 300 mln złotych. [3] Raport NIK Informacja o wynikach kontroli „Zapobieganie bezdomności zwierząt domowych” Nr ewid. 103/2024/P/24/093/LZG
    7 075 z 8 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Odmowa udzielenia przestrzeni Grzegorzowi Braunowi do głoszenia dezinformacji i mowy nienawiści
    Nie chcieliśmy robić z tego apelu ogólnopolskiej akcji. Apel ten zamieściliśmy na grupie naszego regionu - gminy Łochów w powiecie węgrowskim. Chcieliśmy, aby wypowiedzieli się mieszkańcy i mieszkanki gminy, ale sympatycy G. Brauna przeprowadzają masową mobilizację na swoich ogólnopolskich grupach. Nie pozostaje nam zatem inne rozwiązanie, niż pokazać, że w prawdziwym świecie i na przekroju całego społeczeństwa ilość osób - posiadających umiejętność rozróżniania podstawowych wartości dobra od wartości zła - jest liczniejsza.  Tolerancja poglądów innych osób nie oznacza aprobaty wszystkiego. Tolerancja oznacza poszanowanie inności, o ile nie krzywdzi ona innych. Czyny i wypowiedzi G. Brauna nieustannie podburzają do podziałów narodowych, rasowych, społecznych, płciowych, zagrażają bezpieczeństwu całego kraju, jak i jego pojedynczych obywateli i mieszkańców.
    5 990 z 6 000 Podpisy
  • Nie chcemy fajerwerków we Wrocławiu!
    Używanie fajerwerków, petard, rac i sztucznych ogni wiąże się z realnymi zagrożeniami dla ludzi i zwierząt, powoduje urazy, pożary, silny hałas oraz stres, szczególnie dotkliwy dla dzieci, osób starszych, chorych, osób wrażliwych, ptaków, zwierząt dzikich i domowych. Negatywne skutki pirotechniki obejmują również pogorszenie jakości powietrza i wody, a także wysokie koszty interwencji służb ratunkowych i porządkowych, które ponoszą wszyscy obywatele. Są to konsekwencje, którym można przeciwdziałać poprzez rozsądne, lokalnie dostosowane regulacje. Apelujemy o uznanie, że korzystanie z wyrobów pirotechnicznych nie stanowi prawa podstawowego ani konieczności społecznej, lecz formę rozrywki, która w gęsto zaludnionych obszarach miejskich generuje poważne koszty społeczne i środowiskowe. Działania samorządu, podejmowane w odpowiedzi na te zagrożenia, nie są działaniami przeciwko obywatelom i obywatelkom, lecz wyrazem troski o dobro wspólne i realizacją ustawowych obowiązków w zakresie porządku publicznego, bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Wrocław może stać się przykładem dla innych miast w Polsce, pokazując, że dialog społeczny, oparcie decyzji na doświadczeniach mieszkańców i mieszkanek oraz wprowadzanie proporcjonalnych ograniczeń są możliwe i potrzebne. Prosimy, by przy ocenie tej uchwały wziąć pod uwagę nie tylko literalne brzmienie przepisów, lecz także realne skutki społeczne oraz potencjał wypracowania dobrych praktyk, z których będą mogły korzystać inne samorządy w całym kraju. Wszyscy i wszystkie chcemy czuć się bezpiecznie w swoich domach, na swoich osiedlach i w swoim mieście. Pragniemy, by nasze rodziny oraz zwierzęta, którymi się opiekujemy również wiodły życie spokojne, bezpieczne, w zdrowiu. Niestety jest to niemożliwe, gdy w okresie sylwestrowym, w weekendy, zwłaszcza w lecie, gdy odbywają się liczne imprezy, wieczorami rozlegają się dźwięki wystrzałów. To zagrożenie dla ptaków, dla dzikich zwierząt, które zamieszkują Wrocław i okolice. Wrocław jest i zawsze był miastem, w którym jest miejsce dla wszystkich.  Chcemy, by było tak nadal. Apelujemy o to, by decyzje były podejmowane z myślą o wszystkich: o ludziach, zwierzętach, środowisku.  Chcemy także podkreślić, że pod apelem o zakaz sprzedaży fajerwerków i petard podpisało się ponad 40 000 osób z całej Polski. Pokazuje to, jak istotna jest to sprawa dla polskiego społeczeństwa. 
    1 458 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Apel o ratowanie krakowskiej synagogi - miejsca pamięci Ofiar Zagłady, unikalnego zabytku UNESCO
    Chcemy aby odnowiona synagoga, przywrócona mieszkańcom Krakowa jako centrum żydowskiego życia, kultury i dialogu otworzyła nowy rozdział w dziejach Krakowa i - na równi z innymi odnowionymi zabytkami krakowskiego Kazimierza - była jaskrawym przykładem tego, że niegdyś celowe wymazywanie pamięci, niszczenie i dyskryminowanie żydowskiego dziedzictwa nie jest już dzisiaj i nigdy nie będzie już w Polsce akceptowane.  Odremontowana synagoga będzie wyjątkowym, żywym miejscem pamięci niegdyś modlącej się w niej społeczności, ale również wspomnieniem wielu innych spośród prawie 120 przedwojennych krakowskich domów modlitwy, które po wojnie bezpowrotnie zniknęły z mapy Krakowa wraz z pamięcią o mieszkańcach miasta, dla których kiedyś stanowiły centrum całego ich świata.  Nalegamy aby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podjęło zdecydowane kroki w celu ochrony synagogi - naszego wspólnego dziedzictwa i do zachowania pamięci o tych, których z nami tutaj już nie ma, a o których pamięć zobowiązaliśmy się podtrzymywać i przekazywać następnym pokoleniom.
    110 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Beit Kraków Picture
  • Nie dla Rady Dyktatorów Trumpa!
    Polki i Polacy zdecydowanie odrzucają udział Polski w "Radzie Pokoju" Trumpa, oraz wniesienie składki w wysokości miliarda dolarów [4]. Tu nie chodzi o pokój. Nie da się go budować, siedząc przy jednym stole wyłącznie z autorytarnymi dyktatorami, często mającymi krew na rękach, jak brutalnie tłumiący opozycję Łukaszenko czy Putin kontynuujący krwawą agresję wobec Ukrainy.  Tu chodzi o nowy porządek świata, w którym rządzi prawo silniejszego i normalizuje się przemoc jako drogę rozwiązywania konfliktów. Obserwujemy to obecnie na ulicach amerykańskich miast, terroryzowanych przez antyimigracyjne zamaskowane bojówki (ICE), które w imieniu ideologii Trumpa dokonują głośnych zabójstw obywatelek i obywateli [3]. Stoi to w jawnej sprzeczności z misją funkcjonujących organizacji międzynarodowych. Pokój wymaga dialogu i kompromisów, czego nie znosi Trump gotowy kupować lub brać, co chce siłą. [1] "Stać się prezydentem świata". Rada Pokoju ma przedłużyć wpływy Trumpa? Porównania z Putinem nie są przypadkowe, Onet.pl 26 stycznia 2026 r. [2] Plan Rady Pokoju Trumpa dla Gazy: Korpo-gadka Kushnera i grafiki od AI Oko.press, 22 stycznia 2025 r. [3] Trump threatens to invoke Insurrection Act to quell anti-ICE protests in Minnesota, BBC, 16 stycznia 2026 r. [4] Badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, 19 lutego 2026 r.
    3 110 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja