- Apele, które mogą Cię zainteresować
- Antynacjonalizm
- Czyste powietrze
- Demokracja
- Edukacja
- Energetyka
- Klimat
- LGBT+
- Ochrona drzew, parków i lasów
- Ochrona zdrowia
- Odpowiedzialność biznesu
- Państwo prawa
- Polityka społeczna
- Polska w UE
- Prawa człowieka
- Prawa kobiet
- Prawa osób z niepełnosprawnościami
- Prawa pracownicze
- Prawa zwierząt
- Puszcza Białowieska
- Sprawiedliwość społeczna
- Środowisko
- Uchodźcy
- Wybory
- Więcej
-
Nie dla SENT w branży odzieżowej i obuwniczej – żądamy pilnej korekty przepisów.My, niżej podpisani przedstawiciele branży odzieżowej – sektora obejmującego około 100 tysięcy przedsiębiorstw, w zdecydowanej większości mikrofirm i działalności rodzinnych – zwracamy się z pilnym wnioskiem o uchylenie lub zawieszenie rozporządzenia rozszerzającego system SENT na odzież i obuwie. Branża odzieżowa to sektor, w którym ogromną część stanowią osoby w wieku 50+, często bez zaplecza informatycznego i administracyjnego. Wprowadzenie dodatkowych, skomplikowanych obowiązków cyfrowych w obecnym kształcie stanowi dla nich realną barierę w codziennym funkcjonowaniu i prowadzeniu działalności. Od 17 marca 2026 r. obowiązują przepisy, które nakładają na przedsiębiorców obowiązki niedostosowane do specyfiki branży. System SENT, zaprojektowany dla dużych, liniowych przewozów towarowych, został zastosowany do sektora opartego na rozproszonej strukturze, wieloetapowej produkcji oraz mobilnym handlu. W praktyce oznacza to, że drobni przedsiębiorcy muszą zgłaszać każdy przejazd z towarem – nawet wtedy, gdy samochód służy jednocześnie do celów prywatnych i zawodowych. Ryzyko błędów jest bardzo wysokie, a minimalna kara w wysokości 20 000 zł często przekracza wartość przewożonego towaru. Branża odzieżowa funkcjonuje w modelu całkowicie odmiennym od założeń systemu SENT: - towar sprzedawany jest „na sztuki”, a nie w jednolitych partiach wagowych, - ilość i waga zmieniają się dynamicznie, - przewozy odbywają się na krótkich dystansach – między szwalniami, drukarniami, magazynami i punktami sprzedaży, - handel prowadzony jest w formie mobilnej, targowiskowej i sezonowej. Wielu przedsiębiorców nie posiada również zaplecza technicznego ani administracyjnego umożliwiającego obsługę tak złożonego systemu. Wprowadzone przepisy już dziś powodują: - chaos interpretacyjny i brak jasnych wytycznych, - wzrost kosztów i obciążeń administracyjnych, - realne ryzyko zamykania działalności przez mikroprzedsiębiorców, - pogorszenie konkurencyjności polskich firm wobec podmiotów zagranicznych. Podkreślamy, że branża nie sprzeciwia się kontroli nieuczciwych praktyk ani eliminowaniu szarej strefy. Jednak obecne rozwiązania obejmują zbyt szeroko legalną działalność gospodarczą, uderzając przede wszystkim w uczciwych przedsiębiorców.718 z 800 PodpisyUtworzył(a) Tomek Mazan
-
Uratujmy pomnik przyrody 🌳 Topolę przy LotaryńskiejPrzy ul. Lotaryńskiej 11 od ponad 120 lat rośnie dwupniowa topola biała wysoka na blisko 30 metrów. Od sierpnia 1982 roku czyli już od ponad czterech dekad jest objęta ochroną prawną jako pomnik przyrody. To nie jest dekoracja. To akt prawny. Zobowiązanie Państwa wobec swoich obywateli. Nas - mieszkańców Saskiej Kępy.3 z 100 PodpisyUtworzył(a) Stowarzyszenie Mieszkańców Saskiej Kępy
-
PSL i Polska 2050 - przestańcie blokować tworzenie rezerwatów przyrody!Projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody autorstwa posłów PSL i Polski 2050 zablokuje tworzenie nowych rezerwatów w Polsce. Zaproponowane rozwiązania przypominają te, które od ponad 24 lat uniemożliwiają powstawanie nowych parków narodowych. Zmiany mogą też ograniczyć dochody gmin z tytułu subwencji ekologicznej, sięgające w niektórych przypadkach dziesiątek milionów złotych. Koalicja 15 października, która szła do władzy z hasłami ochrony przyrody, a w ciągu ostatnich dwóch lat objęła ochroną zaledwie 0,2% powierzchni kraju. W tym kontekście projekt stoi w sprzeczności z rekomendacjami ekspertów mówiących o konieczności objęcia ochroną co najmniej 3% powierzchni kraju [2] oraz strategią Unii Europejskiej dążącą do objęcia ochroną ścisłą 10% powierzchni lądów [3]. Dla naszego zdrowia, dla zachowania bioróżnorodności, dla przyszłości umożliwiającej życie na Ziemi potrzebujemy zacząć obejmować ochroną jak największe obszary Polski. Nie możemy dłużej czekać, gdy na naszych oczach trwa gwałtowne wymieranie gatunków, pogłębiają się zmiany klimatu, a znaczne części naszego kraju zagrożone są suszą i pustynnieniem. [1] Czerwona lista ptaków Polski, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. 2020 r. [2] OPINIA dotycząca dobrych praktyk obejmowania obszarów cennych przyrodniczo ochroną rezerwatową, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, 10 września 2025 r. [3] Unijna strategia na rzecz bioróżnorodności 2030, Przywracanie przyrody do naszego życia, Komisja Europejska, 2020 r.2 438 z 3 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Nie ma zgody na swastykę w Sejmie! Obywatelskie zawiadomienie do prokuratury na posła Berkowicza.Krytyka działań innych państw nie daje nikomu prawa do używania nazistowskiej symboliki. W Sejmie nie ma miejsca na symbole, które doprowadziły do największych tragedii w historii świata. Kiedy poseł na Sejm RP wnosi na mównicę swastykę – symbol, który w naszej historii oznacza ludobójstwo, terror i upadek człowieczeństwa – nie możemy mówić o „happeningu” czy „prowokacji”. To próba oswojenia nas z symbolem nienawiści w samym sercu polskiej demokracji. Jeśli nie zareagujemy teraz, jutro te symbole mogą stać się stałym elementem debaty publicznej. Jako obywatelki i obywatele nie możemy dopuścić do instrumentalnego wykorzystywania totalitarnych znaków dla politycznego poklasku. Mandat posła to nie licencja na łamanie prawa i bezkarność. Twój podpis to sygnał dla prokuratury: nawet poseł może być pociągnięty do odpowiedzialności, gdy dokonuje haniebnych czynów.335 z 400 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Dziki w stolicy: czas na humanitarne rozwiązania!W ostatnich tygodniach skala tego problemu i brutalność wreszcie są szeroko komentowane. To, co dotąd działo się poza uwagą większości społeczeństwa, dziś budzi głęboki sprzeciw i poruszenie. Alarm podnoszą nie tylko naukowcy i osoby zawodowo zajmujące się ochroną zwierząt, lecz także coraz szersze grono obywateli: wszystkich tych, dla których dobro zwierząt i odpowiedzialna ochrona przyrody są fundamentalnymi wartościami. Mamy do czynienia z działaniami, które wywołują cierpienie na ogromną skalę i podważają społeczne poczucie etyki oraz zaufanie do instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Jednocześnie władze Warszawy z niezrozumiałych przyczyn wyrażają jawny opór wobec podjęcia rzetelnej współpracy z ekspertami w zakresie relacji człowiek–zwierzę na terenach zurbanizowanych, zastępując merytoryczną ocenę opiniami osób wyznających typowe łowieckie podejście do zwierząt, w którym pierwszeństwo ma zabijanie. Dziki pełnią kluczową rolę w ekosystemie jako tzw. „inżynierowie środowiska” – spulchniają glebę, ograniczają populacje szkodników (np. korników czy pędraków) oraz usuwają padlinę i resztki organiczne. Obecność tego zwierzęcia wspiera równowagę przyrodniczą i bioróżnorodność. Tymczasem w ostatnich latach, w związku z walką z ASF, populacja dzików w Polsce została znacząco zredukowana, mimo że działania te okazały się nieskuteczne i spotkały się z krytyką środowisk naukowych. Dziki zabijane są w Polsce masowo w ramach tzw. odstrzałów sanitarnych i polowań, bez żadnych okresów ochronnych, co sprawia, że zwierzęta te zostały pozbawione swojego bezpiecznego, naturalnego miejsca do życia. Jednocześnie odstrzał nie rozwiązuje problemu obecności dzików w miastach – przeciwnie, ich liczba w Warszawie rośnie. Może to wynikać m.in. z presji łowieckiej poza miastem, która powoduje przemieszczanie się zwierząt do bezpieczniejszych obszarów, oraz z łatwego dostępu do pożywienia (odpady, dokarmianie). Dodatkowo ekspansja miasta na terenach zielonych sprawia, że zwierzęta te znajdują się w obrębie terenów zamieszkałych. Konieczne jest więc wdrożenie kompleksowych, nienaruszających dobrostanu zwierząt sposobów współistnienia. Obecne praktyki zabijania dzików w Warszawie budzą poważne zastrzeżenia etyczne i społeczne. Dochodzi do przypadków uśmiercania samic prowadzących młode, także na terenach zamieszkałych i na oczach mieszkańców, w tym dzieci – co jest naruszeniem prawa. Wywołuje to silne emocje, sprzeciw społeczny i realne obciążenie psychiczne dla wielu osób. Warto podkreślić, że większość dzików nie wykazuje agresji wobec ludzi i unika z nimi kontaktu, a ich obecność wynika w dużej mierze z ekspansji zabudowy na tereny naturalne, zabudowywania korytarzy migracyjnych oraz wadliwego zarządzania odpadami. Sytuacja ta wymaga odpowiedzialnego podejścia opartego na koegzystencji, a nie eliminacji zwierząt. - Zamiast nowoczesnego, opartego na wiedzy zarządzania konfliktem człowiek–dzikie zwierzę, wybrano rozwiązanie najprostsze: zabijanie. Z punktu widzenia biologii sam odstrzał bez rozpoznania źródeł konfliktu działa tylko chwilowo i nie rozwiązuje problemu obecności dzików w mieście. Jeżeli nie usuwa się przyczyn, dostępności odpadów, dokarmiania, barier migracyjnych i błędów infrastrukturalnych, podobne sytuacje będą się powtarzać. Dlatego dziś pytania muszą dotyczyć nie tylko samego placu zabaw na Bemowie, ale całej polityki miasta wobec dzikiej przyrody – zaznaczył biolog, dr Robert Maślak na swoim profilu w social mediach. [1] Warto przytoczyć również opinię adw. Karoliny Kuszlewicz: “Fakt jest taki, że dziki w wielu miastach są. Należy powiedzieć to wprost: miasto ze swej istoty jest przestrzenią wielogatunkową. Ten fakt trzeba zaakceptować i uczyć się możliwie pokojowej, co nie znaczy, że sielskiej i pozbawionej problemów, współegzystencji. Dzisiejsze podejście wielu włodarzy miast przeraża doraźnością, krótkowzrocznością i łatwością odbierania życia zwierzętom.” [2] W tym samym artykule czytamy: “Masowe odstrzały są prowadzone w Polsce od 2019 roku. Od tego czasu zabito niemal 1,5 mln dzików. Przyjmując uśredniony koszt 400 zł za zabicie dzika, kosztowało to podatników około 585 mln zł.” [3] Jednocześnie w Polsce istnieją dobre przykłady, na których Warszawa mogłaby się oprzeć. Współpraca władz Gdyni z zespołem naukowym z Biura Urbanistyki Wielogatunkowej zaowocowała obszernym raportem na temat polityki miasta związanej z możliwością wprowadzania nieśmiercionośnych metod postępowania z dzikami. Raport został opracowany na podstawie współczesnej wiedzy naukowej, z uwzględnieniem uwarunkowań przestrzennych miasta. Warszawa także potrzebuje opracowania modelu nieśmiercionośnego postępowania z dzikami. Taki model powinien odpowiednio wyważyć – w oparciu o rzetelne dane, badania postaw społecznych i źródła naukowe związane z biologią i behawiorem dzików – metody mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Warszawa jest nowoczesnym, dynamicznie rozwijającym się europejskim miastem, które powinno jednocześnie w jak największym stopniu zachować swój potencjał przyrodniczy. Chcemy współczesnego spojrzenia na miasto. Domagamy się merytoryki w miejsce myśliwskich standardów zabijania. Dlatego apelujemy o zaprzestanie masowego zabijania dzików i wdrożenie humanitarnych rozwiązań. [1] Post na profilu facebookowym Roberta Maślaka z dn. 8.04.2026. [2], [3] „Odstrzał dzików w miastach – nieefektywny i często niezgodny z prawem. Rozmowa z adwokatką Karoliną Kuszlewicz”, Dzikie Życie, dostęp: 9.04.2026.7 792 z 8 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Wyględowski Dom Kultury na Miączyńskiej - stwórzmy lokalne centrum integracji dla mieszkańców!Nieruchomość znajdująca się pod adresem Miączyńska 5 idealnie nadaje się do tego celu - na parterze znajdują się lokale użytkowe, dzięki czemu przestrzeń faktycznie ma szansę być dostępna dla wszystkich. Niegdyś znajdował się tam pub Fort Szeląg - jedno z nielicznych gastronomicznych przedsiębiorstw w tej lokalizacji - który stanowił ważny punkt integracyjny dla mieszkańców. Inicjatywa publiczna ma szansę zapełnić tę lukę, tworząc - na nowych zasadach - miejsce lokalnych spotkań. Pomysł stworzenia wspólnej, lokalnej, sąsiedzkiej przestrzeni wzbudził wśród mieszkańców wielki entuzjazm, pojawiły się nawet pomysł stworzenia sąsiedzkiej kawiarenki przy domu kultury, w której mieszkańcy mogliby dyżurować. Takiej sąsiedzkiej energii nie wolno zaprzepaścić! Jednym z celów polityki miejskiej, tak chętnie wzmacnianym przez miasto w ramach takich narzędzi, jak Budżet Obywatelski, Inicjatywa Lokalna czy Inicjatywy Sąsiedzkie, jest właśnie budowanie silniejszych lokalnych więzi i integracja międzypokoleniowa, tak ważna w czasach postępującego kryzysu demograficznego. Lokalny Dom Kultury wpisuje się w tę politykę i jest świetnym narzędziem jej realizacji. Będziemy bardzo wdzięczni za uważne przyjrzenie się naszemu postulatowi.83 z 100 PodpisyUtworzył(a) Anna Gotowska
-
Nie zgadzamy się na zmianę koordynatorki Ogniska MarymontJako aktualni wychowankowie wraz z rodzicami, byli wychowankowie Ogniska i ich rodzice oraz współpracownicy, apelujemy do dyrekcji CWR „Rodzinna Warszawa” oraz wiceprezydentki Warszawy, aby p. Marta Dąbrowska, wychowawczyni z 24-letnim stażem, kochana przez dzieci i szanowana przez rodziców i współpracowników pozostała zatrudniona jako starsza wychowawczyni – koordynatorka Ogniska. Pani Marta Dąbrowska prowadzi Ognisko od lat. To szczególne miejsce, w skali nie tylko miasta, ale i kraju, ponieważ uczęszczają tam dzieci z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Placówka jest prowadzona wzorcowo. Dzieci mają tam zapewnioną opiekę popołudniową, w trakcie której realizowanych jest wiele zajęć. Co najważniejsze, codziennie przebywając w grupie rówieśniczej, nawiązują ze sobą więzi, uczą się zachowań społecznych i troski o siebie nawzajem. Pani Marta Dąbrowska organizuje im wiele wyjść, wycieczek, a także co roku wyjazd wakacyjny nad morze, którego żaden inny koordynator wraz ze swoją świetnie dobraną kadrą, równie mocno zaangażowaną w działanie placówki by się nie podjął, jednocześnie zapewniając rodzicom opiekę wytchnieniową. Pani Dąbrowska to osoba o wieloletnim doświadczeniu, wszechstronnym wykształceniu, wielu przebytych kursach i szkoleniach. Ani dzieci ani rodzice nie wyobrażają sobie tego miejsca bez zaangażowania i wyobraźni pani Marty, która daje temu miejscu serce i ducha. Decyzja o zatrudnieniu nowej osoby na jej miejsce została podjęta bez konsultacji z rodzicami i mimo deklaracji pani Dąbrowskiej, że jest chętna i gotowa, aby dalej prowadzić Ognisko. Posiada ona także pełne poparcie swoich współpracowników. Wyrażamy sprzeciw wobec tej decyzji i apelujemy o przedłużenie umowy na stanowisku starszej wychowawczyni - koordynatorki z panią Martą Dąbrowską.145 z 200 PodpisyUtworzył(a) Asia Gzyra-Iskandar
-
Nie pozwólmy, by prawo przestało chronić ptaki!Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło konsultacje dotyczące planowanej nowelizacji Ustawy o ochronie przyrody. Nowelizacja dotyczy bardzo wielu aspektów; część proponowanych rozwiązań jest korzystna. Ale proponowana zmiana art. 56 ust. 4 i 4a jest bardzo niebezpieczna. Te artykuły określają, jakie wymogi musi spełnić np. inwestor, żeby móc uzyskać zezwolenie na naruszenie zakazów obowiązujących w stosunku do chronionych roślin, zwierząt i grzybów - czyli żeby móc np. legalnie je zabijać lub niszczyć ich siedkiska. Jeśli zostanie przyjęta zaproponowana zmiana przepisów, będzie odtąd wolno niszczyć gniazda i siedliska ptaków po prostu dlatego, że ktoś ma w tym swój interes (ze względu na tzw. "słuszny interes strony"). To ogromne zagrożenie, ponieważ chroniąc ptaki chronimy znacznie więcej! Jak piszemy w treści petycji, siedliska ptaków, również gatunków występujących stosunkowo pospolicie, zasługują na szczególną ochronę, ponieważ służą również ochronie miejsc stanowiących ostoje różnorodności biologicznej, dostarczających istotnych usług ekosystemowych. Rzadkie czy zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt zależą od złożonych łańcuchów powiązań ekologicznych obejmujących przede wszystkim liczne gatunki pospolite. Co więcej, zwłaszcza na obszarach miejskich, miejsca będące siedliskami ptaków przyczyniają się do zmniejszania odczuwalnych, negatywnych skutków zmian klimatu oraz tzw. efektu „miejskiej wyspy ciepła”. Znacząco wpływają pozytywnie na dobrostan oraz zdrowie fizyczne i psychiczne mieszkańców. Chroniąc siedliska ptaków, chronimy całość przyrody, a także nasze własne, ludzkie, zdrowie i samopoczucie.11 511 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Mateusz Laszczkowski
-
Mobilny Asystent Rodziny: Miejsca pracy dla młodych i opieka „od drzwi do drzwi'' dla dzieci!1. Pieniądze to nie wszystko – rodzice potrzebują czasu Obecne programy wsparcia (jak 800+) skupiają się na transferach gotówkowych, które nie rozwiązują największego problemu pracujących rodziców: logistyki. W dobie rosnącej presji zawodowej, odebranie dziecka ze szkoły o godzinie 15:00 jest dla wielu osób niewykonalne. Ten program oddaje rodzicom 2-3 godziny dziennie, pozwalając im łączyć karierę z wychowaniem dzieci bez chronicznego stresu. 2. Walka z "karą za macierzyństwo" W Polsce posiadanie drugiego lub trzeciego dziecka często oznacza konieczność rezygnacji jednego z rodziców z pracy, ponieważ koszty prywatnej opieki i logistyki przewyższają dochody. Mobilny Asystent Rodziny usuwa tę barierę, czyniąc posiadanie większej liczby dzieci realną opcją dla aktywnych zawodowo rodzin. 3. Nowa szansa dla młodych na start Młodzi dorośli (21+) borykają się z brakiem stabilnej i dobrze płatnej pracy, która nadawałaby ich życiu sens. Program MAR oferuje im prestiżową rolę społeczną i godne wynagrodzenie (7,5–8 tys. zł brutto), pozwalając na samodzielność finansową i nabycie kompetencji pedagogicznych, które w przyszłości pomogą im w zakładaniu własnych rodzin. 4. Bezpieczeństwo i zaufanie Współczesne miasta są niebezpieczne dla samodzielnie poruszających się dzieci. Zamiast anonimowych usług transportowych, proponujemy system państwowy, oparty na certyfikowanych opiekunach, których rodzice znają ze szkolnych świetlic. To buduje kapitał społeczny i poczucie bezpieczeństwa. 5. Zysk dla gospodarki Inwestycja w MAR to inwestycja, która się zwraca. Rodzice mogą pracować na pełnych etatach, co oznacza wyższe wpływy z podatków (PIT, VAT), a tysiące młodych ludzi wychodzi z "szarej strefy" lub nisko płatnych prac bez perspektyw do stabilnego sektora publicznego.6 z 100 PodpisyUtworzył(a) Michał Hanczar
-
Apel o przywrócenie dostępu do leczenia dla uchodźców z Ukrainy!Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie, Polska odegrała kluczową rolę w pomocy osobom uciekającym przed rosyjską agresją. Dziś stoimy przed testem, czy potrafimy zapewnić ochronę najbardziej potrzebującym także w dłuższej perspektywie. Dostęp do leczenia ratującego życie, nie może zależeć od zmiany przepisów administracyjnych. TO JEST NASZA WOJNA! Wzywam Rząd RP do natychmiastowej reakcji i pilnej zmiany prawa! Apel 55 organizacji humanitarnych i eksperckich do rządzących. https://drive.google.com/file/d/1nM0K6GHWv-rEcLhDIZpDy1DHlul16T24/view?usp=sharing #PrawaCzłowieka #PrawaUchodźców #StandWithUkraina5 926 z 6 000 PodpisyUtworzył(a) Obywatele RP
-
Nie bądźmy obojętni. Odwołać spotkanie z Grzegorzem Braunem w PłockuGrzegorz Braun wielokrotnie używał mowy nienawiści, mówił o ,,żydowskim spisku", negował Holocaust, obrażał mniejszości narodowe. Zniszczył też chanukiję w sejmie, używając do tego gaśnicy. Zaatakował lekarkę Gizelę Jagielską. To nie są opinie, lecz fakty, potwierdzone przez stenogramy sejmowe, reakcje międzynarodowe i postępowania prokuratorskie. Miejsce Brauna a jest na ławie oskarżonych, a nie w domu kultury.3 512 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Monika Niedźwiecka
-
Chrońmy świeżą zieleń Osiedla Dąbrowskiego przed zadeptaniemZgadzamy się z Państwem, że obecne, amatorskie ogrodzenie nie jest ani funkcjonalne, ani estetyczne. Jest jednak warunkiem koniecznym, aby uchronić sadzone przez nas rośliny przed zadeptaniem, zanim osiągną one rozmiary wykluczające dewastację. Przypominamy, że ten skrawek terenu, niegdyś zielony, był przez kilka lat klepiskiem i wychodkiem dla psów, nieprzynoszącym chwały administratorom osiedla. Spodziewamy się, że pielęgnowanie zieleni, nawet jeśli nieporadne i amatorskie, leży w naszym wspólnym interesie. Rekultywacja tego ugoru okupiona jest dużym wysiłkiem kilkorga entuzjastów i potrzebuje czasu. W związku w powyższym sugerujemy, aby Administracja, zamiast besztać domorosłych „ogrodników”, raczej podjęła działania na rzecz przywrócenia i ochrony zieleni. Konkludując: proponujemy, aby ze środków przeznaczonych na pielęgnację podwórek administracja zakupiła profesjonalne płotki i zainstalowała je w miejsce prowizorycznych. Byłoby miło, gdyby w budżecie znalazły się niewielkie środki na nowe nasadzenia. W załączeniu dołączamy przykłady profesjonalnych ogrodzeń, jakie można nabyć w Castoramie. Alternatywnie i bezkosztowo, jesteśmy gotowi ulepszyć istniejące ogrodzenie z materiałów staroużytecznych. Wówczas prosimy o wskazanie optymalnej wysokości palików. A także: jak gęsto mają być wbijane oraz czy i jak należy zadbać o ich widoczność.23 z 100 PodpisyUtworzył(a) Jan Grądzki


%20(2).png)





.jpg)
%20Duzy.jpeg)
.png)