• Halo, Orange! Nie dla parkingu, tak dla skweru!
    List otwarty i petycja do Zarządu Orange Polska    Szanowna Pani Prezes Liudmila Climoc, Szanowni Państwo,    zwracamy się do Zarządu Orange Polska w związku z wycinką 20 zdrowych, dorodnych drzew w centrum Rzeszowa, bezpośrednio przy Państwa siedzibie, oraz planem przekształcenia tego terenu w parking techniczny. Skwer przy tzw. okrągłej kładce był do niedawna jednym z ostatnich miejsc w tej części miasta, gdzie rosła wysoka zieleń. Po wycince drzew pozostał asfalt, beton, intensywny ruch samochodowy i groźna wyspa ciepła. Drzewa pełniły funkcję naturalnej osłony przed upałem, poprawiały jakość powietrza, ograniczały hałas oraz wspierały retencję wody w miejscu, które już dziś doświadcza problemów z podtopieniami podczas intensywnych opadów. Ich usunięcie oznacza zmianę krajobrazu oraz pogorszenie warunków życia mieszkańców tej części miasta.   Rosnące tam drzewa były również częścią lokalnej historii i codzienności, świadkami życia kolejnych pokoleń Rzeszowian. Warto zaznaczyć, że w momencie wycinki kasztany znajdowały się w okresie intensywnego pylenia i kwitnienia, co ma bezpośrednie znaczenie dla miejskich ekosystemów, w tym owadów zapylających. Tego typu ingerencja oznacza przerwanie procesów przyrodniczych, które są szczególnie cenne w silnie zurbanizowanym centrum miasta.   Z dużym zdziwieniem przyjmujemy fakt, że decyzja ta została podjęta przez firmę, która w swoim Kodeksie Etyki deklaruje, że „działając odpowiedzialnie chce wpływać na poprawę jakości życia ludzi i lokalnych społeczności”, a także, że „zawsze, gdy rozwiązuje problemy ważne dla interesu publicznego, angażuje wszelkie zasoby niezbędne do rzetelnego spełniania swojej misji”. Trudno uznać likwidację jedynego zielonego skweru w tej części miasta za działanie poprawiające jakość życia mieszkańców lub odpowiadające interesowi publicznemu. Równie wyraźna sprzeczność dotyczy deklaracji środowiskowych. W Kodeksie Etyki wskazują Państwo, że „środowisko naturalne to kluczowy zasób”, a realizując inwestycje, biorą Państwo pod uwagę aspekty ekologiczne. Deklarują Państwo również dążenie do ograniczenia emisji CO₂ i osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 roku. Tymczasem wycinka dorodnych drzew w ścisłym centrum miasta, w miejscu szczególnie narażonym na powstawanie wyspy ciepła, stoi w oczywistej sprzeczności z tymi zobowiązaniami. Nie sposób pominąć również kwestii tzw. kompensacji. Informacja o obowiązku wniesienia opłaty oraz nasadzenia nowych drzew nie rozwiązuje problemu. Straty, jakie poniosła lokalna społeczność, nie da się przeliczyć na kwoty ani „zrównoważyć” nasadzeniami w innym miejscu. Drzewo rosnące przez kilkadziesiąt lat w konkretnym kontekście przestrzennym nie jest równoważne młodemu nasadzeniu, często oddalonemu od miejsca wycinki. To nie jest wymiana jeden do jednego, to trwała utrata wartości środowiskowej i społecznej.   Reakcje mieszkańców są jednoznaczne. Dominuje oburzenie i poczucie, że centrum miasta jest konsekwentnie pozbawiane zieleni na rzecz kolejnych utwardzonych powierzchni i infrastruktury samochodowej. Wskazują oni, że takie decyzje pogłębiają problemy klimatyczne miasta, zamiast je rozwiązywać. Rozumiemy, że błędy mogą się zdarzać. Jednak odpowiedzialność firmy deklarującej tak wysoki standard etyczny polega na tym, aby potrafić je naprawić.   W związku z powyższym wzywamy Orange Polska do podjęcia konkretnych działań: • wycofania się z planowanej inwestycji parkingu w tym miejscu oraz odtworzenia zieleni poprzez nasadzenia dorodnych, wysokich drzew dokładnie w miejscu wycinki, a nie w innych lokalizacjach, • podjęcia, we współpracy z Miastem, działań rekompensacyjnych polegających na stworzeniu szpalerów drzew wzdłuż budynku Orange Polska oraz Alei Józefa Piłsudskiego, • publicznego odniesienia się do zaistniałej sytuacji i przeproszenia mieszkańców za działania, które miały negatywny wpływ na ich otoczenie oraz warunki życia. Deklaracje zawarte w dokumentach firmy zobowiązują. Oczekujemy, że nie pozostaną one jedynie martwymi zapisami, lecz znajdą odzwierciedlenie w konkretnych decyzjach.
    307 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Strefa Działań Miejskich Picture
  • STOP dewastacji krajobrazu Beskidu Wyspowego
    Dewastacja unikalnego krajobrazu Beskidu Wyspowego   Obecnie mamy do czynienia z bardzo szybko postępującą degradacją, a nierzadko wręcz z dewastacją krajobrazu Beskidu Wyspowego. Nowe wieże i tarasy widokowe, nasilająca się presja inwestycyjna, zabudowa polan śródleśnych, nieprzemyślane działania infrastrukturalne oraz brak spójnej, długofalowej polityki ochrony krajobrazu prowadzą do szybkiej utraty jego autentycznego charakteru. Jeżeli proces ten nie zostanie powstrzymany, istnieje realne ryzyko, że przyszłe pokolenia będą mogły podziwiać walory krajobrazowe i przyrodnicze Beskidu Wyspowego jedynie na archiwalnych fotografiach, a nie w rzeczywistej przestrzeni, która dziś ulega nieodwracalnym przekształceniom. Istotnym zagrożeniem dla integralności krajobrazu jest lokalizacja nowych dominant krajobrazowych w postaci obiektów wysokościowych i liniowych, takich jak wieże widokowe na szczytach górskich, tarasy widokowe, maszty, słupy, kolejki linowe czy ścieżki w koronach drzew. Budowa wież widokowych na szczytach gór prowadzi do trwałego zaburzenia naturalnej kompozycji krajobrazu. Obiekty tego typu stanowią element silnie ingerujący w naturalny krajobraz i wprowadzają dysharmonię kompozycyjną, zwłaszcza na obszarach o wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych. Realizacja wieży widokowej na Lubogoszczy oraz tarasu widokowego na Łopieniu skutkowałaby naruszeniem ww. unikalnych cech krajobrazu Beskidu Wyspowego oraz wprowadzeniem dominant architektonicznych obcych dla naturalnego charakteru tych gór.  Czy na każdej górze Beskidu Wyspowego musi powstać wieża widokowa?  W Beskidzie Wyspowym istnieje już gęsta sieć infrastruktury widokowej w postaci wież, obejmująca m.in. obiekty na Mogielicy, Kamionnej, Skiełku, Jaworzu i Miejskiej Górze, a także znaczącą dominantę techniczną na Luboniu Wielkim wraz ze schroniskiem PTTK. Zagospodarowanie turystyczne występuje również na Śnieżnicy. Równocześnie na Lubogoszczy i Łopieniu funkcja widokowa jest obecnie realizowana w sposób naturalny – dzięki istniejącym odsłonięciom terenu, polanom oraz powierzchniom powiatrołomowym. Wprowadzanie kolejnych obiektów widokowych w tych lokalizacjach prowadziłoby do nadmiernej kumulacji infrastruktury w krajobrazie, bez realnego zwiększenia dostępności walorów widokowych, a tym samym bez wykazania racjonalności i efektywności wydatkowania środków publicznych. Presja inwestycyjna na zagospodarowanie atrakcyjnych przestrzeni krajobrazowych Presja inwestycyjna samorządów i prywatnych inwestorów na zagospodarowanie atrakcyjnych przestrzeni krajobrazowych pod nowe inwestycje kubaturowe (np. domki turystyczne, hotele, pensjonaty, ośrodki narciarskie) prowadzi nie tylko do znacznej degradacji walorów krajobrazowych BW, lecz także do fragmentacji siedlisk i utraty bioróżnorodności. Może to również skutkować zamykaniem komponowanych widoków, panoram oraz wnętrz krajobrazowych. Zabudowa obejmuje obecnie zarówno śródleśne polany grzbietowe, jak i polany położone w strefach szczytowych. Szczególnie kontrowersyjny przykład stanowi dopuszczenie w 2023 roku realizacji inwestycji na Polanie Stumorgowej na Mogielicy — jednej z najcenniejszych krajobrazowo polan w polskich Beskidach. [1] Zagrożenie dla cennych ekosystemów  Masywy Lubogoszczy i Łopienia to jedne z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Beskidu Wyspowego, o wysokiej naturalności i dużym znaczeniu dla bioróżnorodności. Znajdują się tu obszary Natura 2000 (Lubogoszcz i Uroczysko Łopień) z licznymi gatunkami chronionymi. Rozbudowa infrastruktury turystycznej zwiększa presję człowieka, prowadzi do fragmentacji siedlisk i zakłóceń przyrody – co pokazują doświadczenia z Mogielicy. Dodatkowo oba masywy pełnią ważną funkcję hydrologiczną jako źródło wody pitnej, a wzrost ruchu turystycznego może pogorszyć jej jakość i dostępność, szczególnie w kontekście już istniejących problemów w Mszanie Dolnej. Park Krajobrazowy Beskidu Wyspowego Powołanie Parku Krajobrazowego Beskidu Wyspowego zgodnie z zapisami w Strategi Rozwoju Województwa „Małopolska 2030” to dziś pilna konieczność wobec szybko postępującej degradacji jego wartości krajobrazowych i przyrodniczych, spowodowanej działalnością człowieka. Taka forma ochrony pozwoli zachować równowagę między rozwojem a troską o dziedzictwo przyrodnicze, kulturowe i krajobrazowe. Powstanie Parku będzie sprzyjać zrównoważonemu rozwojowi, umożliwi skuteczniejsze planowanie przestrzenne, wesprze lokalne społeczności oraz przyczyni się do promocji regionu i rozwoju odpowiedzialnej turystyki. Beskid Wyspowy zasługuje na to, by jego wyjątkowy krajobraz był nie tylko podziwiany, ale i skutecznie chroniony — z myślą o dobru przyszłych pokoleń. To miejsce, które wymaga szacunku i troski — nie tylko jako przestrzeń przyrodnicza, ale również jako dziedzictwo kulturowe i emocjonalne wielu pokoleń. [1] https://tinyurl.com/4p39vvn5
    260 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Dariusz P.
  • PSL i Polska 2050 - przestańcie blokować tworzenie rezerwatów przyrody!
    Projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody autorstwa posłów PSL i Polski 2050 zablokuje tworzenie nowych rezerwatów w Polsce. Zaproponowane rozwiązania przypominają te, które od ponad 24 lat uniemożliwiają powstawanie nowych parków narodowych. Zmiany mogą też ograniczyć dochody gmin z tytułu subwencji ekologicznej, sięgające w niektórych przypadkach dziesiątek milionów złotych. Koalicja 15 października, która szła do władzy z hasłami ochrony przyrody, a w ciągu ostatnich dwóch lat objęła ochroną zaledwie 0,2% powierzchni kraju. W tym kontekście projekt stoi w sprzeczności z rekomendacjami ekspertów mówiących o konieczności objęcia ochroną co najmniej 3% powierzchni kraju [2] oraz strategią Unii Europejskiej dążącą do objęcia ochroną ścisłą 10% powierzchni lądów [3]. Dla naszego zdrowia, dla zachowania bioróżnorodności, dla przyszłości umożliwiającej życie na Ziemi potrzebujemy zacząć obejmować ochroną jak największe obszary Polski. Nie możemy dłużej czekać, gdy na naszych oczach trwa gwałtowne wymieranie gatunków, pogłębiają się zmiany klimatu, a znaczne części naszego kraju zagrożone są suszą i pustynnieniem. [1] Czerwona lista ptaków Polski, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. 2020 r. [2] OPINIA dotycząca dobrych praktyk obejmowania obszarów cennych przyrodniczo ochroną rezerwatową, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, 10 września 2025 r. [3] Unijna strategia na rzecz bioróżnorodności 2030, Przywracanie przyrody do naszego życia, Komisja Europejska, 2020 r.
    5 543 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Nie pozwólmy, by prawo przestało chronić ptaki!
    Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło konsultacje dotyczące planowanej nowelizacji Ustawy o ochronie przyrody. Nowelizacja dotyczy bardzo wielu aspektów; część proponowanych rozwiązań jest korzystna. Ale proponowana zmiana art. 56 ust. 4 i 4a jest bardzo niebezpieczna. Te artykuły określają, jakie wymogi musi spełnić np. inwestor, żeby móc uzyskać zezwolenie na naruszenie zakazów obowiązujących w stosunku do chronionych roślin, zwierząt i grzybów - czyli żeby móc np. legalnie je zabijać lub niszczyć ich siedkiska. Jeśli zostanie przyjęta zaproponowana zmiana przepisów, będzie odtąd wolno niszczyć gniazda i siedliska ptaków po prostu dlatego, że ktoś ma w tym swój interes (ze względu na tzw. "słuszny interes strony"). To ogromne zagrożenie, ponieważ chroniąc ptaki chronimy znacznie więcej! Jak piszemy w treści petycji, siedliska ptaków, również gatunków występujących stosunkowo pospolicie, zasługują na szczególną ochronę, ponieważ służą również ochronie miejsc stanowiących ostoje różnorodności biologicznej, dostarczających istotnych usług ekosystemowych. Rzadkie czy zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt zależą od złożonych łańcuchów powiązań ekologicznych obejmujących przede wszystkim liczne gatunki pospolite.  Co więcej, zwłaszcza na obszarach miejskich, miejsca będące siedliskami ptaków przyczyniają się do zmniejszania odczuwalnych, negatywnych skutków zmian klimatu oraz tzw. efektu „miejskiej wyspy ciepła”. Znacząco wpływają pozytywnie na dobrostan oraz zdrowie fizyczne i psychiczne mieszkańców.  Chroniąc siedliska ptaków, chronimy całość przyrody, a także nasze własne, ludzkie, zdrowie i samopoczucie.
    11 869 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Mateusz Laszczkowski
  • NIE dla odstrzału 35 bobrów w Nadleśnictwie Józefów!
    Działanie objęte wnioskiem jest:  • okrutne (zabicie 35 bobrów i całkowite zniszczenie 7 tam),  • nieracjonalne (dotyczy terenów podmokłych, w które bobry i tak powrócą) i • niegospodarne (regulację poziomu wody można osiągnąć znacznie tańszymi metodami). Wniosek Nadleśnictwa Józefów (woj. lubelskie) dotyczy terenów podmokłych, wg map porośniętych lasem łęgowym - okresowo zalewanym. To naturalne miejsca występowania dzikich zwierząt, w tym bobrów. Miejsce, w którym istniejącą infrastrukturę należy zabezpieczyć dostępnymi metodami, tym bardziej, że bobry będą tam wracać, a ewentualne stosunki wodne regulować znacznie tańszymi rozwiązaniami (plastikowe rury przelewowe instalowane w tamach). Wniosek zawiera również poważny brak w postaci braku ekspertyzy Zakładu Energetycznego. Poważne wątpliwości i poczucie absurdu budzi połączenie wniosku nadleśnictwa z realizacją unijnego projektu za miliony złotych dotyczącego przywrócenia lub utrzymania funkcji retencyjnej bagien, torfowisk i innych terenów podmokłych. Projekt zakłada budowę zastawek w celu podniesienia poziomu wody. Bobry wykonują tę samą pracę nieodpłatnie, z materiału naturalnego, bez ingerencji człowieka. Podpisz apel, wspólnie walczmy z suszą i bezmyślnymi działaniami wymierzonymi w dzikie zwierzęta! Apel powstał przy współpracy Akcji Demokracji  i Stowarzyszenia Nasz Bóbr z wykorzystaniem materiałów dr. Andrzeja Czecha.
    12 671 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • LIST OTWARTY SPOŁECZNOŚCI LINII OTWOCKIEJ
    My, mieszkanki i mieszkańcy dawnych nadwiślańskich letnisk, chcemy być dumni z Linii Otwockiej, która jest główną osią, kręgosłupem naszych miejscowości. Chcemy, żeby modernizacja nie ignorowała kontekstu i lokalnego dziedzictwa, lecz realizowała wartości ważne dla ludzi, którzy tu żyją i którzy są zarazem codziennymi użytkownikami tej linii. Dlatego żadamy: • Natychmiastowego zabezpieczenia środków na wyrównanie szkód krajobrazowych i przyrodniczych na Linii Otwockiej; • Rzetelnego projektu nowych nasadzeń, który realnie przywróci zielony charakter tej trasy, nie symbolicznych kilku drzewek przy tabliczce z nazwą inwestora; • Spójnej koncepcji estetycznej nawiązującej do wybitnych założeń z 1936 roku i tradycji naszych okolic – nie plastikowych blaszanych ekranów pokrytych brudem i bazgrołami, takich jak te, które widzieliśmy w dziesiątkach innych wcześniejszych realizacji;  • Przemyślanego planu parkingów zintegrowanych z nowymi przystankami, które zabezpieczą potrzeby mieszkańców i zachęcą do korzystania z kolei; • Remontu budynków Stacji Falenica i drewnianego tzw. Starego Dworca w Falenicy, zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi; • Godnego upamiętnienia rampy i miejsc związanych z Holokaustem – z prawdziwym planem edukacyjnym i kulturalnym, nie makiety wstawionej w przypadkowe miejsce. Mamy dość niedasizmu. Mamy dość prowizorki, która ośmiesza polskie państwo – 20. gospodarkę świata. Mamy dość inwestycji robionych wbrew ludziom, a nie dla nich. Oczekujemy otwarcie i transparentnie przedstawionego, kompleksowego planu działania – takiego, który przywróci wysokiej jakości zieleń, ocali krajobraz i przedwojenne zabytki, uszanuje miejsca pamięci, zapewni przestrzeń kulturalną i ułatwi, a nie utrudni, codzienne życie mieszkańców.  Nie potrzebujemy ministrów oraz innych oficjeli przecinających wstęgi. Potrzebujemy dobrej, skoordynowanej roboty – opartej na szacunku do ludzi, dziedzictwa i środowiska. Na mniej jako społeczność Linii Otwockiej nie zasługujemy. Warszawa – Józefów – Otwock,  22 marca 2026 r. Do:  Sz. Pan Dariusz Klimczak Minister Infrastruktury Sz. Pani Marta Cienkowska Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Sz. Pani Paulina Hennig-Kloska Ministra Klimatu i Środowiska Do wiadomości: Sz. Pan Rafał Trzaskowski Prezydent m. st. Warszawa Sz. Pan Marek Banaszak Burmistrz Miasta Józefowa Sz. Pan Jarosław Margielski Prezydent Miasta Otwock Sz. Pan Marcin Dawidowicz Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Sz. Pan Piotr Wyborski Prezes Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Sz. Pan Alan Beroud Prezes Zarządu PKP S.A.
    6 379 z 7 000 Podpisy
    Utworzył(a) Leniwy Szlaban i Przyjaciele
  • Ratujmy bobry przed masakrą na Pomorzu!
    Bobry zatrzymują w Polsce dziesiątki milionów metrów sześciennych wody rocznie, podnosząc poziom wód gruntowych i łagodząc suszę – likwidacja tam pogorszy kryzys wodny i zwiększy ryzyko powodzi. Rocznie niszczonych jest ok. 20 tys. tam, co zabija bobry, ryby, ptaki i żaby zależne od rozlewisk. „Bobry wracają i budują nowe tamy, które znów niszczą. Płoszenie akustyczne wypędza je z nor, by zasypać – to eksterminacja” – Jolanta Zadrożna, Stowarzyszenie „Nasz Bóbr” [1]. ​ W dobie suszy bobry pracują dla nas za darmo nad małą retencją. Nie niszczmy ich z powodu rutynowych wniosków władz! Razem możemy ocalić bobrze rodziny i wzmocnić naszą odporność na zmiany klimatu. [1] Na Pomorzu Wody Polskie chcą zniszczyć tamy bobrów w 160 miejscach, Oko. press, 20 lutego 2026 r.
    8 686 z 9 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Nie ma zgody na podwójne ceny w komunikacji miejskiej w Szczecinie.
    Bo w Szczecinie litera na autobusie decyduje, czy zapłacisz dwa razy więcej za ten sam przejazd. Bilet 15-minutowy: 3 zł. Ten sam czas, linia z literą A, B lub C: 6 zł. To nie jest detal taryfowy. To podwójna cena za kategorię linii. “1. 100% dopłaty bez 100% lepszej usługi Linie pospieszne oznaczają mniej przystanków i szybszy przejazd. Nie oznaczają wyższej klasy pojazdu, rezerwacji miejsc ani gwarancji czasu przejazdu. Nie przedstawiono publicznie danych pokazujących, że koszt obsługi takiej linii jest dwukrotnie wyższy. Autobus jest ten sam. Kierowca jest ten sam. Paliwo to samo. Skoro koszt nie jest podwójny, dlaczego cena jest podwójna? 2. To nie „premium”, to bariera systemowa Obecne zasady wymuszają dopłatę nawet wtedy, gdy ktoś zaczyna podróż biletem zwykłym i przesiada się na pospieszny odcinek. To oznacza, że system nie daje swobody wyboru – tylko karze finansowo za wejście do „niewłaściwego” autobusu. To nie jest dobrowolna opcja komfortu. To konstrukcja, która podnosi koszt racjonalnej trasy. 3. Uderza w mieszkańców dzielnic oddalonych od centrum Linie pospieszne często są najszybszym połączeniem z peryferyjnych osiedli do centrum. Dla wielu mieszkańców nie jest to wybór wygody, lecz konieczność dojazdu do pracy czy szkoły w rozsądnym czasie. Obecny model sprawia, że im dalej mieszkasz, tym drożej płacisz za dostęp do tych samych funkcji miasta. To nie jest neutralne rozwiązanie przestrzenne. To mechanizm, który utrwala różnice między dzielnicami. 4. Taryfa jest niespójna Bilety dobowe i wielodobowe obowiązują na wszystkie linie, bez dopłaty za pospieszne. Jeżeli linie pospieszne rzeczywiście generowałyby stały, znacząco wyższy koszt, różnica powinna być widoczna wszędzie. Skoro przy bilecie dobowym nie ma dopłaty, trudno uzasadnić, dlaczego przy bilecie 15-, 30- czy 60-minutowym cena rośnie o 100%. 5. Brakuje publicznych danych uzasadniających taką skalę różnicy Nie opublikowano zestawienia kosztów wozokilometra dla linii zwykłych i pospiesznych. Nie pokazano analizy, ilu pasażerów rezygnuje z przejazdu przy podwyżkach. Nie przedstawiono danych, które uzasadniałyby podwójną stawkę jako konieczność ekonomiczną. W takiej sytuacji 2× wygląda jak decyzja polityki taryfowej, a nie wynik rachunku kosztów. 6. To decyzja o modelu miasta To nie jest spór o trzy czy sześć złotych. To pytanie, czy Szczecin chce mieć system przejrzysty i równy, czy system, w którym szybka mobilność kosztuje dwa razy więcej tylko dlatego, że autobus ma literę. Transport publiczny finansowany jest z budżetu miasta. Z pieniędzy wszystkich mieszkańców. Dlatego jego podstawowe zasady powinny być jasne, proporcjonalne i społecznie uczciwe.” Inicjator petycji: Albert Andrzej Schmidt, Radny RO Drzetowo - Grabowo, Wspólne Jutro. Nowa Lewica. Promotrorzy Petycji: Ewa K. Kamińska, Członek Stowarzyszenia ,,Wspólne Jutro''. Daria Gosek-Popiołek . Posłanka na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
    109 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Albert Schmidt Picture
  • Uznanie praw Natury i środowiska naturalnego w Konstytucji
    Współczesne wyzwania ekologiczne — takie jak zmiany klimatyczne, masowe wymieranie gatunków, zanieczyszczenie rzek i powietrza, degradacja lasów — pokazują jedno: dotychczasowe prawo nie jest wystarczające, by skutecznie chronić przyrodę.  Obowiązujące przepisy traktują naturę jako zasób, który można wykorzystywać, a nie jako żywy system, który ma własną wartość i zasługuje na ochronę niezależnie od tego, czy jest przydatny człowiekowi. Uznanie natury za podmiot praw oznacza prawdziwą zmianę perspektywy: że rzeki mają prawo płynąć, lasy mają prawo rosnąć i się regenerować a całe ekosystemy mają prawo istnieć i zachować równowagę. Dzięki temu każdy obywatel, organizacja czy wspólnota lokalna mogłaby stanąć w obronie natury w sądzie — zanim dojdzie do jej zniszczenia. Taka zmiana byłaby także aktem odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń. Bo to one będą ponosić skutki tego, jak dzisiaj traktujemy naszą planetę.
    38 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Magdalena Baklinska
  • Starorzecze wysycha na naszych oczach... Uratujmy Jeziorko Czerniakowskie!
    Warszawa, 11 października 2025 r.   Podmiot wnoszący petycję: Fundacja Zielona Mrówka KRS: 0001083258 Adres siedziby: ul. Lirowa 26/64, 02-387 Warszawa przy poparciu organizacji pozarządowych, naukowców, obywateli Warszawy i całej Polski, żądających ochrony rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. ------- Rezerwat Jeziorko Czerniakowskie jest unikatowy! Nie pozwólmy na jego zniszczenie!!! Z głębokim niepokojem patrzymy na stan, w jakim znajduje się rezerwat Jeziorko Czerniakowskie   1. Z roku na rok w zatrważającym tempie obniża się lustro wody w Jeziorku. Z badań naukowców (RDOŚ w Warszawie, SGGW) wynika, że „powierzchnia Jeziorka od 1925 r. zmalała o 26%, a jego zlewnia o 12%”. W latach 2011–2013 zwierciadło wody spadło aż o 25 cm, a w 2016 r. – w ciągu zaledwie 12 miesięcy – aż o ponad 50 centymetrów.  Co powoduje tak silny ubytek wody w Jeziorku? Jak piszą naukowcy: „Nieustająca zabudowa zlewni Jeziorka, ograniczająca możliwość zasilania go wodą gruntową i opadową, jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń. Pobór wód podziemnych, brak dopływu wód z Wisły, zmiany klimatyczne (częste okresy suszy hydrologicznych) przyczyniają się do szybszego od naturalnego procesu wypłycania i zmniejszania powierzchni lustra wody tego zbiornika”. Dziś odnogi Jeziorka bardziej przypominają zarośnięte kałuże niż części jeziora, a pomosty zbudowane nad wodą w 2017 r. wyglądają groteskowo, gdyż znajdują się w znacznej odległości od wody. Starorzecze wysycha na naszych oczach.  2.  Jeziorko znajduje się pod coraz większą presją antropogeniczną – zarówno bezpośrednią, związaną z licznie odwiedzającymi rezerwat ludźmi, jak i antropopresją pośrednią związaną z postępującą zabudową.   3. Teren rezerwatu zajęty jest w dużej mierze przez uznane przez Instytut Ochrony Przyrody PAN obce gatunki o charakterze inwazyjnym, takie jak nawłoć kanadyjska i późna, orzech włoski czy rdestowiec ostrokończysty.  W 2019 r. mieszkańcy okolic Jeziorka protestowali i domagali się podjęcia działań mających na celu ochronę rezerwatu. W związku z tym Prezydent  Rafał Trzaskowski powołał zespół ds. ochrony Jeziorka Czerniakowskiego. Póki co działania zespołu pozwoliły zwiększyć bezpieczeństwo, porządek i rozwiązać pewne bieżące problemy na terenie rezerwatu. Zespół niestety nie przeprowadził do tej pory podstawowej fundamentalnej kwestii, jaką jest analiza zagrożeń dla rezerwatu, sposobu monitorowania tych zagrożeń, jak i zaproponowanie odpowiednich rozwiązań.  W związku z aktualnym stanem jeziorka Czerniakowskiego i planami wprowadzania zabudowy w jego otulinie (w związku z procedowanym obecnie plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego dla Czerniakowa Południowego), my - mieszkańcy Warszawy, wzywamy władze naszego miasta z Panem Prezydentem na czele, do podjęcia natychmiastowych działań, zmierzających do uratowania rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie.  Postulaty te są ważne dla nas mieszkańców stolicy, którzy oczekują od jej władz konkretnych i skutecznych działań prośrodowiskowych i proklimatycznych. Tego typu działania są obecnie zarówno koniecznością ze względu na postępujący kryzys klimatyczny, jak i nowocześnie rozumiane zarządzanie miastem. Dlatego Szanowny Panie Prezydencie, Szanowni Radni, Szanowne Radne, pilnie apelujemy, abyście w momencie, gdy tak wiele cennych terenów zielonych, terenów podmokłych jest nieodwracalnie niszczonych, uratowali ekosystem Jeziorka i jego Otuliny dla nas, Warszawiaków, i dla przyszłych pokoleń.
    2 099 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Przedpełska
  • STOP odstrzałowi bobrów!
    Ochrona bobrów w Polsce jest obecnie fikcją. Zamiast faktycznej ochrony mamy systemowe przyzwolenie na ich eliminację i niszczenie siedlisk. Bobry nie są szkodnikami. Są sprzymierzeńcami w walce o wodę, klimat i bioróżnorodność. Ich eliminowanie to krótkowzroczna polityka, która uderza nie tylko w przyrodę, ale także w ludzi. Czas na mądrą, humanitarną strategię współistnienia. Podpisz petycję i powiedz STOP odstrzałowi bobrów! *Raport Nasz Bóbr dostępny jest na stronie https://www.naszbobr.pl/nie-jest-dobrze-bobrze/
    25 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Słodownik
  • [Anty] Referencje dla Andrzeja Duda
    Doświadczenie i postawa Andrzeja Dudy nie daje rękojmi bycia najlepszym kandydatem na znakomite urzędy.
    4 689 z 5 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja