• NIE dla odstrzału 35 bobrów w Nadleśnictwie Józefów!
    Działanie objęte wnioskiem jest:  • okrutne (zabicie 35 bobrów i całkowite zniszczenie 7 tam),  • nieracjonalne (dotyczy terenów podmokłych, w które bobry i tak powrócą) i • niegospodarne (regulację poziomu wody można osiągnąć znacznie tańszymi metodami). Wniosek Nadleśnictwa Józefów (woj. lubelskie) dotyczy terenów podmokłych, wg map porośniętych lasem łęgowym - okresowo zalewanym. To naturalne miejsca występowania dzikich zwierząt, w tym bobrów. Miejsce, w którym istniejącą infrastrukturę należy zabezpieczyć dostępnymi metodami, tym bardziej, że bobry będą tam wracać, a ewentualne stosunki wodne regulować znacznie tańszymi rozwiązaniami (plastikowe rury przelewowe instalowane w tamach). Wniosek zawiera również poważny brak w postaci braku ekspertyzy Zakładu Energetycznego. Poważne wątpliwości i poczucie absurdu budzi połączenie wniosku nadleśnictwa z realizacją unijnego projektu za miliony złotych dotyczącego przywrócenia lub utrzymania funkcji retencyjnej bagien, torfowisk i innych terenów podmokłych. Projekt zakłada budowę zastawek w celu podniesienia poziomu wody. Bobry wykonują tę samą pracę nieodpłatnie, z materiału naturalnego, bez ingerencji człowieka. Podpisz apel, wspólnie walczmy z suszą i bezmyślnymi działaniami wymierzonymi w dzikie zwierzęta! Apel powstał przy współpracy Akcji Demokracji  i Stowarzyszenia Nasz Bóbr z wykorzystaniem materiałów dr. Andrzeja Czecha.
    12 706 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • LIST OTWARTY SPOŁECZNOŚCI LINII OTWOCKIEJ
    My, mieszkanki i mieszkańcy dawnych nadwiślańskich letnisk, chcemy być dumni z Linii Otwockiej, która jest główną osią, kręgosłupem naszych miejscowości. Chcemy, żeby modernizacja nie ignorowała kontekstu i lokalnego dziedzictwa, lecz realizowała wartości ważne dla ludzi, którzy tu żyją i którzy są zarazem codziennymi użytkownikami tej linii. Dlatego żadamy: • Natychmiastowego zabezpieczenia środków na wyrównanie szkód krajobrazowych i przyrodniczych na Linii Otwockiej; • Rzetelnego projektu nowych nasadzeń, który realnie przywróci zielony charakter tej trasy, nie symbolicznych kilku drzewek przy tabliczce z nazwą inwestora; • Spójnej koncepcji estetycznej nawiązującej do wybitnych założeń z 1936 roku i tradycji naszych okolic – nie plastikowych blaszanych ekranów pokrytych brudem i bazgrołami, takich jak te, które widzieliśmy w dziesiątkach innych wcześniejszych realizacji;  • Przemyślanego planu parkingów zintegrowanych z nowymi przystankami, które zabezpieczą potrzeby mieszkańców i zachęcą do korzystania z kolei; • Remontu budynków Stacji Falenica i drewnianego tzw. Starego Dworca w Falenicy, zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi; • Godnego upamiętnienia rampy i miejsc związanych z Holokaustem – z prawdziwym planem edukacyjnym i kulturalnym, nie makiety wstawionej w przypadkowe miejsce. Mamy dość niedasizmu. Mamy dość prowizorki, która ośmiesza polskie państwo – 20. gospodarkę świata. Mamy dość inwestycji robionych wbrew ludziom, a nie dla nich. Oczekujemy otwarcie i transparentnie przedstawionego, kompleksowego planu działania – takiego, który przywróci wysokiej jakości zieleń, ocali krajobraz i przedwojenne zabytki, uszanuje miejsca pamięci, zapewni przestrzeń kulturalną i ułatwi, a nie utrudni, codzienne życie mieszkańców.  Nie potrzebujemy ministrów oraz innych oficjeli przecinających wstęgi. Potrzebujemy dobrej, skoordynowanej roboty – opartej na szacunku do ludzi, dziedzictwa i środowiska. Na mniej jako społeczność Linii Otwockiej nie zasługujemy. Warszawa – Józefów – Otwock,  22 marca 2026 r. Do:  Sz. Pan Dariusz Klimczak Minister Infrastruktury Sz. Pani Marta Cienkowska Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Sz. Pani Paulina Hennig-Kloska Ministra Klimatu i Środowiska Do wiadomości: Sz. Pan Rafał Trzaskowski Prezydent m. st. Warszawa Sz. Pan Marek Banaszak Burmistrz Miasta Józefowa Sz. Pan Jarosław Margielski Prezydent Miasta Otwock Sz. Pan Marcin Dawidowicz Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Sz. Pan Piotr Wyborski Prezes Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Sz. Pan Alan Beroud Prezes Zarządu PKP S.A.
    6 460 z 7 000 Podpisy
    Utworzył(a) Leniwy Szlaban i Przyjaciele
  • Ratujmy bobry przed masakrą na Pomorzu!
    Bobry zatrzymują w Polsce dziesiątki milionów metrów sześciennych wody rocznie, podnosząc poziom wód gruntowych i łagodząc suszę – likwidacja tam pogorszy kryzys wodny i zwiększy ryzyko powodzi. Rocznie niszczonych jest ok. 20 tys. tam, co zabija bobry, ryby, ptaki i żaby zależne od rozlewisk. „Bobry wracają i budują nowe tamy, które znów niszczą. Płoszenie akustyczne wypędza je z nor, by zasypać – to eksterminacja” – Jolanta Zadrożna, Stowarzyszenie „Nasz Bóbr” [1]. ​ W dobie suszy bobry pracują dla nas za darmo nad małą retencją. Nie niszczmy ich z powodu rutynowych wniosków władz! Razem możemy ocalić bobrze rodziny i wzmocnić naszą odporność na zmiany klimatu. [1] Na Pomorzu Wody Polskie chcą zniszczyć tamy bobrów w 160 miejscach, Oko. press, 20 lutego 2026 r.
    8 743 z 9 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Nie ma zgody na podwójne ceny w komunikacji miejskiej w Szczecinie.
    Bo w Szczecinie litera na autobusie decyduje, czy zapłacisz dwa razy więcej za ten sam przejazd. Bilet 15-minutowy: 3 zł. Ten sam czas, linia z literą A, B lub C: 6 zł. To nie jest detal taryfowy. To podwójna cena za kategorię linii. “1. 100% dopłaty bez 100% lepszej usługi Linie pospieszne oznaczają mniej przystanków i szybszy przejazd. Nie oznaczają wyższej klasy pojazdu, rezerwacji miejsc ani gwarancji czasu przejazdu. Nie przedstawiono publicznie danych pokazujących, że koszt obsługi takiej linii jest dwukrotnie wyższy. Autobus jest ten sam. Kierowca jest ten sam. Paliwo to samo. Skoro koszt nie jest podwójny, dlaczego cena jest podwójna? 2. To nie „premium”, to bariera systemowa Obecne zasady wymuszają dopłatę nawet wtedy, gdy ktoś zaczyna podróż biletem zwykłym i przesiada się na pospieszny odcinek. To oznacza, że system nie daje swobody wyboru – tylko karze finansowo za wejście do „niewłaściwego” autobusu. To nie jest dobrowolna opcja komfortu. To konstrukcja, która podnosi koszt racjonalnej trasy. 3. Uderza w mieszkańców dzielnic oddalonych od centrum Linie pospieszne często są najszybszym połączeniem z peryferyjnych osiedli do centrum. Dla wielu mieszkańców nie jest to wybór wygody, lecz konieczność dojazdu do pracy czy szkoły w rozsądnym czasie. Obecny model sprawia, że im dalej mieszkasz, tym drożej płacisz za dostęp do tych samych funkcji miasta. To nie jest neutralne rozwiązanie przestrzenne. To mechanizm, który utrwala różnice między dzielnicami. 4. Taryfa jest niespójna Bilety dobowe i wielodobowe obowiązują na wszystkie linie, bez dopłaty za pospieszne. Jeżeli linie pospieszne rzeczywiście generowałyby stały, znacząco wyższy koszt, różnica powinna być widoczna wszędzie. Skoro przy bilecie dobowym nie ma dopłaty, trudno uzasadnić, dlaczego przy bilecie 15-, 30- czy 60-minutowym cena rośnie o 100%. 5. Brakuje publicznych danych uzasadniających taką skalę różnicy Nie opublikowano zestawienia kosztów wozokilometra dla linii zwykłych i pospiesznych. Nie pokazano analizy, ilu pasażerów rezygnuje z przejazdu przy podwyżkach. Nie przedstawiono danych, które uzasadniałyby podwójną stawkę jako konieczność ekonomiczną. W takiej sytuacji 2× wygląda jak decyzja polityki taryfowej, a nie wynik rachunku kosztów. 6. To decyzja o modelu miasta To nie jest spór o trzy czy sześć złotych. To pytanie, czy Szczecin chce mieć system przejrzysty i równy, czy system, w którym szybka mobilność kosztuje dwa razy więcej tylko dlatego, że autobus ma literę. Transport publiczny finansowany jest z budżetu miasta. Z pieniędzy wszystkich mieszkańców. Dlatego jego podstawowe zasady powinny być jasne, proporcjonalne i społecznie uczciwe.” Inicjator petycji: Albert Andrzej Schmidt, Radny RO Drzetowo - Grabowo, Wspólne Jutro. Nowa Lewica. Promotrorzy Petycji: Ewa K. Kamińska, Członek Stowarzyszenia ,,Wspólne Jutro''. Daria Gosek-Popiołek . Posłanka na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
    111 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Albert Schmidt
  • Uznanie praw Natury i środowiska naturalnego w Konstytucji
    Współczesne wyzwania ekologiczne — takie jak zmiany klimatyczne, masowe wymieranie gatunków, zanieczyszczenie rzek i powietrza, degradacja lasów — pokazują jedno: dotychczasowe prawo nie jest wystarczające, by skutecznie chronić przyrodę.  Obowiązujące przepisy traktują naturę jako zasób, który można wykorzystywać, a nie jako żywy system, który ma własną wartość i zasługuje na ochronę niezależnie od tego, czy jest przydatny człowiekowi. Uznanie natury za podmiot praw oznacza prawdziwą zmianę perspektywy: że rzeki mają prawo płynąć, lasy mają prawo rosnąć i się regenerować a całe ekosystemy mają prawo istnieć i zachować równowagę. Dzięki temu każdy obywatel, organizacja czy wspólnota lokalna mogłaby stanąć w obronie natury w sądzie — zanim dojdzie do jej zniszczenia. Taka zmiana byłaby także aktem odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń. Bo to one będą ponosić skutki tego, jak dzisiaj traktujemy naszą planetę.
    46 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Magdalena Baklinska
  • Starorzecze wysycha na naszych oczach... Uratujmy Jeziorko Czerniakowskie!
    Warszawa, 11 października 2025 r.   Podmiot wnoszący petycję: Fundacja Zielona Mrówka KRS: 0001083258 Adres siedziby: ul. Lirowa 26/64, 02-387 Warszawa przy poparciu organizacji pozarządowych, naukowców, obywateli Warszawy i całej Polski, żądających ochrony rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. ------- Rezerwat Jeziorko Czerniakowskie jest unikatowy! Nie pozwólmy na jego zniszczenie!!! Z głębokim niepokojem patrzymy na stan, w jakim znajduje się rezerwat Jeziorko Czerniakowskie   1. Z roku na rok w zatrważającym tempie obniża się lustro wody w Jeziorku. Z badań naukowców (RDOŚ w Warszawie, SGGW) wynika, że „powierzchnia Jeziorka od 1925 r. zmalała o 26%, a jego zlewnia o 12%”. W latach 2011–2013 zwierciadło wody spadło aż o 25 cm, a w 2016 r. – w ciągu zaledwie 12 miesięcy – aż o ponad 50 centymetrów.  Co powoduje tak silny ubytek wody w Jeziorku? Jak piszą naukowcy: „Nieustająca zabudowa zlewni Jeziorka, ograniczająca możliwość zasilania go wodą gruntową i opadową, jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń. Pobór wód podziemnych, brak dopływu wód z Wisły, zmiany klimatyczne (częste okresy suszy hydrologicznych) przyczyniają się do szybszego od naturalnego procesu wypłycania i zmniejszania powierzchni lustra wody tego zbiornika”. Dziś odnogi Jeziorka bardziej przypominają zarośnięte kałuże niż części jeziora, a pomosty zbudowane nad wodą w 2017 r. wyglądają groteskowo, gdyż znajdują się w znacznej odległości od wody. Starorzecze wysycha na naszych oczach.  2.  Jeziorko znajduje się pod coraz większą presją antropogeniczną – zarówno bezpośrednią, związaną z licznie odwiedzającymi rezerwat ludźmi, jak i antropopresją pośrednią związaną z postępującą zabudową.   3. Teren rezerwatu zajęty jest w dużej mierze przez uznane przez Instytut Ochrony Przyrody PAN obce gatunki o charakterze inwazyjnym, takie jak nawłoć kanadyjska i późna, orzech włoski czy rdestowiec ostrokończysty.  W 2019 r. mieszkańcy okolic Jeziorka protestowali i domagali się podjęcia działań mających na celu ochronę rezerwatu. W związku z tym Prezydent  Rafał Trzaskowski powołał zespół ds. ochrony Jeziorka Czerniakowskiego. Póki co działania zespołu pozwoliły zwiększyć bezpieczeństwo, porządek i rozwiązać pewne bieżące problemy na terenie rezerwatu. Zespół niestety nie przeprowadził do tej pory podstawowej fundamentalnej kwestii, jaką jest analiza zagrożeń dla rezerwatu, sposobu monitorowania tych zagrożeń, jak i zaproponowanie odpowiednich rozwiązań.  W związku z aktualnym stanem jeziorka Czerniakowskiego i planami wprowadzania zabudowy w jego otulinie (w związku z procedowanym obecnie plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego dla Czerniakowa Południowego), my - mieszkańcy Warszawy, wzywamy władze naszego miasta z Panem Prezydentem na czele, do podjęcia natychmiastowych działań, zmierzających do uratowania rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie.  Postulaty te są ważne dla nas mieszkańców stolicy, którzy oczekują od jej władz konkretnych i skutecznych działań prośrodowiskowych i proklimatycznych. Tego typu działania są obecnie zarówno koniecznością ze względu na postępujący kryzys klimatyczny, jak i nowocześnie rozumiane zarządzanie miastem. Dlatego Szanowny Panie Prezydencie, Szanowni Radni, Szanowne Radne, pilnie apelujemy, abyście w momencie, gdy tak wiele cennych terenów zielonych, terenów podmokłych jest nieodwracalnie niszczonych, uratowali ekosystem Jeziorka i jego Otuliny dla nas, Warszawiaków, i dla przyszłych pokoleń.
    2 162 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Przedpełska
  • STOP odstrzałowi bobrów!
    Ochrona bobrów w Polsce jest obecnie fikcją. Zamiast faktycznej ochrony mamy systemowe przyzwolenie na ich eliminację i niszczenie siedlisk. Bobry nie są szkodnikami. Są sprzymierzeńcami w walce o wodę, klimat i bioróżnorodność. Ich eliminowanie to krótkowzroczna polityka, która uderza nie tylko w przyrodę, ale także w ludzi. Czas na mądrą, humanitarną strategię współistnienia. Podpisz petycję i powiedz STOP odstrzałowi bobrów! *Raport Nasz Bóbr dostępny jest na stronie https://www.naszbobr.pl/nie-jest-dobrze-bobrze/
    35 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Słodownik
  • [Anty] Referencje dla Andrzeja Duda
    Doświadczenie i postawa Andrzeja Dudy nie daje rękojmi bycia najlepszym kandydatem na znakomite urzędy.
    4 691 z 5 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Chcę działać na rzecz promocji roślinnych posiłków i dostępności jedzenia bez cierpienia
    Zostawiając kontakt, będziesz otrzymywać od nas informacje o prowadzonych kampaniach na rzecz środowiska, klimatu i praw zwierząt. Pozostańmy w kontakcie!
    56 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Chcemy prawa do bezpiecznej wody!
    W ciągu kilku miesięcy Polska doświadcza skrajnych zjawisk hydrologicznych: najpierw bezśnieżnej zimy, po niej suszy i pustynnienia, potem nawalnych deszczy i katastrofalnych powodzi. Woda albo znika, albo zabiera wszystko. Albo jej nie ma, albo niosąca zanieczyszczenia staje się niezdatna do picia. Skoro woda to życie, to dostęp do bezpiecznej wody pitnej powinien być naszym niezbywalnym prawem, a nie luksusem dostępnym tylko dla części z nas. Mówi o tym m.in. Rezolucja ONZ z 2010 r. podpisana przez Polskę. Tymczasem w polskim prawie wciąż nie jest to jasno zapisane. Nie ma ustawy, która uchroniłaby nas przed skutkami pustynnienia, suszy i katastrofalnych powodzi. Nie ma prawa gwarantującego, że z kranu zawsze popłynie czysta woda. Historia pokazała, że gdy tysiące osób podnoszą głos - politycy i polityczki muszą słuchać. Wkurza nas, że mobilizują się tylko wtedy, gdy jest wysoka woda, powołują sztaby kryzysowe i jadą w miejsce katastrof. To, że premier nie stanie na tle wysychających pól czy rzek, aby bić na alarm. Dlatego, przyglądając się i wspierając propozycje rozwiązań prawnych zgłaszanych przez inne organizacje, postulujemy przyjęcie ustawy, która zapewni nam bezpieczeństwo na przyszłość! Czego się domagamy? • Uznania dostępu do wody pitnej za prawo człowieka, • oparcia  się na rozwiązaniach przyrodniczych i zatrzymywaniu wody w środowisku, • postawienia celu osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej do 2050 roku. Ten apel może stać się początkiem realnego prawa do życia w bezpiecznym klimacie, w tym zagwarantowania prawa do bezpiecznej wody w Polsce. Ale tylko, jeśli nas będzie bardzo dużo. Dołączysz swój głos? [1] 11 stycznia 2025 r. weszła w życie nowelizacja ustawy – Prawo ochrony środowiska, która wprowadziła do polskiego porządku prawnego tzw. miejskie plany adaptacji. Jednak według obecnych rozwiązań, miejski plan adaptacji nie tworzy części systemu planów adaptacyjnych na poziomie regionalnym (wojewódzkim) ani centralnym. Rząd prowadzi obecnie wstępne prace nad polską strategią adaptacji do zmiany klimatu, jednak według zapowiedzi dokument taki nie będzie jednak miał statusu aktu normatywnego (ustawy, rozporządzenia), co utrudni egzekwowanie zawartych tam postanowień. [2] Polska poparła w 2010 r. Rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ, która określa dostęp do wody pitnej jako prawo człowieka – jednak nie wdrożyła tego jednoznacznie w prawie krajowym. “General Assembly Adopts Resolution Recognizing Access to Clean Water, Sanitation as Human Right, by Recorded Vote of 122 in Favour, None against, 41 Abstentions”, United Nations, 28 lipca 2010 r.; 18 czerwca 2025 roku Komisja Europejska skierowała wniosek do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z nie wdrożeniem do polskich przepisów Dyrektywy o Wodzie Pitnej (2020/2184), Commission decides to refer POLAND to the Court of Justice of the European Union for not transposing the Drinking Water Directive, European Commision, 18 czerwca 2025. [3] Konstytucja RP, Art. 38: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”, Art. 68 ust. 1: „Każdy ma prawo do ochrony zdrowia”. Art. 74 ust. 1: „Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom”. 
    2 629 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Pilnie odblokujcie tanią i bezpieczną energię z wiatru!
    Wprowadzona przez Zjednoczoną Prawicę w 2016 r. “reguła odległościowa 10H” wyklucza 99,7% powierzchni Polski spod możliwości umiejscowienia elektrowni napędzanych wiatrem. Bez pilnej zmiany ustawy i wprowadzenia odległości 500 metrów, nie powstanie żadna duża inwestycja związana z pozyskiwaniem energii z wiatru na lądzie. Sprawia to, że: • nie jesteśmy w stanie skutecznie zapobiegać postępującemu kryzysowi klimatycznemu, • energia jest i będzie coraz droższa, bo jej cena zależy m.in. od rosnącej ceny coraz trudniej dostępnych paliw kopalnych, • brniemy w scentralizowany, łatwy do zaatakowania system energetyczny - nie wyciągamy wystarczających wniosków z doświadczeń Ukrainy, • blokujemy rozwój nowych miejsc pracy, • Polska nie spełnia wciąż warunków otrzymania unijnych środków z Krajowego Planu Odbudowy, dla uruchomienia których niezbędne jest odblokowanie możliwości rozwoju energetyki opartej o odnawialne źródła energii (OZE), • pozostajemy niebezpiecznie uzależnieni od szantażu energetycznego Putina oraz innych dyktatorów budujących swoją siłę na uzależnieniu od paliw kopalnych.= [1] 68% Polek i Polaków martwi się widocznymi skutkami zmian klimatycznych w kraju. Niemal połowa traktuje zmianę klimatu jako największe zagrożenie dla ludzkości. “People And Climate Change, IPSOS, kwiecień 2025 r; Ogromna większość Polaków (83%) popiera rozwój lądowej energetyki wiatrowej, a farmę wiatrową w okolicy miejsca zamieszkania zaakceptowałoby ponad dwie trzecie badanych (68%). CBOS, Opinie o energetyce wiatrowej, marzec 2023 r.
    5 626 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Kontakt AkcjaDemokracja
  • Wakacje z koleją! Bilet miesięczny za 100 zł teraz
    Wprowadzenie taniego biletu na kolej: • ułatwi podróżowanie rodzinom, seniorom, młodzieży i osobom o niższych dochodach, • zachęci do przesiadki z samochodu na kolej, ograniczając korki i smog, • wesprze walkę z kryzysem klimatycznym, czyniąc transport publiczny atrakcyjną alternatywą, • pobudzi lokalną turystykę i gospodarkę. Doświadczenia krajów zachodnich pokazują, że tani bilet miesięczny to nie tylko oszczędność dla obywateli, ale także impuls rozwojowy dla całego sektora transportu publicznego oraz lokalnej turystyki. Wzywamy do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz wprowadzenia taniego, zintegrowanego biletu miesięcznego na całą sieć kolejową (a przynajmniej pociągi regionalne i TLK) w Polsce – dostępnego dla wszystkich, bez zbędnych ograniczeń.
    1 954 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja