• Dość trucia Płocka!
    Mieszkańcy Płocka potrzebują działań rządu! PKN Orlen truje nasze miasto i region. Nie chcemy smrodu, nie chcemy skażeń. W czerwcu odwiedził Pan Płock i organizowany przez Orlen piknik - Dni Chemika. Apelujemy do Pana o poważne zainteresowanie się naszym miastem i problemami, jakie jego mieszkańcy mają związku z działaniem kombinatu PKN Orlen. Domagamy się zmiany polityki PKN Orlen wobec mieszkańców miasta Płocka. Chcemy konkretnych działań spółki w walce ze skutkami awarii i skażeń, w myśl zasady polskiego prawa, że to zanieczyszczający płaci za wszelkie wynikłe szkody. To Orlen, spółka skarbu państwa, posiada wszelkie środki - pieniądze, infrastrukturę i specjalistów - aby unormować tę sytuację. Płocki kombinat musi działać tak, aby nie terroryzować mieszkańców! Oczekujemy kontroli w płockiej prokuraturze, która umorzyła śledztwo po skażeniu benzenem z września 2016 roku. Domagamy się kontroli w WIOŚ w Płocku, który mimo wielu skażeń nie rozwija sieci stacji pomiarowych w mieście i powiecie. Wszystkie organy rządu muszą dbać o zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców naszego miasta i regionu! Polskie normy dotyczące stężeń różnego rodzaju substancji chemicznych oraz pyłów bywają wielokrotnie niższe niż normy zachodnioeuropejskie. Skąd takie różnice? Czy Polacy mają bardziej odporne organizmy niż Francuzi? Żądamy prac rządu zmierzających do wyrównania norm. Domagamy się wprowadzenia norm dziennych i tygodniowych dla benzenu, dwutlenku siarki i siarkowodoru oraz innych substancji, którymi jesteśmy najczęściej podtruwani przez płocki kombinat. Mamy dość bierności Orlenu i WIOŚ, dla których brak takich norm to zwykle wymówka od działania! Wiemy też i rozumiemy, że Orlen to spółka o strategicznym znaczeniu dla Polski. Że nie zniknie z Płocka z dnia na dzień. Jesteśmy dumni z jej historii. Ale wiemy, że to Orlen i instytucje polskiego państwa posiadają wszelkie narzędzia potrzebne do naprawy sytuacji. Dlatego domagamy się działań od Pana Premiera i mamy nadzieję, że będą one bezzwłoczne. #toznowuOrlen #MorawieckiPlock
    859 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Jerzy Piórowicz Picture
  • Stop nienawiści na Twitterze!
    Chcemy, żeby Twitter był wolny od skrajnej prawicy wzywającej do nienawiści! Na profilu NOP możemy przeczytać o „Judeopolonii” oraz zobaczyć hasło „Polska tylko dla Polaków”. Obie organizacje na swoich profilach mają falangę, która jest symbolem faszystowskim. Aż do decyzji wiceszefa MSW Jarosława Zielińskiego z 2016 roku, była w materiałach szkoleniowych dla policji określana jako symbol nienawiści. Na zdjęciu w tle, na Facebook’u rzecznika mazowieckiego ONR Tomasza Kalinowskiego widniało zdjęcie Leona Degrelle, o którym Hitler powiedział, że „chciałby mieć takiego syna". Udostępnianie portali społecznościowych skrajnej prawicy, ułatwia jej szerzenie swojej nienawistnej retoryki. Przekłada się również na wzrost aktów przemocy. w tym przemocy fizycznej. Jest ich w Polsce jest w ostatnich miesiącach coraz więcej. Dotykają zwłaszcza cudzoziemki i cudzoziemców. W „Zasadach Twittera” w punkcie Hateful conduct możemy przeczytać: „You may not promote violence against or directly attack or threaten other people on the basis of race, ethnicity, national origin, sexual orientation, gender, gender identity, religious affiliation, age, disability, or serious disease.” Oczekujemy realizacji tego punktu!
    54 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Kocjan Picture
  • Stop popularyzacji myślistwa wśród dzieci!
    Niech zarząd DECATHLON zrozumie, że narażając dzieci, wystawia wizerunek firmy na ciężką próbę. Chronimy dzieci przed pornografią, przemocą w telewizji czy agresją w bajkach. Dlaczego mamy pozwalać na narażanie ich na sceny jak z najgorszego horroru, których dostarczają im polowania? Powiedz NIE propagowaniu okrucieństwa wśród dzieci! PODPISZ APEL! Udział dzieci w polowaniach jest złem w czystej postaci. Najważniejsze argumenty przytaczane przez pedagogów, psychologów i etyków przemawiające za całkowitym zakazem uczestniczenia dzieci w polowaniach: 1. udział w polowaniach naraża dzieci na poważne niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia — każdego roku z rąk myśliwych giną ludzie, są to często inni uczestnicy polowania, ofiary zbłąkanych kul i rykoszetów; 2. podczas polowań i imprez myśliwskich dzieci są świadkami nadużywania alkoholu, co również sprzyja wypadkom z użyciem broni palnej; 3. podczas polowania oraz rytuałów towarzyszących, dziecko jest świadkiem niewyobrażalnego okrucieństwa, które bardzo negatywnie odbija się na jego kształtującej się dopiero psychice. Może to prowadzić do poważnych i trwałych zaburzeń, jak również stępienia wrodzonej wrażliwości. Widok zabijanego podczas polowania zwierzęcia jest zazwyczaj bardzo drastyczny, zwierze obficie krwawi, niejednokrotnie ciągnie za sobą uszkodzone kończyny lub wnętrzności, kona w konwulsjach, tocząc pianę. Dzieci pomagają w dobijaniu zwierząt, oglądają z bliska obdzieranie ich ze skóry i patroszenie (zdarza się, że ciężarnych samic). Psychika dziecka nie jest przygotowana na tak dużą dozę okrucieństwa i cierpienia, które wywołują często bardzo silny stres, mający charakter stresu pourazowego, czyli takiego, jaki odczuwają żołnierze wracający z misji wojskowych. 4. Dzieci już na starcie uczą się braku poszanowania dla życia i przyrody. PODPISZ APEL! Oferowanie w sprzedaży myśliwskich ubranek dziecięcych, zwłaszcza w tak dużej i znanej sieci sklepów sportowych jak DECATHLON, tworzy klimat przyzwolenia – społecznej akceptacji dla udziału dzieci w polowaniu. Zwiększa prawdopodobieństwo i częstotliwość udziału dzieci w tym przerażającym procederze, a co za tym idzie, wychowuje nowe pokolenie, na starcie skrzywionych psychicznie ludzi. Powiedz NIE! PODPISZ APEL!
    7 494 z 8 000 Podpisy
    Utworzył(a) Bartosz Jakubowski
  • Stop Ocynkowni ZinkPower w Zawadzie
    Budowa ocynkowni wymaga m.in. zgody formalnej gospodarza, którym jest Pan od lat. Chcemy zapamiętać Pana jako wójta, dla którego zdrowie mieszkańców Gminy jest tak samo ważne jak jej budżet i wpływy z planowanej inwestycji. Ocynkownia jest niebezpieczna. Jej lokalizacja w Zawadzie, 40 metrów od ujęć wody pitnej jest dla nas niezrozumiała. Wszędzie na świecie tego typu inwestycje realizuje się z dala od gospodarstw domowych. Papierowe wyliczenia nas nie uspokajają i traktujemy je nieufnie. Ocynkownia jest fabryką, a w tej może dojść do awarii. Prosimy, aby wziął Pan pod uwagę nasz głos i nasze obawy. Gmina może rozwijać się dynamicznie z inwestorami, którzy nie stanowią zagrożenia dla naszego zdrowia i życia. Wiemy, że są inni - bezpieczni inwestorzy, którzy pukają do bram Pana urzędu. Przyjmiemy ich z otwartymi ramionami. Stop Ocynkowni ZinkPower w Zawadzie!
    97 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Komitety Protestacyjne Zawada, Pustynia, Nagawczyna
  • W obronie zielonych Stoków (Łódź)
    Łódzkie osiedle Stoki położone jest w najwyższym punkcie Łodzi, na Górce Stokowskiej. Zróżnicowana rzeźba terenu i dominująca zieleń w połączeniu z licznymi obszarami objętymi opieką konserwatorską tworzą unikatowy klimat. Wielu mieszkańców żyje tu od urodzenia, tworzyło to osiedle od podstaw. Z inicjatywy mieszkańców powstał park, w którym robili nasadzenia i stadion, który sami usypywali. Stadion po wyremontowaniu ze środków Rady Osiedla przejął MOSiR i wydzierżawił stowarzyszeniu, które zamknęło obiekt dla mieszkańców, realizując odpłatne zajęcia dla ok. 200 dzieci. Obecny dzierżawca nosi się z zamiarem wybudowania na terenach zielonych, pomiędzy chodnikiem a ul. Dębowskiego, Zaruskiego i Giewont, zamkniętej dla siebie hali sportowej o pow. 900 m2 oraz budynku zamieszkania zbiorowego. Środowisko przyrodnicze Obszar zmiany planu, pod względem liczebności gatunków roślin zielnych znajduje się na granicy pomiędzy średnim bogactwem florystycznym od 150 do 250 gatunków/km2 w części wschodniej a obszarem o największym bogactwie florystycznym powyżej 250 gatunków/km2 w zachodniej części terenu. Przy samej granicy obszaru w parku im. M. Zaruskiego odnotowano występowanie rzadkiego gatunku ptaka Puszczyk Strix duco oraz zagrożonego gatunku owada Niżbik diasypogon diadema, co świadczy o korzystnych warunkach środowiska na danym obszarze. Realizacja inwestycji zdaniem ekspertów od środowiska spowoduje zmniejszenie powierzchni terenu retencjonującego wody opadowe i roztopowe, zwiększy się hałas i smog. Co się zmienia w nowym planie zagospodarowania przestrzennego? Zwiększa się obszar możliwej zabudowy (zabetonowania) terenu z obecnych 20% do 35% - czyli aż 1,6 ha będzie mogło zostać zabetonowane, Zmniejsza się powierzchnia biologicznie czynna – dziś wg obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego powierzchnia ta wynosić musi 80% terenu, po zmianie będzie to tylko 65% obszaru, Zwiększają się limity dopuszczalnej wysokości – dziś na tym terenie można postawić obiekt o max. wysokości 6 m – po zmianie planu hala sportowa będzie mogła mieć 15 m wysokości (ok. 5 pięter), zaś pozostałe budynki – 10 m., Wprowadzono także możliwość ogrodzenia terenu, wraz z fragmentem chodnika idącego wzdłuż stadionu od ul. Potokowej do ul. Giewont (obecny plan uniemożliwia stawianie tam ogrodzenia), Wprowadza się na tym terenie możliwość realizacji usług zamieszkania zbiorowego. Opisane zmiany i planowana zabudowa zmierzają do dalszego ograniczania możliwości korzystania przez mieszkańców z tego terenu, jak również prowadzenia wspólnych inicjatyw (np. w ramach budżetu obywatelskiego). Projekt zmiany planu ingeruje w środowisko naturalne, narusza ład przestrzenny na projektowanym obszarze pod pozorem korzyści dla okolicznych mieszkańców. Korzyści takie nie istnieją.
    1 458 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Anna Suliga
  • Ratujmy Kępę Tarchomińską - Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu
    Nie zgadzamy się na Warszawski Obszar Chaosu Urbanistycznego! Białołęcka Kępa Tarchomińska jest terenem, który powinien podlegać ochronie - wynika to z przepisów dotyczących ochrony środowiska – jest to część Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Jest to potwierdzone zapisami studium dla tego obszaru. Kępa to teren podmokły, w obniżeniu, w strefie zagrożenia powodziowego, więc intensywna zabudowa będzie oznaczała podtopienia po każdym ulewnym deszczu. Niestety dla tego terenu miasto nie opracowało miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W efekcie na teren wchodzą deweloperzy i budują osiedla bloków. Jeżeli organy i osoby odpowiedzialne za ochronę środowiska pozostaną bezczynne, to teren chronionego krajobrazu zamieni się w kolejne blokowiska. Przepisy chroniące przyrodę nie mogą być fikcją. Dlatego zwracamy się z apelem do organów odpowiedzialnych za teren Warszawskiego Obszaru Chronionego o podjęcie zdecydowanych działań - obrońmy Kępę Tarchomińską przed chaosem urbanistycznym. Obrońmy Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu. Domagamy się przestrzegania prawa i wykonywania swoich obowiązków przez organy do tego powołane. Chcemy Obszaru Chronionego Krajobrazu, a nie Obszaru Chaosu Urbanistycznego. Apel został przygotowany przez: - Waldemara Kamińskiego (białołęckiego radnego, Przewodniczącego dzielnicowej Komisji Ochrony Środowiska), Renatę Brząkałę (liderkę białołęckiej lokalnej grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków) oraz przez mieszkanki i mieszkańców Kępy Tarchomińskiej: Katarzynę Kalbarczyk, Dorotę Włodarczyk i Rafała Redosza. . Petycję poparli m.in: posłanka Urszula Zielińska (Partia Zieloni), stowarzyszenie Miasto Jest Nasze,
    855 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Waldemar Kamiński Picture