• Nie pozwólmy, by prawo przestało chronić ptaki!
    Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło konsultacje dotyczące planowanej nowelizacji Ustawy o ochronie przyrody. Nowelizacja dotyczy bardzo wielu aspektów; część proponowanych rozwiązań jest korzystna. Ale proponowana zmiana art. 56 ust. 4 i 4a jest bardzo niebezpieczna. Te artykuły określają, jakie wymogi musi spełnić np. inwestor, żeby móc uzyskać zezwolenie na naruszenie zakazów obowiązujących w stosunku do chronionych roślin, zwierząt i grzybów - czyli żeby móc np. legalnie je zabijać lub niszczyć ich siedkiska. Jeśli zostanie przyjęta zaproponowana zmiana przepisów, będzie odtąd wolno niszczyć gniazda i siedliska ptaków po prostu dlatego, że ktoś ma w tym swój interes (ze względu na tzw. "słuszny interes strony"). To ogromne zagrożenie, ponieważ chroniąc ptaki chronimy znacznie więcej! Jak piszemy w treści petycji, siedliska ptaków, również gatunków występujących stosunkowo pospolicie, zasługują na szczególną ochronę, ponieważ służą również ochronie miejsc stanowiących ostoje różnorodności biologicznej, dostarczających istotnych usług ekosystemowych. Rzadkie czy zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt zależą od złożonych łańcuchów powiązań ekologicznych obejmujących przede wszystkim liczne gatunki pospolite.  Co więcej, zwłaszcza na obszarach miejskich, miejsca będące siedliskami ptaków przyczyniają się do zmniejszania odczuwalnych, negatywnych skutków zmian klimatu oraz tzw. efektu „miejskiej wyspy ciepła”. Znacząco wpływają pozytywnie na dobrostan oraz zdrowie fizyczne i psychiczne mieszkańców.  Chroniąc siedliska ptaków, chronimy całość przyrody, a także nasze własne, ludzkie, zdrowie i samopoczucie.
    11 829 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Mateusz Laszczkowski
  • Apel o przywrócenie dostępu do leczenia dla uchodźców z Ukrainy!
    Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie, Polska odegrała kluczową rolę w pomocy osobom uciekającym przed rosyjską agresją. Dziś stoimy przed testem, czy potrafimy zapewnić ochronę najbardziej potrzebującym także w dłuższej perspektywie. Dostęp do leczenia ratującego życie, nie może zależeć od zmiany przepisów administracyjnych. TO JEST NASZA WOJNA! Wzywam Rząd RP do natychmiastowej reakcji i pilnej zmiany prawa! Apel 55 organizacji humanitarnych i eksperckich do rządzących. https://drive.google.com/file/d/1nM0K6GHWv-rEcLhDIZpDy1DHlul16T24/view?usp=sharing #PrawaCzłowieka #PrawaUchodźców #StandWithUkraina
    5 973 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Obywatele RP Picture
  • Systemowe wsparcie i aktywizacja zawodowa dorosłych osób w spektrum autyzmu w Polsce
    Uzasadnienie społeczne Brak systemowego wsparcia dla dorosłych osób w spektrum autyzmu prowadzi do ich wykluczenia społecznego i zawodowego, pogorszenia zdrowia psychicznego oraz uzależnienia od rodzin lub pomocy społecznej. Jest to nie tylko problem społeczny, ale również ekonomiczny – państwo traci potencjał wykształconych i zdolnych osób, które mogłyby pracować i płacić podatki, gdyby otrzymały odpowiednie wsparcie. System powinien wspierać osoby w osiąganiu maksymalnej możliwej samodzielności, a nie pozostawiać je bez pomocy tylko dlatego, że nie mieszczą się w obecnych schematach. Przykład sytuacji dorosłej osoby w spektrum autyzmu W Polsce są osoby w spektrum autyzmu posiadające kwalifikacje zawodowe i doświadczenie, które mimo wielokrotnych prób nie są w stanie znaleźć pracy. Część z nich wykonuje pojedyncze zlecenia, tworzy własne projekty i próbuje funkcjonować samodzielnie, jednak bez systemowego wsparcia jest to bardzo trudne. Osoby te często nie mają prawa do świadczeń, a jednocześnie nie są w stanie utrzymać się z pracy, ponieważ rynek pracy nie jest dostosowany do ich trudności. Nie jest to problem jednostek – jest to problem systemowy wymagający rozwiązań na poziomie państwa.
    2 288 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marcin Gantkowski
  • Media społecznościowe od piętnastego roku życia!
    Media społecznościowe miały służyć komunikacji i łączeniu ludzi o podobnych zainteresowaniach. Niestety z biegiem lat, większą liczbą użytkowników i użytkowniczek, zamieniły się w laboratorium eksperymentów firm marketingowych, dużych marek oraz najbogatszych osób, których pieniądze umożliwiły nawet manipulowanie wynikami wyborów, rozpowszechnianie dezinformacji oraz mowy nienawiści.  To, co obserwujemy w mediach społecznościowych to nierzadko życie idealne: perfekcyjne związki, domy, przyjaźnie, ciała, liczne pasje i ciekawe zajęcia niemal każdego dnia. Choć równocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że większość treści i zdjęć nie są prawdą, treści wpływają na nasze samopoczucie, stan naszego zdrowia psychicznego i fizycznego. Tak duży wpływ media mają na osoby dorosłe, które są w stanie regulować czas spędzony przed smartfonem i przewidzieć skutki swoich decyzji. A co z dziećmi? Platformy społecznościowe a zdrowie i bezpieczeństwo dzieci i młodzieży Nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież wiąże się z ryzykiem zachorowania na depresję, może spowodować zaburzenia lękowe, bezsenność, problemy z koncentracją. To także źródło problemów z samooceną, poczucie presji społecznej i uzależnienie od reakcji: lajków, udostępnień, komentarzy. Kształtowanie swojej osobowości w takich warunkach nie jest łatwe. Trudności w budowaniu prawdziwego obrazu siebie, mogą spowodować nawet myśli samobójcze.  Ograniczenie młodym osobom dostępu do mediów społecznościowych to ochrona ich bezpieczeństwa w czasie, gdy ich mózgi i nawyki dopiero się rozwijają. Dezinformacja, agresywne i szkodliwe treści, jak niebezpieczne wyzwania, nawiązywanie relacji z osobami o złych intencjach - to tylko kilka z zagrożeń, przed którymi możemy uchronić młodzież i dzieci.  Media społecznościowe zastępują często kontakt z rówieśnikami. Brak spotkań w rzeczywistości, rozmów na żywo, ruchu i zabaw na świeżym powietrzu mogą skutkować zaburzeniami psychicznymi, problemami z nadwagą i trudnościami z komunikacją z innymi. Tzw. scrollowanie powoduje “wystrzał” dopaminy w mózgu, który niesie za sobą chęć kontynuowania przeglądania treści. To jeden z powodów dlaczego media społecznościowe uzależniają niezależnie od wieku. Tzw. FOMO* powoduje problemy z koncentracją czy zaburzenia nastrojów [1] [2]. Większość społeczeństwa chce ograniczeń Wg badań CBOS ponad 90% respondentów i respondentek popiera wprowadzenie ograniczeń dla dzieci i młodzieży. Jak pisze Gazeta Prawna: “Bezwarunkowy zakaz dla niepełnoletnich popiera 11,1 proc. badanych. Kolejne 35,5 proc. chciałoby ustalenia bariery wieku na poziomie 15 lat, a 20,9 proc. – 12 lat. Niemal co czwarty z nas chciałby, by dostęp był możliwy, ale za zgodą rodziców. Tylko 5,2 proc. z nas nie chce słyszeć o jakichkolwiek ograniczeniach”[3]. Dlatego apelujemy o pilne działania i ustawę, które ochroni dzieci i młodzież i pozwoli im cieszyć się z życia i świata, który je otacza. *FOMO [ang. fear of missing out]- strach przed przeoczeniem czegoś ważnego, ekscytującego, czegoś, czego świadkami będą inne osoby. Może prowadzić między innymi do stanów lękowych, depresji, poczucia presji [4]. Źródła: [1] Media społecznościowe zakazane dla nastolatków w Australii. Amy czuje się wolna po raz pierwszy od lat, Onet, dostęp: 20.02.2026 [2] Do 15. roku życia – bez mediów społecznościowych, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę / Domowe Zasady Ekranowe, dostęp: 19.02.2026 [3] Zakaz social mediów dla dzieci w Polsce? Wyniki sondażu CBOS dla DGP, Gazeta Prawna, dostęp: 19.02.2026 [4] Fomo, Młode Głowy - kompendium, dostęp: 19.02.2026.
    2 780 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • W obronie edukacji seksualnej!
    Ministra Barbara Nowacka podejmie decyzję w sprawie edukacji zdrowotnej do końca marca. Jak deklaruje, w tej chwili prowadzi konsultacje w tej sprawie. Niestety, w rządowych kuluarach już pojawiają się głosy, by “poświęcić” edukację seksualną. Sama Ministra twierdzi: “Potrzebny jest jakiś kompromis”. Dezinformację i protest w tej sprawie prowadzi Ordo Iuris, Episkopat Polski i skrajna prawica. Jeszcze przed wprowadzeniem pierwszych lekcji edukacji zdrowotnej na pytanie, “Czy podziela Pani/Pan obawy Episkopatu, że edukacja zdrowotna ma prowadzić do "systemowej deprawacji dzieci?" 48,6 proc. Polek i Polaków odpowiedziało “nie”. Tylko 22,6 proc. pytanych się tego obawiało. W innym badaniu na pytanie, “Czy nowy przedmiot edukacja zdrowotna to deprawacja i nadmierna seksualizacja dzieci?” aż 60,7 było przekonanych, że tak nie jest. Edukacja seksualna to nauka o ciele, dojrzewaniu, respektowaniu granic i asertywności. Obowiązkowa edukacja seksualna uczy młodzież, że seks nie jest obowiązkowy i jakie może nieść konsekwencje. W tej chwili wiedza, która jest łatwo dostępna, pochodzi z internetu, gdzie młodzi ludzie mają nieograniczony dostęp do pornografii, a nastolatki narażone są na przemoc seksualną z wykorzystaniem narzędzi AI... Tymczasem w Finlandii aż o 66 proc. spadła liczba aborcji wśród nastolatek po wprowadzeniu bezpłatnej antykoncepcji dla nastolatków i obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach. Dajmy równe szanse młodym ludziom na edukację seksualną na miarę XXI wieku. Od tego powinna być szkoła!
    3 974 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Nie chcemy fajerwerków we Wrocławiu!
    Używanie fajerwerków, petard, rac i sztucznych ogni wiąże się z realnymi zagrożeniami dla ludzi i zwierząt, powoduje urazy, pożary, silny hałas oraz stres, szczególnie dotkliwy dla dzieci, osób starszych, chorych, osób wrażliwych, ptaków, zwierząt dzikich i domowych. Negatywne skutki pirotechniki obejmują również pogorszenie jakości powietrza i wody, a także wysokie koszty interwencji służb ratunkowych i porządkowych, które ponoszą wszyscy obywatele. Są to konsekwencje, którym można przeciwdziałać poprzez rozsądne, lokalnie dostosowane regulacje. Apelujemy o uznanie, że korzystanie z wyrobów pirotechnicznych nie stanowi prawa podstawowego ani konieczności społecznej, lecz formę rozrywki, która w gęsto zaludnionych obszarach miejskich generuje poważne koszty społeczne i środowiskowe. Działania samorządu, podejmowane w odpowiedzi na te zagrożenia, nie są działaniami przeciwko obywatelom i obywatelkom, lecz wyrazem troski o dobro wspólne i realizacją ustawowych obowiązków w zakresie porządku publicznego, bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Wrocław może stać się przykładem dla innych miast w Polsce, pokazując, że dialog społeczny, oparcie decyzji na doświadczeniach mieszkańców i mieszkanek oraz wprowadzanie proporcjonalnych ograniczeń są możliwe i potrzebne. Prosimy, by przy ocenie tej uchwały wziąć pod uwagę nie tylko literalne brzmienie przepisów, lecz także realne skutki społeczne oraz potencjał wypracowania dobrych praktyk, z których będą mogły korzystać inne samorządy w całym kraju. Wszyscy i wszystkie chcemy czuć się bezpiecznie w swoich domach, na swoich osiedlach i w swoim mieście. Pragniemy, by nasze rodziny oraz zwierzęta, którymi się opiekujemy również wiodły życie spokojne, bezpieczne, w zdrowiu. Niestety jest to niemożliwe, gdy w okresie sylwestrowym, w weekendy, zwłaszcza w lecie, gdy odbywają się liczne imprezy, wieczorami rozlegają się dźwięki wystrzałów. To zagrożenie dla ptaków, dla dzikich zwierząt, które zamieszkują Wrocław i okolice. Wrocław jest i zawsze był miastem, w którym jest miejsce dla wszystkich.  Chcemy, by było tak nadal. Apelujemy o to, by decyzje były podejmowane z myślą o wszystkich: o ludziach, zwierzętach, środowisku.  Chcemy także podkreślić, że pod apelem o zakaz sprzedaży fajerwerków i petard podpisało się ponad 40 000 osób z całej Polski. Pokazuje to, jak istotna jest to sprawa dla polskiego społeczeństwa. 
    1 476 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Domagamy się kontroli przestrzegania przepisów antysmogowych w Polsce!
    Umieramy od smogu. W 2022 roku z powodu zanieczyszczenia powietrza pyłem PM2,5 w Polsce przedwcześnie zmarło prawie 35 tysięcy osób. W 2023 roku w pięciu województwach skontrolowanych przez NIK liczba przedwczesnych zgonów przekraczała 11,6 tysiąca. Polska należy do grupy krajów o najgorszej jakości powietrza w Unii Europejskiej, zajmując drugie miejsce pod względem liczby przedwczesnych zgonów związanych z zanieczyszczeniem powietrza. Polska stanowi "czerwoną wyspę" na mapie Europy, z wartościami wysoce toksycznego benzo(a)pirenu sześciokrotnie przekraczającymi normy UE i trzykrotnie wyższymi niż w Czechach, które zajmują drugie miejsce [1]. ​ Po latach poprawy, w 2024 roku odnotowano pierwszy wzrost średniego stężenia pyłu PM10 o 7%, co stanowi niepokojący sygnał odwrócenia pozytywnego trendu. Wśród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE aż 36 było zlokalizowanych w Polsce [2]. Problem jest niezwykle złożony i dysfunkcjonalny. Natychmiastowego usprawnienia wymaga m.in. Program Czyste Powietrze, który powinien wspierać finansowo wymianę kopciuchów i termomodernizację budynków. Jeśli sposób jego działania nie ulegnie zdecydowanej zmianie, wymiana wszystkich kopciuchów w Polsce zajmie kolejne 35 lat… [3]. Zmiany w Polsce muszą iść zatem dwutorowo - ulepszając system finansowania i zachęt do przechodzenia na mniej trujące źródła ciepła oraz egzekwując już obowiązujące przepisy. [1] Polska wciąż jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych smogiem krajów w Europie, BankierPl, 3 sierpnia 2025 r.  [2] Mają najgorsze powietrze w Polsce. Oto smogowi rekordziści, SmogLab, 16 października 2025 r.  [3] Kopciuchy znikną za 35 lat. Wątpliwe efekty reformy programu Czyste Powietrze, SmogLab, 2 października 2025 r.
    2 028 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Chcemy skutecznej ochrony przed hałasem z obiektów sportowych
     1. Skala oddziaływania uciążliwych obiektów sportowych jest ogromna Projekt Ustawy o ochronie strategicznych obiektów sportowych koncentruje się na infrastrukturze o ekstremalnej uciążliwości akustycznej. Na liście pominięto obiekty ciche (z wyjątkiem krytych pływalni), co sugeruje, że rzeczywistym celem regulacji nie jest ochrona sportu jako takiego, lecz próba zablokowania postępowań sądowych i administracyjnych wytaczanych przez obywateli broniących swojego zdrowia przed nadmiernym hałasem. Szacunkowa liczba obiektów o wysokiej uciążliwości: • Kompleksy „Orlik”: 2 700 • Stadiony i boiska: 10 300 • Obiekty przyszkolne: 16 000 • Hale sportowo-widowiskowe: 700 • Pływalnie: 1 000 • Korty tenisowe i padlowe: 3 000 • Tory (żużlowe, kolarskie): 150 • Strzelnice sportowe: 500 Łącznie to ok. 35 000 obiektów, które generują hałas jednoznacznie szkodliwy dla otoczenia. Wyszczególnione dane pochodzą z GUS i adekwatnych ministerstw. 2. Występuje rażąca dysproporcja między użytkownikami a osobami narażonymi Z danych GUS wynika, że aktywność fizyczną deklaruje 14,7 mln Polaków, lecz większość wybiera dyscypliny ciche (rower, bieganie). Zaledwie ok. 1,5–2,2 mln osób korzysta z obiektów planowanych jako „strategiczne”. 3. Całkowicie zignorowano grupy szczególnej wrażliwości Znowelizowana Ustawa o sporcie i projekt nowej ustawy całkowicie ignorują osoby najbardziej bezbronne, dla których hałas jest źródłem cierpienia fizycznego: • Osoby ze spektrum autyzmu i nadwrażliwością słuchową: ok. 1 mln osób (w tym 400 tys. z samym autyzmem), u których hałas impulsowy wywołuje ataki lęku. • Seniorzy (65+): ok. 7,3 mln osób, z czego szacunkowo ok. 1,5 mln mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie głośnych obiektów. Hałas powoduje u nich skoki ciśnienia i ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych. • Osoby z niepełnosprawnościami: szacunkowo ok. 1 mln osób przebywających w domach niemal 24h na dobę. Ignorowanie tych grup narusza Art. 68 i 69 Konstytucji RP, zobowiązujące państwo do szczególnej opieki zdrowotnej nad seniorami i osobami z niepełnosprawnościami. 4. Negatywne skutki zdrowotne hałasu sportowego są mierzalne Hałas sportowy (uderzenia piłki, gwizdki, strzały) ma charakter impulsowy. W przeciwieństwie do szumu drogowego, organizm nie potrafi się do niego przyzwyczaić (brak habituacji). Każdy impuls wywołuje tzw. odruch orientacyjny, skutkujący wyrzutem kortyzolu i adrenaliny. Według WHO i wielu badań naukowych prowadzonych przez cały wiek XX, hałas ten prowadzi do zaburzeń snu, chorób serca, upośledzenia funkcji poznawczych u dzieci oraz wielu innych negatywnych rezultatów. 5. Istnieją wymierne koszty społeczne i ekonomiczne hałasu Według Europejskiej Agencji Środowiska, hałas przyczynia się rocznie do 12 000 przedwczesnych zgonów w UE. Koszty społeczne (leczenie, utrata produktywności) to ok. 0,4% PKB. W Polsce hałas jest drugim, po smogu, najważniejszym czynnikiem ryzyka środowiskowego. Dodatkowo, sąsiedztwo uciążliwego obiektu obniża wartość nieruchomości o 10–30%. Brak możliwości dochodzenia roszczeń przez obywateli stanowi formę „ukrytego wywłaszczenia” bez odszkodowania. 6. Powstały liczne wątpliwości legislacyjne • Brak rzetelnej Oceny Skutków Regulacji (OSR): Pominięcie wpływu na zdrowie osób narażonych na stały hałas z obiektów sportowych i zignorowanie potrzeby analizy kosztów tego wpływu dla systemu ochrony zdrowia. • Naruszenie hierarchii dóbr: Interes sportu (rozrywki) zostaje postawiony ponad konstytucyjnym prawem do ochrony zdrowia. • Naruszenie zasady równości (Art. 32 Konstytucji): Uprzywilejowanie jednej branży kosztem innych podmiotów gospodarczych, które muszą przestrzegać norm akustycznych. • Brak definicji „Obiektu Strategicznego”: Ryzyko objęcia ochroną obiektów stricte komercyjnych (koncerty, eventy) pod płaszczykiem promocji sportu. 7. Podsumowanie i wnioski Petycja nie uderza w kulturę fizyczną, lecz sprzeciwia się ustawowemu sankcjonowaniu cierpienia obywateli. Wzywamy do: 1. Uwarunkowania statusu obiektu od jego modernizacji akustycznej. 2. Wyznaczenia ram czasowych dla głośnych aktywności. 3. Powołania Funduszu Rekompensat. Takie podejście stworzy sytuację WIN-WIN: sport zyska nowoczesne, akceptowalne społecznie obiekty, a obywatele odzyskają prawo do odpoczynku i ochrony mienia. Uzasadnienie szczegółowe, zawierające odniesienia do danych statystycznych i badań naukowych wraz z analizą znajduje się pod adresem:  https://corazglosniej.pl/news/2026_Petycja_ochrona_akustyczna.pdf
    200 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Dorota Malanowska Picture
  • Apel o wzmocnienie NFZ i odpowiedzialną politykę zdrowotną państwa
    Chcemy jasno podkreślić: rozumiemy społeczną frustrację wobec obecnej kondycji NFZ. Wielu z nas doświadczyło bezradności, chaosu organizacyjnego czy braku empatii ze strony medyków. Te doświadczenia są realne i wymagają poważnej odpowiedzi. Tą odpowiedzią nie może być jednak dalsze osłabianie publicznego systemu ani cicha rezygnacja państwa z odpowiedzialności za zdrowie obywateli.  Ochrona zdrowia nie jest sektorem jak każdy inny. Jest infrastrukturą krytyczną państwa, warunkiem elementarnego bezpieczeństwa obywateli i fundamentem zaufania społecznego. Bez sprawnie działającego, powszechnie dostępnego systemu ochrony zdrowia nie ma ani realnej wolności, ani trwałego rozwoju, ani odporności na kryzysy – zdrowotne, demograficzne czy geopolityczne. Czas wyjść z bierności. Tylko zjednoczeni zapewnimy warunki do przyjaznej i dostępnej służby zdrowia. Ten list kierujemy do decydentów, ale także do środowisk eksperckich, mediów oraz wszystkich osób, którym bliska jest idea państwa odpowiedzialnego za swoich mieszkańców. Zbudujmy razem lepszy NFZ! #UleczmyNFZ #AkcjaRatunkowa #OchronaZdrowia
    15 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Społeczna Akcja Ratunkowa
  • Malbork bez huku – w trosce o seniorów, chorych i zwierzęta!
    ​1. Argument prawny: Obowiązek zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa • ​Prawo do odpoczynku: Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń (art. 51), zakłócanie spokoju i porządku publicznego jest karalne. Obecna sytuacja, w której petardy wybuchają na osiedlach przez wiele dni przed i po Sylwestrze, jest systematycznym łamaniem tego prawa. • ​Art. 7 Konstytucji RP: Nakłada na organy władzy publicznej obowiązek ochrony zdrowia obywateli. Hałas powyżej 120 dB (a tyle generują petardy) jest uznawany za szkodliwy czynnik fizyczny. ​2. Argument społeczny: Ochrona grup wrażliwych (Seniorzy i Zwierzęta) • ​Zdrowie publiczne: Malbork, jak wiele miast, boryka się z problemem starzenia się społeczeństwa. Nagły huk dla osoby z arytmią, nadciśnieniem czy po zawałach to realne ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, a nawet zgonu. • ​Psychologia traumy: Huk petard jest traumatyczny dla dzieci z autyzmem oraz osób z zespołem stresu pourazowego (PTSD). • ​Dobrostan zwierząt: Ustawa o ochronie zwierząt (art. 1) mówi wyraźnie, że „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Pozwalanie na niekontrolowane wybuchy jest formą przyzwolenia na znęcanie się nad zwierzętami. ​3. Argument bezpieczeństwa i ekologii ​To przemawia do urzędników dbających o budżet i mienie miasta. • ​Zagrożenie pożarowe: Malbork ma wiele budynków o gęstej zabudowie oraz zabytkową architekturę. Niekontrolowany lot racy to ryzyko pożaru poddaszy i balkonów. • ​Zanieczyszczenie środowiska: Pirotechnika to nie tylko hałas, to także metale ciężkie (stront, bar, miedź) i pyły PM10, które opadają na nasze ulice i do rzeki Nogat. • ​Koszty sprzątania: Miasto ponosi koszty sprzątania ton plastiku i papieru po wypalonych materiałach pirotechnicznych. “„Zajęcie się zakazem pirotechniki w Malborku jest konieczne, ponieważ obecny stan rzeczy przedkłada chwilową rozrywkę nielicznych nad konstytucyjne prawo do spokoju, zdrowia i bezpieczeństwa większości mieszkańców – w szczególności seniorów oraz bezbronnych zwierząt.””
    7 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Bogdan Steinborn
  • STOP z dyskryminacją uczniów z epilepsją w szkole
    Uzasadnienie prawne 1. Art. 70 Konstytucji RP gwarantuje każdemu prawo do nauki. 2. Art. 32 Konstytucji RP zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji, w tym ze względu na stan zdrowia. 3. Zgodnie z art. 1, art. 94 i art. 96 ustawy – Prawo oświatowe, szkoła ma obowiązek zapewnić uczniowi bezpieczne warunki pobytu oraz dostosować proces kształcenia do jego potrzeb i możliwości psychofizycznych. 4. Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnościami (ratyfikowana przez Polskę w 2012 r.) w art. 24 nakłada obowiązek zapewnienia dostępnej edukacji i racjonalnych dostosowań. Mimo obowiązujących przepisów, uczniowie chorujący na epilepsję nie otrzymują w praktyce należytej ochrony oraz wsparcia edukacyjnego i bezpieczeństwa. Prowadzi to do faktycznej dyskryminacji oraz naruszenia podstawowych praw dziecka. Argumenty 1. Bezpieczeństwo ucznia jest ustawowym obowiązkiem szkoły Zgodnie z Prawem oświatowym szkoła ma obowiązek zapewnić bezpieczne warunki pobytu. Epilepsja wiąże się z ryzykiem nagłych, nieprzewidywalnych napadów. Brak procedur i przeszkolenia personelu oznacza: realne zagrożenie zdrowia, zagrożenie życia, odpowiedzialność prawną szkoły i organu prowadzącego. To zaniedbanie systemowe — nie incydentalne. 2. Epilepsja jest jedną z najczęstszych chorób neurologicznych u dzieci Statystyki: Ocenia się, że w Polsce od 70 do 90 tysięcy dzieci choruje na padaczkę. To nie jest marginalna grupa. To ogromna część uczniów, którzy codziennie są w szkołach bez właściwego wsparcia. 3. Nauczyciele nie mają wiedzy, a system im jej nie zapewnia W większości szkół: nauczyciele boją się reagować, nie wiedzą, co zrobić podczas napadu, część szkół prosi rodziców o odbieranie dziecka przy najmniejszym „podejrzeniu”. To nie jest wina nauczycieli — to wina braku systemowych szkoleń. 4. Brak procedur prowadzi do chaosu, paniki i błędów, które mogą zaszkodzić dziecku Napad epilepsji wymaga natychmiastowej i prawidłowej reakcji. Zła reakcja nauczyciela może spowodować: dodatkowe obrażenia, pogorszenie stanu zdrowia, pogłębienie napadu. Szkoła nie może liczyć tylko na „intuicję”. 5. Dzieci z epilepsją są stygmatyzowane i izolowane Brak wiedzy rówieśników i nauczycieli powoduje: wykluczanie z zajęć, unikanie przez kolegów, strach i nieufność, spadek samooceny i problemy psychiczne. Edukacja i normalizacja to obowiązek państwa, nie rodziców. 6. Państwo chroni dzieci z innymi schorzeniami – epilepsja została pominięta Dla  spektrum autyzmu, niepełnosprawności intelektualnych istnieją: procedury, wytyczne, programy wsparcia. Dla epilepsji – nic. To jest systemowa luka, którą trzeba zamknąć. 7. Każdy napad w szkole bez procedur naraża dyrekcję i nauczycieli na odpowiedzialność prawną Brak wytycznych to: ryzyko naruszenia art. 160 Kodeksu karnego (narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia), ryzyko pozwów cywilnych, ryzyko odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczyciela. Państwo powinno ich chronić — a nie zostawiać samych. 8. Epilepsja nie ogranicza inteligencji ani możliwości — tylko brak wsparcia ogranicza dzieci Większość dzieci z epilepsją może się uczyć normalnie, jeśli szkoła: nie panikuje, zapewnia drobne dostosowania, reaguje prawidłowo na napady. Bez wsparcia — dzieci te wypadają z systemu, choć nie muszą. 9. Polska ma obowiązek wprowadzić „racjonalne dostosowania” — wynika to z prawa międzynarodowego Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami (art. 24) nakłada obowiązek: dostosowania edukacji do potrzeb, zapewnienia bezpieczeństwa, likwidacji barier. Brak działań = naruszenie zobowiązań państwa. 10. To nie jest kosztowna reforma Najważniejsze działania, których potrzebujemy: szkolenia (on-line, tanie i szybkie), procedury (do przygotowania jednorazowo), edukacja rówieśnicza, stworzenie planu bezpieczeństwa dla każdego ucznia z epilepsją. To niewielkie koszty, a ogromne korzyści.
    7 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Mateusz Fryczkowski
  • Głos Rodziców Dzieci z Autyzmem – Mamy Dość! Żądamy Godności i Zmiany Systemowej
    🎯 Dlaczego trzeba się tą sprawą zająć? (Argumenty Petycji) I. System Oświaty i Integracja (Argumenty dla MEN) "Brak wiedzy, elastyczności i wykwalifikowanej kadry w placówkach oświatowych to najczęstsze źródło frustracji. Nauczyciele, nie posiadając specjalistycznej wiedzy, sugerują, że problem leży w "złym wychowaniu" dziecka, zamiast w potrzebie dostosowania środowiska. To powoduje zmarnowanie kluczowego czasu na wczesną interwencję i wtórne problemy emocjonalne dziecka." II. System Ochrony Zdrowia i Terapie (Argumenty dla MZ) "Dramatyczne kolejki na kluczowe usługi medyczne i diagnostyczne, które marnują bezcenny czas na wczesną interwencję. Rodzice są zmuszeni do "paragonowego terroru" (finansowania terapii prywatnie). Nieprzygotowanie pediatrów i lekarzy pierwszego kontaktu prowadzi do ignorowania objawów, co opóźnia diagnozę i pogłębia problemy." III. Wzmocnienie Rodziny, Rodzeństwa i Godność Dorosłych (Argumenty dla Ministerstwa Rodziny/Pracy) "Ignorowanie obciążeń całej rodziny, zwłaszcza rodzeństwa ("cichych ofiar"), oraz zanik wsparcia po osiągnięciu pełnoletności. Brak opieki po 24. roku życia to w praktyce decyzja o izolacji w DPS. Jednocześnie, brak możliwości uzyskania urlopu wytchnieniowego w trakcie przerw szkolnych prowadzi do skrajnego wypalenia i zapaści psychicznej opiekunów." Apel końcowy "Jesteśmy świadomi, że nie każdy specjalista jest niekompetentny i że istnieją dobre przykłady. Jednakże w większości polskie rodziny są zdane same na siebie. Oczekujemy zorganizowanego systemu, który nie będzie obciążał rodzin i nie zmusi ich do walki o każdy, podstawowy element wsparcia. W autyzmie cierpi przeważnie całe ogniwo rodzinne i każdy jest tak samo ważny." Z poważaniem i nadzieją na pilną reakcję, W imieniu rodziców dzieci z autyzmem Piotr Wróbel Fundacja "515 Kilometrów"
    58 047 z 75 000 Podpisy
    Utworzył(a) Piotr Wróbel Picture