• Oddajcie nam dworzec!
    Konkurs architektoniczny pełni niezwykle istotną funkcję - ma pomóc wyłonić najlepszą koncepcję lub na najlepszy projekt architektoniczny zagospodarowania danego terenu lub danego obiektu. Lata klinczu dotyczącego nowego budynku poznańskiego dworca pozwalają założyć, że taka forma wypowiedzi ekspertek i ekspertów jest po prostu niezbędna. Z tym zdaniem zgadza się Stowarzyszenie Architektów Polskich, które opublikowało list dotyczący planowanego pominięcia konkursu. Pada w nim niezwykle trafne zdanie, że “dzisiejsza forma budynku dworca kolejowego Poznań Główny jest idealnym dowodem na to, do czego prowadzi droga na skróty”. Architekci i architektki przypominają też, że “projekty budynków infrastrukturalnych, jakimi są dworce kolejowe, wymagają dokładnych przygotowań, odpowiedniego programu funkcjonalnego, uwzględnienia złożonych wymagań projektowania uniwersalnego, ale przede wszystkim wizji”. Żadnej z tych cech nie będą miały rozwiązania wypracowane bez dialogu. Uzasadnieniem braku konkursu architektonicznego ma być czas - bez konkursu nowy budynek miałby powstać szybciej. Ale poznański węzeł kolejowy żyje z tzw. chlebakiem już od 2013 roku. W 2019 r. obiecywano, że dworzec powstanie w 2022/2023 roku i dobiegający powoli końca 2022 rok nie wróży spełnienia tej obietnicy. Kolejny rok bez realnego dworca jest wprawdzie uciążliwy, ale dużo bardziej uciążliwe będą lata funkcjonowania z kolejną atrapą dworca, która będzie wynikiem rezygnacji z konkursu i braku wystarczającego udziału ekspertów i ekspertek oraz społeczeństwa.
    620 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Franek Sterczewski
  • Stop finansowej inwigilacji!
    Od 1 lipca 2022 urzędy celno-skarbowe uzyskały wgląd na konta bankowe podatników już w momencie wszczęcia postępowania przygotowawczego lub prowadzenia czynności wyjaśniających. Urzędnik skarbowy zyska większe uprawnienia wglądu w nasze prywatne życie niż prokurator! [1] Według Rzecznika Praw Obywatelskich zmiany te znacząco poszerzają zakres ingerencji w strefę prywatności obywateli [2]. Nowe przepisy to otwarta droga do inwigilacji Polek i Polaków, oraz brudnej kampanii wyborczej. Nowe przepisy sprawiają, że każdy, o kogo zapyta urząd skarbowy, zyskuje status podejrzanego. Stoi to w sprzeczności z Art. 42 ust. 3 Konstytucji RP który stanowi: “Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu”. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 1997 Nr 89 poz. 555) Art. 5. § 1 stanowi: “Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem”. Art 5. § 2 stanowi: “Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego”. Założeniem tej zasady jest domniemanie uczciwości każdego obywatela, chyba że dowiedziona zostanie jego nieuczciwość. Uprawnienia organów podatkowych do 30 czerwca 2022 były bardzo duże i pozwalały skutecznie walczyć z nadużyciami. Trudno więc znaleźć racjonalne uzasadnienie dla kolejnego ich rozszerzania. W świetle działań obecnych władz realna jest obawa, że nowe przepisy będą wykorzystywane do walki politycznej, brudnej kampanii wyborczej, czy zastraszania osób z grup, które ta władza atakuje. [1] Skarbówka dopiero teraz napędzi Polakom stracha. Nawet prokuratura nie ma takich uprawnień, bizblog.pl [2] Skarbówka prześwietli ci konto, czyli Polski Ład w praktyce. Od lipca nowe przepisy, www.rzeczpospolita.pl z dnia 23.03.2022
    601 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Zdzisław Szklarzewicz
  • Chcemy basenu na Skrze
    Realizacja zgłoszonego postulatu przyczyni się do poprawy jakości życia wielu mieszkańców Warszawy, w tym rodzin z dziećmi, w przeciwieństwie do budowy hali na użytek klubu sportowego, która przysłuży się jedynie nielicznym. Nie wydaje nam się też, że trzeba wybierać między sportowcami i zwykłymi obywatelami. Plan sprzed 4 lat odpowiadał na potrzeby obu tych grup, łącząc również w spójną całość Skrę i Pole Mokotowskie.
    241 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Julia Różycka
  • Protestujemy! Szkoła nie może stać się placówką quasi-resocjalizacyjną.
    Dlaczego ta ustawa jest zła? - Po pierwsze, ustala wiek odpowiedzialności dziecka za demoralizację na 10 lat, co jest sprzeczne ze współczesną wiedzą psychologiczną, medyczną i pedagogiczną. Oznacza to w praktyce, że 10-letnie dziecko będzie stawało przed sądem, który będzie mógł umieścić je w placówce resocjalizacyjnej razem z 17-18 latkami i 10-latek będzie tam mógł przebywać aż do uzyskania pełnoletności. - Po drugie, ustawa utrzymuje umożliwienie stosowania wobec dzieci i młodzieży w placówkach resocjalizacyjnych środki przymusu bezpośredniego, tj. siły fizycznej, kajdanek, pasów bezpieczeństwa, karnych izolatek. - Po trzecie, ustawa w Art. 4 par.4 przenosi na wszystkich dyrektorów polskich szkół podstawowych i średnich dotychczasowe obowiązki sędziów sądów powszechnych, w zakresie określania przejawów demoralizacji i czynów karalnych, a przede wszystkim stosowania kar (w ustawie nazywanych środkami wychowawczymi). Są to kary do tej pory zarezerwowanych wyłącznie dla sądów, w postaci: pouczenia, ostrzeżenia ustnego, ostrzeżenia na piśmie, przeproszenia pokrzywdzonego, przywrócenia stanu poprzedniego, wykonania określonych prac porządkowych na rzecz szkoły. Wejście w życie zapisów Art. par. 4. Ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, która przenosi częściową odpowiedzialność za losy nieletnich z aparatu sądownictwa na dyrektorów szkół powszechnych, jest zabiegiem niezrozumiałym i szkodliwym społecznie. Zapisy ustawy dają formalną możliwość dyrektorowi szkoły posługiwania się rejestrem kar, które do tej pory były zastrzeżone wyłącznie dla sądu rodzinnego, przenosząc niejako na dyrektora i szkołę odpowiedzialność z niezwiązane z edukacją formy zachowania ucznia. Jednocześnie treść paragrafu 4 wskazuje, że dyrektor szkoły ma potrafić trafnie zdiagnozować przejawy demoralizacji uczniów oraz mieć rozeznanie w kodeksowych rejestrach czynów karalnych w celu odpowiedniego ukarania ucznia. Ta kuriozalna sytuacja może zmienić oblicze polskiej oświaty: z edukacyjno-rozwojowego na karno-piętnujące. Nie ma ono nic wspólnego z wychowawczą funkcją szkoły, która polega na znoszeniu barier w rozwoju osobowym i społecznym uczniów oraz praktycznym uczeniu ich między innymi takich wartości i postaw jak współdziałanie, solidarność, wzajemna pomoc czy opiekuńczość. Wprowadzanie do życia szkoły sformalizowanych kar do tej pory zarezerwowanych dla jurysdykcji sądów, niewątpliwie zaowocuje zwiększeniem poziomu wykluczenia społecznego i stygmatyzacji dzieci i młodzieży w systemie edukacyjnym. Trudno również zgodzić się z pojęciem karania pod postacią prac porządkowych, które powinny być naturalny sposobem wychowawczego doświadczania przez uczniów edukacji prospołecznej i proekologicznej, a nie pracą „za karę”, co proponują autorzy omawianej ustawy. Praca za karę była jednym z narzędzi aparatu PRL-u, ale teraz znowu sięgnięto do tego skompromitowanego narzędzia pseudo wychowawczego. Zapisy zawarte w Art. 4. Par. 4 ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich próbują czynić ze szkoły placówkę quasi-resocjalizacyjną. My, niżej podpisani, stanowczo protestujemy przeciwko wprowadzeniu ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich w życie! Inicjatorzy i inicjatorki apelu: prof. Marek Konopczyński, dr hab. Małgorzata Michel, prof. Mirosława Dziemianowicz, Zofia Grudzińska, Alicja Pacewicz.
    3 360 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) iga kazimierczyk Picture
  • Zacznijmy rozmawiać: mieszkańcy Starachowic zapraszają samorząd do dialogu!
    Samorząd zdecydował, aby ograniczyć transport publiczny i likwiduje przystanek najbliższy panu Zdzisławowi, który porusza się o kulach. Jednocześnie miasto składa projekt o dotację na kupno czterech kosztownych wiat przystankowych z trawą na dachu. Teren za płotem pani Agnieszki i pana Huberta gmina sprzedaje koncernowi paliwowemu i wyrasta tam stacja benzynowa. Zaś niedaleko domu pani Iwony ma stanąć spalarnia śmieci. To nie są wymyślone przykłady. Te wszystkie rzeczy już dzieją się w Starachowicach! Nie chcemy, aby decyzje władz zapadały ponad naszymi głowami! Chcemy współdecydować o tym, na co idą nasze pieniądze. Badania pokazują, że ponad 80% obywateli i obywatelek chce mieć wpływ na sprawy swojej gminy. Jednocześnie zaledwie 15% deklaruje, że go ma. Starachowiczanie i starachowiczanki wskazują dodatkowo jak istotne dla nich jest poczucie wpływu (niemal 60% badanych). Jest to ogromny potencjał, z którego samorząd może łatwo skorzystać, angażując mieszkańców i mieszkanki w procesy decyzyjne poprzez różne narzędzia demokracji lokalnej, czyli krótko mówiąc: wchodząc z nami w dialog. Polskie prawodawstwo wychodzi naprzeciw naszym oczekiwaniom, nakładając na gminy obowiązek konsultowania z mieszkańcami kluczowych decyzji, oraz rekomendując taki dialog w innych sprawach. Punktem wyjścia dla konsultacji społecznych jest art. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także ustawy o samorządach: gminnym, powiatowym i wojewódzkim. Prawo zobowiązuje samorządy do konsultowania z mieszkańcami takich kwestii jak planowanie przestrzenne, strategie rozwoju miast, czy inwestycje oddziałujące na środowisko. Standardy ich przeprowadzenia określa zaś dokument wydany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji: Siedem Zasad Konsultacji Społecznych. De facto konsultacje bywają kwiatkiem do kożucha działalności samorządu. Tak dzieje się też w Starachowicach, gdzie udział mieszkańców ma charakter jedynie fasadowy, a konsultacje nie są przeprowadzane: - rutynowo, - rzetelnie, - w zróżnicowanej formie, - w godzinach dogodnych dla mieszkańców, - na etapie planowania inwestycji, - informacja o ich przeprowadzeniu nie trafia do odbiorców. Starachowicki samorząd przeprowadza je tylko wtedy, gdy musi: na przykład kiedy obliguje go do tego regulamin pozyskania funduszy unijnych. Zdajemy sobie sprawę, że kultura partycypacyjna jest wymagającą formą zarządzania miastem. Ale jednocześnie jest najbardziej progresywną: zapewnia prawidłowy przepływ informacji między urzędnikami a mieszkańcami, pogłębia zaufanie społeczne, pozwala wczuć się w potrzeby różnych grup i znaleźć wspólnie rozwiązania, które je godzą, wzmacnia model demokratyczny, pozwala na symetryczne rozłożenie odpowiedzialności za miasto, buduje tożsamość mieszkańców, obniża koszty inwestycyjne, wreszcie poprawia wizerunek władz w oczach mieszkańców. Progresywne samorządy korzystają z tego prostego narzędzia w przypadku niemal wszystkich miejskich inwestycji, co znacząco usprawnia funkcjonowanie urzędu i poprawia życie mieszkańców. W mieście KAŻDY GŁOS JEST WAŻNY. Dialog społeczny jest kluczowy dla podejmowania decyzji o naszej wspólnej przestrzeni. Będzie ona stanowić ramy dla naszej wspólnej przyszłości. Podpisz apel! Kampania "Zacznijmy rozmawiać: mieszkańcy Starachowic zapraszają samorząd do dialogu" realizowana jest w ramach projektu "Wzmocnienie potencjału aktywistek/aktywistów poprzez naukę kampaniowania online". Projekt realizowany jest przez Akcję Demokrację z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.
    299 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Szperlich-Kosmala
  • Rodzice decydują
    To proste rozwiązanie zakończyłoby trwający od czerwca 2021 roku spór związany z przygotowanym przez MEiN projektem ustawy zwanej powszechnie “Lex Czarnek” - projektem kontrowersyjnym i ostatecznie zawetowanym przez Prezydenta Andrzeja Dudę w marcu 2022 roku. Jednocześnie z całą mocą sprzeciwiamy się wszelkim pomysłom rozwiązań, w których to urzędnik państwowy, czyli np. kurator, a nie rodzic ma decydować, czy dzieci mogą w danych zajęciach uczestniczyć, czy nie. Jako rodzice chcemy mieć prawo oceny, czy konkretne zajęcia zaproponowane przez nauczycieli naszych dzieci stoją w sprzeczności z naszymi przekonaniami, czy wręcz przeciwnie - wspierać będą prowadzony przez nas proces wychowawczy. Chcemy, aby prawo do oceny należało wyłącznie do nas, rodziców. Apelujemy o takie rozwiązania, ponieważ, kierując się dobrem dziecka, chcemy zapewnić poczucie bezpieczeństwa nam, rodzicom, zagwarantować bezpieczeństwo naszym dzieciom oraz zwiększyć świadomość dzieci i rodziców o treściach proponowanych w programach zajęć. List ten opublikowaliśmy w internecie w formie petycji pod tytułem “Rodzice decydują”, pod którą podpisy składają osoby, przyłączające się do naszego apelu. Z wyrazami szacunku, Maciej Sokół, tata Wojtka i Adasia Daria Bielenin-Palęcka, mama Staśka Małgorzata Kieres, mama Amelki. Kampania "Rodzice decydują" realizowana jest w ramach projektu "Wzmocnienie potencjału aktywistek/aktywistów poprzez naukę kampaniowania online". Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG."
    8 442 z 9 000 Podpisy
    Utworzył(a) Maciej Sokół
  • NIE DLA SKŁADOWISKA odpadów z paneli fotowoltaicznych Cieszyny gm. Jemielno NATURA2000
    Nie chcemy żyć w zatrutym środowisku. Nasze domy znajdują się 400 - 500 m od działki, na której ma powstać składowisko. To KONIEC życia. Chcemy, aby nasz region wyglądał inaczej! To ostatnia ostoja bogatej przyrody i czystego powietrza w tym rejonie.
    395 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Magdalena Wołoszyn
  • Żeby współdziałać, musimy wiedzieć!
    Stowarzyszenie Reaktor B7 w swych działaniach stara się korzystać z jak najaktualniejszych i dokładnych informacji dotyczących naszego Miasta. Wiele spraw, które wsparliśmy swoim działaniem, miało szanse powodzenia między innymi dzięki temu, że czerpaliśmy swoją wiedzę z uczestnictwa w pracach poszczególnych komisji. Transmisje on-line z prac komisji szerzej umożliwią mieszkańcom Bochni udział w życiu publicznym i pomogą w działaniu osobom, które chcą aktywnie pracować na rzecz naszego miasta. Dostęp do informacji jest kluczowym czynnikiem działania, a to właśnie na komisjach głosowane są rekomendacje do głosowania uchwał, które następnie trafiają na sesje Rady Miasta, dlatego tak ważna jest możliwość śledzenia prac komisji i pozyskanie informacji, które następnie pozwalają na przygotowanie odpowiedniej reakcji i poinformowania opinii publicznej.
    324 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Stowarzyszenie ReaktorB7 Picture
  • Powstrzymaj Godek - dość kłamstw!
    Antyaborcyjne organizacje od lat eskalują nastroje, szerzą kłamliwą propagandę i przesuwają granice debaty publicznej w obszar teorii spiskowych. Nawet w obliczu wojny w Ukrainie sięgają po ideologiczne bzdury, aby zbić kapitał zaufania na dezinformacji i zastraszaniu. Systematyczna radykalizacja działań wynika z bezkarności praktyk, które pogłębiają stygmę, konserwują mity i wzmacniają strach wokół powszechnego i bezpiecznego medycznie zabiegu przerwania ciąży. Kosztem jest zdrowie, życie i dobrostan zarówno tych osób, które mają za sobą aborcję, jak i tych wszystkich, które mogą zajść w ciążę. Działalność Kai Godek, członkini zarządu Fundacji Życie i Rodzina, a wcześniej przedstawicielki Fundacji Pro Mariusza Dzierżawskiego, jest jednym z kluczowych elementów wzmacniania i kreowania stygmy w polskiej sferze publicznej. Zakłamany obraz aborcji i związane z nim negatywne osądy, dyskryminujące postawy oraz nienawistny język, wykluczają rzetelność debaty dotyczącej zdrowia reprodukcyjnego. Jest to szkodliwe dla dobrostanu psychicznego i fizycznego osób planujących zajście w ciążę, a także tych, które już w niej są. Dezinformujący charakter kampanii prowadzonych przez Kaję Godek przyczynia się do rozpowszechniania kłamstw, które mogą mieć dramatyczne konsekwencje dla zdrowia osób rozważających aborcję. Jednocześnie wzmacnia to efekt mrożący w środowisku lekarskim zgodnie z niesławną regułą, że “wielokrotnie powtarzane kłamstwo, staje się prawdą”. Presja na to środowisko jest jedną z przyczyn, dla których przypadki takie, jak śmierć Izabeli z Pszczyny, stały się okrutną polską rzeczywistością. Niestworzone teorie o “szczepionkach z płodów”, “syndromie poaborcyjnym”, rzekomej drastyczności zabiegu aborcji czy jego szkodliwości dla zdrowia, nie znajdują potwierdzenia w faktach i należy je uznać za okłamywanie społeczeństwa. Jest to pseudo-naukowy bełkot sprzeczny z danymi i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia [WHO], która w tym roku wydała kolejne rekomendacje dotyczące aborcji - nowy zestaw zaleceń wzywa do znoszenia nieuzasadnionych medycznie barier w dostępie do aborcji, ponieważ jest to zabieg w pełni bezpieczny, gdy przeprowadza się go dedykowanymi metodami odpowiednimi do długości ciąży i kiedy osoba przeprowadzająca aborcje posiada potrzebne do tego umiejętności. Należy przy tym podkreślić, że głoszeniu antyaborcyjnych wymysłów towarzyszy nienawistny ton i zniesławiające określenia - np. sugerowanie, że osoby, które mają za sobą doświadczenie aborcji są “zabójczyniami dzieci”. Na początku sierpnia 2019 serwis internetowy YouTube zablokował kanał Fundacji Życie i Rodzina, ze względu na zamieszczanie treści, które „gloryfikują lub podżegają do przemocy wobec innej osoby lub grupy osób lub treści zachęcające do nienawiści”. To samo zrobiła platforma Facebook w 2020 roku blokując fanpage Kai Godek, a także Twitter, który wielokrotnie wysyłał jej ostrzeżenia związane ze stosowaniem przez nią języka nienawiści. Toksyczny charakter przekazów firmowanych przez Kaję Godek jest więc zauważalny przez ogół, nie tylko przez osoby i środowiska otwarcie opowiadające się za prawem wyboru.
    3 484 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Agata Maciejewska Picture
  • Znajdźmy Pogłosowi nowy dom!
    Wiemy już na pewno - to będzie nasze ostatnie wspólne lato na Burakowskiej. Budynek Pogłosu musimy opuścić do końca września i czeka go rozbiórka. Brak siedziby do prowadzenia działalności oznacza zarówno utratę przestrzeni do działania dla wielu wartościowych inicjatyw, jak i pozbawienie zatrudnienia kilkudziesięciu osób. Apelujemy więc - pomóżmy znaleźć Pogłosowi nowy dom! Nasza historia: W 2016 roku jako grupa zapaleńców założyliśmy spółdzielnie socjalną i otworzyliśmy wspólnymi siłami klub “Pogłos” przy ulicy Burakowskiej. Stworzyliśmy klub różnorodny, choć nie przypadkowy - przestrzeń dla szeregu środowisk i inicjatyw, miejsce tworzenia się idei oraz realizowania marzeń podobnych do naszych. Działamy w szeroko pojętej kontrkulturze. Jesteśmy dumni, że udało nam się powołać do życia miejsce jakiego Warszawa potrzebowała, czyli inkluzywnego i otwartego dla każdego, z zaznaczeniem, że nie ma u nas miejsca na rasizm, seksizm czy przemoc. Cieszymy się, że po tak krótkim czasie naszej obecności na Burakowskiej 12 jesteśmy uznawani za jedno z najistotniejszych miejsc na kulturalnej i zaangażowanej mapie Warszawy. Stworzyliśmy skuteczny model funkcjonowania jako samofinansujący się niezależny dom kultury. Działalnością gospodarczą, polegającą na sprzedaży napojów finansujemy zadania z zakresu pożytku publicznego propagując i promując kulturę niezależną. Jesteśmy miejscem społecznie zaangażowanym, działającym i dającym przestrzeń inicjatywom propagującym tolerancję i walczącym o prawa człowieka, jak i prawa zwierząt. Przez ostatnie sześć lat zorganizowaliśmy blisko dwa tysiące wydarzeń - oprócz koncertów i imprez również projekcje filmów, slamy poetyckie, warsztaty, targi, wernisaże, wegańskie grille i benefity. Pogłos to również miejsce, w którym swój dom znalazły różne nieformalne inicjatywy, działające poza systemem dotacyjno-konkursowym i głównym obiegiem rynku muzycznego. Udostępniając im nieodpłatnie przestrzeń wraz z nagłośnieniem, pełną obsługą, pomagając w organizacji i promocji dajemy możliwość realizacji wydarzeń (często bezpłatnych), które nie mają szansy zaistnienia w komercyjnych warunkach, starając się tym samym umacniać warszawskie środowisko kultury niezależnej i wspierać samoorganizację.
    3 605 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Klub Pogłos Picture
  • Czas na embargo na rosyjski węgiel, ropę i gaz!
    Od kilku tygodni obserwujemy brutalną wojnę na Ukrainie rozpętaną przez Putina w imię jego imperialnych obsesji. Od początku wojny do połowy marca zginęło kilkanaście tysięcy żołnierzy po obu stronach, kilka tysięcy cywili, prawie 3 mln Ukraińców i Ukrainek szuka schronienia za granicą a straty materialne Ukrainy wycenia się na ponad 100 mld $. Demokratyczne kraje a w szczególności UE, USA, ale też neutralne dotychczas kraje tj. Szwajcaria czy Norwegia zareagowały bezprecedensowymi sankcjami na Rosję w postaci wyłączenia rosyjskich banków ze Swift, zamrożenia aktywów rosyjskiego banku centralnego, zakazów eksportu kluczowych elementów technologicznych do Rosji, zakazem lotów dla rosyjskich linii lotniczych oraz wielu innych. To jednak nie wystraszyło Putina od dalszej eskalacji wojny. Unia Europejska codziennie zasila kieszeń Putina kwotą ponad 650 mln euro za import ropy, gazu i węgla. To stanowi obecnie około 20% dochodów Rosji z eksportu i wprost finansuje działania wojenne na Ukrainie. Dotychczasowe sankcje doprowadziły do załamania kursu rubla, zawieszenia giełdy w Moskwie i niespotykanych braków na półkach w Rosji. Czas na położenie na stół najpotężniejszego instrumentu, jaki jest w rękach UE: całkowitego embarga na rosyjski węgiel, gaz i ropę. Unia Europejska powinna domagać się natychmiastowego wycofania się wojsk rosyjskich z terytorium Ukrainy i zaprzestania brutalnej agresji pod groźbą wprowadzenia embarga. Taki krok wprowadziło już USA oraz Wielka Brytania i o tym coraz więcej mówi się w Europie. Postulat ten popierają politycy (oficjalnie rząd Polski oraz Litwy), organizacje pozarządowe tj. Greenpeace i 350.org, naukowcy, ekonomiści, a także opinia publiczna, nawet w krajach, które są oficjalnie przeciwko embargu (ponad 55% Niemców popiera wprowadzenie embarga). Czy wprowadzenie embarga jest technicznie możliwe? Naukowcy i organizacje pozarządowe dowodzą, że tak. Najszybsze i najprostsze do zrealizowania jest zakaz importu węgla ze względu na rozwinięty rynek węgla na świecie. Rynek ropy naftowej również jest rozwinięty a zniesienie sankcji na Iran, zwiększenie wydobycia w USA oraz większy import z Arabii Saudyjskiej mogłoby zaspokoić potrzeby energetyczne UE w tym zakresie. Polska szczególnie jest uzależniona od rosyjskiej ropy, w tym celu muszą być prowadzone prace nad dostosowaniem polskich rafinerii do innych źródeł. Największym wyzwaniem jest embargo na rosyjski gaz ze względu na jego użycie w energetyce, przemyśle i ciepłownictwie oraz większych wyzwaniach w logistyce tego surowca. Jednak brukselski think tank Bruegel dowodzi, że jest to możliwe i że należy mieć na uwadze również scenariusz, w którym to Rosja odcina dostawy gazu w ramach szantażu. Uniezależnienie się od rosyjskiego gazu miałoby być możliwe dzięki zwiększonemu importowi gazu skroplonego, zawieszeniu zamknięć elektrowni atomowych w Niemczech, zwiększonemu wydobyciu w Morzu Północnym oraz Holandii, zwiększonemu spalania węgla w elektrowniach oraz polityce zmniejszania zużycia w gospodarstwach domowych. W średnim i dłuższym okresie Komisja Europejska przyjęła pakiet odejścia od rosyjskich surowców do 2030. Jednak potrzebujemy również działania krótkoterminowego. Mogłoby to się wiązać z wyższymi rachunkami za energię, niższym wzrostem gospodarczym lub przerwami w dostawie prądu. Rolą UE jak i państw narodowych jest dbanie o to, by jak najmniej odczuł to użytkownik końcowy. Po drugiej stronie równania mamy również koszty alternatywne: koszt moralny dalszego prowadzenia wojny, jak i ekonomiczne kryzysu humanitarnego, odbudowy gospodarki Ukrainy oraz dalszego zagrożenia militaryzmem Rosji, który ma negatywny wpływ na gospodarkę.
    154 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Robert Migas-Mazur
  • EU - please support REAL help providers!
    Honourable Commissioners, The war in Ukraine has triggered a humanitarian crisis. An estimated Two million Ukrainian refugees have already arrived in the EU amid the illegal Russian invasion, the vast majority of them in Poland. In response to that, in their official accounts, the representatives of the Polish government stress that aid is coordinated, financed and managed in Poland from the national level and that public national authorities are at the forefront of the health crisis management. This is simply not true! Many Polish NGOs, looking from the perspective of helping at Polish border crossings, railway stations and night shelters for the past two weeks; can say only one thing: it is the people of Poland and the Ukrainian community that live here, supported by NGOs, who all rushed to help those fleeing the illegal war in Ukraine. Polish NGOs mobilized all possible resources and are the ones providing direct humanitarian aid at the border, in the warzone and inside Polish cities and villages and NOT the Polish Government! The Polish NGOs were the ones who created the first reception and information points, provide medical care, psychological support, legal assistance, interpretation service, as well as arranging accommodation, childcare services, organised logistics to bring help in the warzone and bring the refugees from the eastern UE border to housing inside Poland, providing basic material assistance like food and clothing. Thousands of volunteers assist, non-stop, 24 hours a day, making the most of their private resources. This cannot go on for long, especially in the absence of sufficient (truthfully zero) help from the Polish national authorities. The resources of private people and NGOs will soon be exhausted. This will not only be disastrous for the refugees affected by the tragedy of war but could also threaten the existence of NGOs and private people who open their hearts to help. We are grateful for the EU introducing a robust package of legislative and operational changes to mitigate the humanitarian emergency that currently impacts the Ukrainian crisis in the EU countries receiving refugees[1]. We noticed, however, that the above-mentioned mechanisms fall mostly under shared management. In addition, we observe that the Polish Managing Authorities (regional and national public authorities) aim now at constructing projects (national or regional crisis ‘shields’) where solely the public authorities would become beneficiaries. In the light of the recently attempted to vote legislation (losing by one vote), which would guarantee impunity to the officials for their actions during Ukraine's war[2], we are concerned about possible frauds in money management, caused by the Polish states’ national authorities. This is why we see a serious need to increase the channelling of EU funds to the Polish NGOs directly[3], following the example of mechanisms of direct access to funds provided for in the Citizens, Equality, Rights and Values Programme (CERV). A straightforward procedure is necessary for the Polish NGOs to obtain access to financing to develop tailor-made solutions for the short and long-term integration of refugees through projects in education, employment, social inclusion and care. Last but not least, we have not found any adequate call for proposals for direct grants[4]. Please advise whether we can expect any call for proposals dedicated to NGOs concerning refugees’ integration shortly. Polish NGOs are willing to work hand in hand with the Polish municipalities and local authorities of the ground level to flexibly respond to the rapidly emerging needs during this crisis and thereby to help the most affected. For this to happen the NGOs need to be allowed to co-manage the whole process, become guaranteed beneficiaries or be integrated into an umbrella project. Looking forward to your assistance and quick reply. Yours sincerely, 1. Akcja Demokracja 2. Association Défense de la Démocratie en Pologne (ADDP) 3. Centrum Praw Kobiet (Women’s Rights Centre) 4. Democracy is OK DOK 5. Dziewuchy Berlin 6. DziewuChy Szwajcaria 7. Edukacja w Działaniu (Education in Action) 8. Forum Darczyńców w Polsce 9. Fundacja Autonomia (Autonomy Foundation) 10. Fundacja Cicha Tęcza 11. Fundacja Instytut Spraw Społecznych (Institute for Social Affairs Foundation) 12. Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana 13. Fundacja Ogólnopolski Strajk Kobiet (Polish Women’s Strike Foundation) 14. Fundacja Otwarty Dialog (Open Dialogue Foundation) 15. Kongres Świeckości 16. Fundacja Znak 17. Inicjatywa #WolneSądy 18. Instytut Spraw Publicznych ((Institute of Public Affairs) 19. Kampania Przeciw Homofobii (Campaign Against Homophobia) 20. Komitet Obrony Demokracji 21. Love Does Not Exclude Association (Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza) 22. Manifest Wolnej Polki 23. Matki na granice 24. Obywatele RP 25. Otwarta Rzeczpospolita - Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii (Open Republic – Association against Anti-Semitism and Xenophobia) 26. Polish Humanitarian Action (PAH) 27. Polonijna Rada Kobiet+ (International Council of Polish Women+) 28. Pro Femina Association 29. Regionalny Kongres Kobiet w Szczecinie 30. Rok Kobiet 31. Równik Praw 32. Różowa Skrzyneczka 33. Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris 34. Stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet 35. Stowarzyszenie Klucz 36. Stowarzyszenie Kongres Świeckości 37. Stowarzyszenie Sędziów Polskich “IUSTITIA” 38. Strajk Kobiet Berlin (FeminiBerlin Polska) 39. The Federation for Women and Family Planning (Federa) 40. Wioska Kobiet (Szwajcaria) 41. Women of Film Association Contact: [email protected]
    844 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) PL NGO Alliance