- Apele, które mogą Cię zainteresować
- Antynacjonalizm
- Czyste powietrze
- Demokracja
- Edukacja
- Energetyka
- Klimat
- LGBT+
- Ochrona drzew, parków i lasów
- Ochrona zdrowia
- Odpowiedzialność biznesu
- Państwo prawa
- Polityka społeczna
- Polska w UE
- Prawa człowieka
- Prawa kobiet
- Prawa osób z niepełnosprawnościami
- Prawa pracownicze
- Prawa zwierząt
- Puszcza Białowieska
- Sprawiedliwość społeczna
- Środowisko
- Uchodźcy
- Wybory
- Więcej
-
Zawiadomienie do prokuratury na Tomasza Sakiewicza za igranie bezpieczeństwem i suwerennością RPZłożenie zawiadomienia zapowiedzieli również politycy m.in. posłowie Anna Maria Żukowska (NL) i Roman Giertych (KO), jednak liczymy na wzrost szans na skuteczne ściganie Sakiewicza poprzez społeczny nacisk, jak stało się w przypadku naszych wniosków o ściganie m. in. Bąkiewicza i twórców instalacji w Jedwabnem o wydźwięku antysemickim.13 979 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Malbork bez huku – w trosce o seniorów, chorych i zwierzęta!1. Argument prawny: Obowiązek zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa • Prawo do odpoczynku: Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń (art. 51), zakłócanie spokoju i porządku publicznego jest karalne. Obecna sytuacja, w której petardy wybuchają na osiedlach przez wiele dni przed i po Sylwestrze, jest systematycznym łamaniem tego prawa. • Art. 7 Konstytucji RP: Nakłada na organy władzy publicznej obowiązek ochrony zdrowia obywateli. Hałas powyżej 120 dB (a tyle generują petardy) jest uznawany za szkodliwy czynnik fizyczny. 2. Argument społeczny: Ochrona grup wrażliwych (Seniorzy i Zwierzęta) • Zdrowie publiczne: Malbork, jak wiele miast, boryka się z problemem starzenia się społeczeństwa. Nagły huk dla osoby z arytmią, nadciśnieniem czy po zawałach to realne ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, a nawet zgonu. • Psychologia traumy: Huk petard jest traumatyczny dla dzieci z autyzmem oraz osób z zespołem stresu pourazowego (PTSD). • Dobrostan zwierząt: Ustawa o ochronie zwierząt (art. 1) mówi wyraźnie, że „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Pozwalanie na niekontrolowane wybuchy jest formą przyzwolenia na znęcanie się nad zwierzętami. 3. Argument bezpieczeństwa i ekologii To przemawia do urzędników dbających o budżet i mienie miasta. • Zagrożenie pożarowe: Malbork ma wiele budynków o gęstej zabudowie oraz zabytkową architekturę. Niekontrolowany lot racy to ryzyko pożaru poddaszy i balkonów. • Zanieczyszczenie środowiska: Pirotechnika to nie tylko hałas, to także metale ciężkie (stront, bar, miedź) i pyły PM10, które opadają na nasze ulice i do rzeki Nogat. • Koszty sprzątania: Miasto ponosi koszty sprzątania ton plastiku i papieru po wypalonych materiałach pirotechnicznych. “„Zajęcie się zakazem pirotechniki w Malborku jest konieczne, ponieważ obecny stan rzeczy przedkłada chwilową rozrywkę nielicznych nad konstytucyjne prawo do spokoju, zdrowia i bezpieczeństwa większości mieszkańców – w szczególności seniorów oraz bezbronnych zwierząt.””4 z 100 PodpisyUtworzył(a) Bogdan Steinborn
-
Mówię nie ustawie Konfederacji o przywróceniu udziału dzieci w polowaniach!W 2018 roku pod wpływem olbrzymiej presji społecznej, udało się doprowadzić do zakazu udziału dzieci w polowaniach. Wraz z narastającą siłą skrajnej prawicy widzimy odwracanie osiągnięć osób działających na rzecz bezpieczeństwa i dobrostanu dzieci i młodzieży. Podobnie, jak myśliwym udało się przeforsować zniesienie obowiązku przechodzenia regularnych badań lekarskich i psychologicznych. Lobby myśliwskie jest w tym konsekwentne i próbowało znieść zakaz, m.in. składając obywatelski projektu ustawy w 2020 roku, oraz zapisać taką zmianę w ramach tzw. ustawy deregulacyjnej. Obecnie wniesiony projekt przez posłów Konfederacji z pewnością nie będzie ostatnią taką próbą.4 860 z 5 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
STOP nielegalnej jeździe motocrossów w lasachLasy to nie tylko drzewa – to dom dla zwierząt, miejsce rekreacji dla ludzi i źródło czystego powietrza. Codzienny hałas motocrossów niszczy spokój, stresuje dziką faunę i powoduje realne szkody w roślinności leśnej. Niezabezpieczone i niekontrolowane trasy zagrażają też bezpieczeństwu spacerowiczów, rowerzystów i rodzin z dziećmi. W naszym regionie brak mobilnych patroli i skutecznych działań sprawia, że problem narasta z dnia na dzień, a odpowiedzialni motocrossowcy nie mają legalnych miejsc do jazdy. Wyznaczenie tras i zwiększenie kontroli nie tylko chroni przyrodę, lecz także daje możliwość bezpiecznej aktywności dla osób pasjonujących się sportami motorowymi. Rozwiązanie tego problemu jest ważne dla ochrony przyrody, bezpieczeństwa mieszkańców i przyszłości naszych lasów – miejsc, które powinny służyć wszystkim, a nie niszczeć z powodu braku kontroli i edukacji.46 z 100 PodpisyUtworzył(a) Służba Ochrony Lasów i Wód
-
STOP Lex Szyszko II! Nie dla milczącej zgody na masową wycinkę drzew!“LexSzyszko” pokazało, że wystarczy kilka pozornie technicznych zmian w ustawie, by w krótkim czasie doprowadzić do „cichej masakry” drzew, z której nie da się łatwo wycofać. Teraz rząd dyskutuje nad przepisami, które mogą doprowadzić do powtórki tych wydarzeń! A prawdziwą cenę zapłacimy wszyscy: utratą cienia w upały, większym hałasem, gorszą jakością powietrza i chaotycznie przekształconą przestrzenią, w której żyją każdego dnia. Lex Szyszko to potoczna nazwa nowelizacji ustawy o ochronie przyrody wprowadzonej za rządów PiS 1 stycznia 2017 r. Ułatwiała ona wycinkę drzew i krzewów przez osoby fizyczne na prywatnych nieruchomościach bez zezwolenia (po zgłoszeniu i braku sprzeciwu w 6 tygodni), co doprowadziło do masowej wycinki nawet 3 mln drzew w ciągu kilku miesięcy, dewastując miejskie i wiejskie zielenie. Rząd zaproponował rozwiązanie, które w praktyce może otworzyć drzwi do powtórki z tamtej katastrofy – milczącą zgodę na wycinkę drzew po 60 dniach braku reakcji urzędu. Zamiast realnie wzmacniać administrację, zwiększyć liczbę etatów i kompetencje urzędników oraz usprawniać procedury, państwo mówi: „jeśli nie zdążymy, drzewa przegrają”. Jest jednak nadzieja: pod presją społeczną rząd wycofał ustawę z Sejmu i zamierza prowadzić dalsze rozmowy na temat proponowanych zmian. Daje to możliwość, aby nasz głos sprzeciwu został wzięty pod uwagę! Dyskutowane przepisy odwrócenie logiki ochrony przyrody – zamiast domyślnej ochrony mamy domyślną zgodę na zniszczenie, nawet w pobliżu obszarów cennych przyrodniczo. To szczególnie groźne tam, gdzie kadry są najsłabsze: w małych gminach, biedniejszych regionach, na terenach wiejskich, gdzie pojedyncze aleje czy stare drzewa są często jedyną „infrastrukturą klimatyczną”. Tymczasem Państwowa Rada Ochrony Przyrody jasno wskazała, że nie przedstawiono danych dowodzących, iż obecne przepisy powodują masowe opóźnienia, a wiele spraw załatwianych jest szybciej niż w ustawowych terminach. Zamiast więc rozwiązywać udokumentowany problem, projekt tworzy nowy: przekształca błąd, zaniedbanie czy przeciążenie urzędu w automatyczną zgodę na wycinkę. W praktyce mogłoby oznaczać to, że o losie drzew – pełniących funkcję naturalnych filtrów powietrza, osłony przed suszą i upałem – może przesądzić brak czasu i ludzi w urzędzie. To nie jest „deregulacja”, to przerzucenie odpowiedzialności na przyrodę, która nie może się sama obronić. Po Lex Szyszko widzieliśmy osiedla pozbawione zieleni, przydrożne aleje wycięte w kilka tygodni, i dramat lokalnych społeczności, które dowiadywały się o wycince, gdy było już za późno. Czy naprawdę chcemy kolejny raz oddać przyszłość naszych drzew w ręce pośpiechu, zaniedbań i milczenia urzędów?4 034 z 5 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Zakaz i wycofanie ze sprzedaży lepów na gryzonie - STOP bestialstwu!Pułapki lepowe nie zabijają. One skazują na powolne konanie. Zwierzęta godzinami lub dniami szarpią się, wyrywają sobie sierść i skórę, łamią kończyny, umierają z odwodnienia, głodu, wycieńczenia albo w wyniku niewydolności krążenia spowodowanej skrajnym stresem i bólem. To nie jest „kontrola szkodników”. To jest zadawanie cierpienia bez konieczności i bez kontroli. Co więcej, pułapki lepowe są całkowicie nieselektywne — przyklejają się do nich ptaki, jeże, nietoperze oraz zwierzęta domowe. W wielu przypadkach są to gatunki chronione. Ich śmierć nie jest „skutkiem ubocznym”. Jest bezpośrednią konsekwencją dopuszczenia tego produktu do obrotu. Pułapki lepowe są sprzeczne z obowiązującym prawem Stosowanie pułapek klejowych narusza fundamentalne przepisy Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, w szczególności: • Art. 1 ust. 1 • “Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Dopuszczanie narzędzi powodujących długotrwały ból stoi w oczywistej sprzeczności z tym przepisem.” • Art. 4 pkt 2 • “Humanitarne traktowanie zwierząt to takie traktowanie, które uwzględnia potrzeby zwierzęcia i zapewnia mu opiekę oraz ochronę. Pułapki lepowe z definicji nie zapewniają ani opieki, ani ochrony.” • Art. 6 ust. 1 • “Zabrania się znęcania nad zwierzętami.” • Art. 6 ust. 2 pkt 1 i 3 Za znęcanie uznaje się m.in.: • zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu i cierpień, • utrzymywanie zwierząt w warunkach powodujących cierpienie. Pułapka lepowa spełnia oba te kryteria jednocześnie. • Art. 33 ust. 1 • “Uśmiercanie zwierząt powinno być dokonywane w sposób humanitarny, powodujący natychmiastową utratę świadomości i minimalne cierpienie. Pułapki klejowe nie spełniają żadnego z tych warunków.” XXI wieku, przy dostępności skutecznych i mniej okrutnych metod, utrzymywanie w sprzedaży narzędzi opartych na długotrwałym cierpieniu jest moralnie i prawnie nie do obrony. Jeżeli uznajemy, że zwierzę potrafi cierpieć — a polskie prawo mówi to wprost — to mamy obowiązek powiedzieć „stop” praktykom, które z cierpienia czynią metodę.24 z 100 PodpisyUtworzył(a) Justyna Szymczak
-
Potrzebujemy dr Gizeli w Oleśnicy!Dr Gizela Jagielska jest specjalistką ginekologii i położnictwa, absolwentką Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (2006) i członkinią Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Posiada liczne certyfikaty Sekcji Ultrasonografii PTG i Fetal Medicine Foundation UK w zakresie prenatalnej diagnostyki i echokardiografii płodu. Od lat prowadzi ciąże i terapie z najwyższym profesjonalizmem, a pacjentki cenią ją za empatię i ludzkie podejście. Oddział, który współtworzyła, zasłynął w całej Polsce dzięki przyjaznej kobietom atmosferze. W Oleśnicy pacjentki mają pewność, że nikt nie odmówi im pomocy, nawet gdy politycy i inni lekarze odwracają wzrok. Dr Jagielska jest jedną z nielicznych lekarek, które nie boją się wykonywać aborcji w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia pacjentek i mówić o tym publicznie. Wykonywała aborcje za czasu PiS i do dziś pozostaje dla wielu kobiet ostatnim ratunkiem. To ona uratowała zdrowie Anity, która przeszła przez piekło. Lekarze w łódzkim szpitalu, aby tylko uniknąć wykonania aborcji zgodnej nawet z aktualnym, restrykcyjnym prawem, zamknęli Anitę w szpitalu psychiatrycznym. Wcześniej przez 14 tygodni ukrywali przed nią ciężkie wady płodu. Anita ciężko to przeżyła, to wszystko miało poważny wpływ na jej zdrowie. Pomocy, do której miała prawo, udzielono jej dopiero w szpitalu w Oleśnicy. Pomimo hejtu i gróźb, mimo nagonki zorganizowanej przez polityków skrajnej prawicy i działaczy antyaborcyjnych, dr Jagielska nie zrezygnowała z ratowania kobiet. Po ataku posła Grzegorza Brauna, który wtargnął do szpitala próbując zablokować pomoc pacjentkom, fala nienawiści wobec lekarki nasiliła się. W sieci pojawiły się groźby, fałszywe profile i tysiące agresywnych komentarzy. Mimo tego, dr Gizela Jagielska nadal wykonuje swoją pracę, wierna przysiędze Hipokratesa. W ostatnich dniach prokuratura umorzyła postępowanie wobec niej, potwierdzając, że jej działania były całkowicie zgodne z prawem. Walczymy o prawo każdej kobiety w Polsce do bezpiecznej, profesjonalnej opieki medycznej, w tym bezpłatnych zabiegów przerywania ciąży. Wspierając dr Gizelę Jagielską, wspieramy tych nielicznych lekarzy, którzy nie boją się ratować zdrowia i życia kobiet – mimo nacisków, nagonki i nienawiści. Dr Gizela wspiera nas. My wesprzyjmy dr Gizelę. #GizelaWOleśnicy #RatujmyGizelę #MuremZaGizeląJagielską12 121 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Długie łapy senatora PiS. Wniosek o ukaranie do Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw SenatorskichW naszym przekonaniu zachowanie Senatora oznacza: • Naruszenie nietykalności osobistej - mimo wyraźnego sprzeciwu dziennikarki i kontekstu realizacji obowiązków zawodowych, których celem było dostarczenie informacji opinii publicznej. • Naruszenie godności dziennikarki, zachowaniu towarzyszyły obraźliwe uwagi. • Łamanie zasad etyki senatorskiej - parlamentarzyści powinni przestrzegać najwyższych standardów, a zachowanie Senatora, również w zgodnej opinii komentatorów, to brak kultury i chamstwo. Wnosimy o podjęcie niezwłocznych działań przez Komisję Etyki Senatu RP, mających na celu ukaranie Senatora Wojciecha Skurkiewicza za naruszenie zasad etyki senatorskiej.4 749 z 5 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Apel o zamknięcie tuby propagandy i dezinformacji Rosji w WarszawieRosja prowadzi trwałą, brutalną wojnę przeciwko Ukrainie oraz ataki hybrydowe na państwa Unii Europejskiej. Dokonała aktów ludobójczych, porywa dzieci, łamie prawo międzynarodowe. W tych warunkach placówki państwowe Federacji Rosyjskiej nie powinny mieć prawa funkcjonować w demokratycznym państwie, które solidaryzuje się z ofiarami tej agresji. Z sondażu United Surveys wykonanego na zlecenie Wirtualnej Polski - 56,6% Polaków chce bardziej zdecydowanych reakcji wobec Rosji ze względu na wrogie działania hybrydowe (podpalenia, próby dywersji i szpiegostwo) - m.in. zerwanie stosunków dyplomatycznych czy wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu dla obywateli Rosji [1]. Rosyjski Dom nie tylko upowszechnia propagandę, ale także pogłębia polaryzację społeczeństwa, wzmacnia mowę nienawiści i dyskredytuje społeczność ukraińską w Polsce, czyniąc z niej przedmiot presji i uprzedzeń. W ten sposób rosyjska agresja przybiera wymiar nie tylko militarny na Ukrainie, lecz również informacyjny, psychologiczny i społeczny w Polsce, tworząc przedłużenie wojny w przestrzeni demokratycznego państwa i zwiększając jej zasięg i skalę. W ostatnich dniach Polska zdecydowała się na zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku (ostatniego konsulatu FR w Polsce), uzasadniając to aktami dywersji i terroryzmu państwowego. Ten precedens pokazuje, że państwo polskie ma zarówno prawo, jak i możliwości, by ograniczać obecność instytucji rosyjskich w Polsce, kiedy ich działalność zagraża bezpieczeństwu. Polska nie może stać obojętnie wobec ludzi i instytucji, które legitymizują wojnę, ludobójstwo i agresję. Nie możemy pozwolić, by propagandziści i obrońcy totalitarnego reżimu mieli głos w demokratycznym kraju, który wspiera Ukrainę w jej heroicznej walce o wolność. Jesteśmy pewni, że podejmując natychmiastowe i zdecydowane działania wobec Rosyjskiego Domu, Polska wyśle wyraźny sygnał solidarności z Ukrainą, siły demokratycznej i braku tolerancji dla zła. Apel poparły m.in.: • Anna Przedpełska-Trzeciakowska - uczestniczka Powstania Warszawskiego • Anna Mierzyńska - dziennikarka i ekspertka ds. dezinformacji • Fundacja Stand With Ukraine • Fundacja Zustricz [1] Polska powinna zdecydowanie odpowiedzieć Rosji? Tego chcą Polacy, Wirtualna Polska, 6 grudnia 2025 r.6 385 z 7 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Braun i Międlar we Wrocławiu na festiwalu finansowanym z publicznych pieniędzy. Wycofać wsparcie!Grzegorz Braun to polityk, który w ostatnich latach otwarcie głosił w mniej lub bardziej zakamuflowany sposób nienawistne treści skierowane w stronę osób innej niż polska narodowości. Hasła “Stop ukrainizacji Polski”, otwarcie antysemickie wypowiedzi, przemoc i niszczenie mienia stały się znakiem rozpoznawczym polityka. Tym działaniom nierzadko towarzyszyły akty fizycznej agresji jak podczas ataku w Sejmie z gaśnicą w trakcie obchodów Chanuki czy w szpitalu w Oleśnicy. Jacek Międlar, były ksiądz, wielokrotnie głosił antysemickie poglądy, współpracował z Piotrem Rybakiem (znanym ze spalenia kukły Żyda), popularyzował hasło “Kiedyś dla nich była brzytwa, dziś wiara i modlitwa” skierowane w stronę posłanki Lewicy. Ich występ za publiczne pieniądze to hańba dla Wrocławia i Dolnego Śląska. Przeciwko Braunowi na festiwalu protestuje również region dolnośląski Komitetu Obrony Demokracji. [1] Braun gościem na festiwalu. Samorząd "całkowicie zaskoczony", 10.12,2025 r., Wp.pl [2] Strona Maksymiliany.pl3 883 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Zakończmy ubóstwo Made in PolandUbóstwo w Polsce nie jest zjawiskiem naturalnym ani nieuniknionym. W dużej mierze wynika z decyzji politycznych, sposobu zarządzania finansami publicznymi, kształtu systemu podatkowego oraz braku długofalowej strategii społecznej. Zignorowanie tego problemu prowadzi do narastania kosztów społecznych, ekonomicznych i zdrowotnych, które w przyszłości obciążą zarówno budżet państwa, jak i lokalne wspólnoty. Skuteczne przeciwdziałanie ubóstwu wymaga spójnej i odpowiedzialnej polityki publicznej, opartej na danych, stabilności finansowej i realnym wsparciu dla osób najbardziej narażonych na wykluczenie. Proponowane rozwiązania obejmują działania nie tylko likwidujące przyczyny ubóstwa, lecz także zapobiegające jego dalszemu pogłębianiu. Taka strategia jest zgodna z interesem państwa, ponieważ wzmacnia rynek pracy, zwiększa bezpieczeństwo ekonomiczne rodzin, ogranicza wydatki interwencyjne oraz zmniejsza skalę problemów społecznych przenoszących się na służbę zdrowia, edukację i rynek mieszkaniowy. Poprawa sytuacji osób korzystających z pomocy społecznej jest szczególnie istotna, ponieważ to właśnie ta grupa doświadcza największych barier w dostępie do mieszkań, usług publicznych, opieki zdrowotnej i rynku pracy. Bez jej realnego wsparcia ubóstwo będzie się odtwarzać w kolejnych pokoleniach, a koszty dla państwa będą stale rosły. Rozwiązania, których postulujemy, mają na celu stworzenie systemu gwarantującego obywatelom stabilność, możliwość rozwoju oraz poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego. Działania te są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania państwa oraz dla ochrony podstawowych praw obywatelskich.7 z 100 PodpisyUtworzył(a) Bogdan Steinborn
-
Uwolnijmy wreszcie psy z łańcuchów!Ponad pół miliona obywatelek i obywateli podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt [1]. To wyraźny sygnał społecznego poparcia dla realnej poprawy losu zwierząt. Celem żadnej ustawy nie powinno być to, by psy przenieść z łańcuchów do ciasnych kojców. Chodzi o zwiększenie świadomości opiekunek i opiekunów, by lepiej rozumieli potrzeby zwierząt oraz zapewniali im godne, bezpieczne i adekwatne warunki życia: przestrzeń, ruch, opiekę, kontakt z człowiekiem i zaprzyjaźnionymi przedstawicielami swojego gatunku. O bezpieczeństwo zwierząt i ludzi. Zwracamy się z prośbą o uchwalenie prawa, które będzie zarówno realne do wdrożenia, jak i skutecznie egzekwowane - zgodnie z wolą mieszkanek i mieszkańców Polski. Niestety obecnie żaden z projektów ustaw nie zapewnia prawa, które rzeczywiście chroniłoby zwierzęta w Polsce. Jeśli sprzeciwiamy się, by ludzie żyli w takim cierpieniu, czemu gotujemy taki los zwierzętom?! Chcemy, by: • pilnie powstał projekt ustawy, który rzeczywiście daje ochronę zwierzętom w Polsce oraz daje możliwość egzekwowania prawa na ich korzyść, nie na korzyść oprawców; • zakaz łańcuchów nie został zastąpiony dożywociem w kojcach, bez spacerów i możliwości eksplorowania (potrzebujemy jasnych wytycznych, które zabronią trzymania psów w kojcach przez całe życie); • kojce, jeśli pies z jakiegoś powodu musi żyć w kojcu, nie w warunkach, które dadzą mu kontakt w ludźmi, były ażurowe, z dostępem do światła dziennego, by psy miały kontakt ze światem zewnętrznym, z jednoczesnym zapewnieniem im zakrytego schronienia, dostosowanego do warunków pogodowych; odpowiednio duże; dopasowane do rasy, płci, sytuacji zdrowotnej zwierzęcia; • rozważono stworzenie systemu dofinansowania, które wesprze ludzi w dostosowaniu się do nowych przepisów • określono standardy: materiały, lokalizację kojców, dostosowanie do warunków pogodowych, czystość przestrzeni, dostęp do świeżej wody i pełnowartościowego pożywienia odpowiedniego dla wieku psa, stanu zdrowia, aktywności; • zapewniono psom realizację podstawowych potrzeb gatunkowych: eksplorowania terenów i zapachów, kontaktów społecznych, ruchu i zabawy. Spacery powinny odbywać się co najmniej trzy razy dziennie; • przy tworzeniu ustawy uwzględniono konsultacje z ekspertami: prawnikami zajmującymi się prawami zwierząt i specjalistami od dobrostanu zwierząt; • stworzono jasne mechanizmy egzekwowania prawa: w tym wskazanie organu, do którego można zgłaszać naruszenia; • zainicjowano akcje edukacyjne w gminach, aby osoby opiekujące się psami mogły poznać nowe przepisy, dostosować się do nich, zadać nurtujące pytania i zdobyć podpowiedzi. Nie tylko tych, które dotyczą nowego prawa, ale i związanych z behawiorem psów i ich potrzebami. Chcemy, by zwierzęta w Polsce żyły wreszcie w warunkach, na jakie zasługują! Zerwijmy łańcuchy, nie zamykajmy psów na lata na łańcuchach lub w kojcach - dajmy im bezpieczeństwo, przyjaźń i możliwości realizowania potrzeb. [1] Pół miliona podpisów pod projektem tzw. ustawy łańcuchowej. Nowy pomysł po fiasku "Piątki dla zwierząt”, 30.01.2025 r.7 062 z 8 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
.png)

%20(1).png)
.png)
.png)
%20Duzy.jpeg)
%20Sredni.jpeg)
%20(14).png)
.png)

